Tag: Tatarzy

Legenda o klątwie na Zamku Niedzica …

przez , 13.gru.2016, w Legendy

Niedzicki zamekZamek w Niedzicy wznoszący się majestatycznie nad Jeziorem Czorsztyńskim, to jedno z tych miejsc w Pieninach, którego nikomu przedstawiać nie trzeba.
Nie każdy z odwiedzających je turystów jednak wie o legendarnej klątwie, jaka od stuleci spoczywa na zamczysku.
Ponoć w skale, na której został on zbudowany znajduje się szczelina, która z każdym rokiem staje się coraz szersza, aż pewnego dnia pochłonie całą twierdzę wraz z jej pięknymi murami i wieżami. Winę za przekleństwo ponosi zły gospodarz, który przed wiekami panował na niedzickim zamku. Ale do rzeczy…

Dawno temu, gdy Pieniny pustoszone były przez tatarskie najazdy, wielu ludzi uchodzących przed azjatyckimi hordami szukało schronienia właśnie na zamku w Niedzicy.
Jego pan, człowiek okrutny i próżny, zakazał jednak wpuszczania uciekinierów z obawy o własną wygodę.
Pewnego dnia nad Dunajcem pojawiła się grupa uciekających przed Tatarami mniszek z klasztoru w Starym Sączu. Jedna z zakonnic, młoda i delikatna Weronika, nie podołała trudom długiego marszu i odłączyła się od swoich towarzyszek.

Rychło też straciła je z oczu i zabłądziła. Długo błąkała się samotnie, aż w końcu dostrzegła w oddali światło – Zamek w Niedzicy.
Wycieńczona wędrówką zaczęła kołatać do bramy i błagać strażnika, by wpuścił ją do środka, lecz ten tylko zatrzasnął przed nią wrota.
Ruszony jednak sumieniem udał się do swojego pana, aby przekazać mu wieść o niespodziewanym gościu. Niedzicki pan ucztował właśnie w towarzystwie możnych dam oraz grajków i niechętnie wyszedł przed bramę. Gdy jednak zobaczył przemoczoną i obdartą zakonnicę, szybko nakazał pachołkom ją wygnać.

Weronika w milczeniu odeszła w mrok i nikt więcej jej nie widział… Tej samej nocy nad niedzickim zamkiem zerwała się potężna burza. Niektórzy z sług złego pana twierdzili później, że wśród podmuchów wichru i huku gromów dało się usłyszeć przekleństwo.
Tajemniczy głos obwieścił oto, że pewnego dnia skała, na której stoi zamek runie i pogrzebie nieszczęsną warownię. Gdy rano burza minęła, zdumieni mieszkańcy zamku zobaczyli na skale rysę, której wcześniej nie było.
Od tej pory szczelina nieustannie się powiększa, aż pewnego dnia pochłonie zamek. Taka będzie kara za próżność złego pana, który odmówił schronienia nieszczęsnej Weronice i wielu innym ludziom, szukającym ocalenia przed Tatarami…

Komentowanie nie jest możliwe :, , , , , , , , , , , , więcej...

Legenda o Halinie z Sandomierza…

przez , 14.lis.2014, w Legendy

W XIII w. Tatarzy trzykrotnie najeżdżali Sandomierz. W czasie drugiego najazdu w 1260 r. zdobyli i spalili  miasto, ludność wymordowali, a część trafiła w jasyr. Jednym z zabitych był dowodzący obrona miasta Piotr z Krępy. Miał on córkę Halinę, którą uratował wierny sługa Boguchwał. W 1287 r. Tatarzy po raz trzeci stanęli u bram miasta. W czasie obrony zginął kasztelan Janko z Pilawy, mąż Haliny Krępianki. Obrońcy ponieśli duże straty, zginęło wielu dzielnych rycerzy i odważnych mieszczan. Sytuacja stała się krytyczna, na mieszkańców padł blady strach. Wówczas piękna Halina przygotowała fortel. Udała się do obozu wroga i opowiedziała chanowi, że wójt Witkon okrył ją hańbą, postanowiła więc się zemścić i oddać miasto w ręce Tatarów. Ci skuszeni wizją łatwych łupów i krwawej rzezi uwierzyli Halinie, która przekonywała, że otoczone murem miasto jest dobrze zabezpieczone, zdobyć je trudno, ale jest loch ukryty pod ziemią i można nim skrycie przejść do zamku. Wojownicy tatarscy ruszyli za Haliną w głąb lochów. Wówczas to ukryci sandomierzanie głazami zasypali wejście, grzebiąc napastników. Dzielna Halina poświęciła własne życie, by uratować Sandomierz, a lochy zapisały się na zawsze w dziejach miasta.

Komentowanie nie jest możliwe :, , , , , , , , więcej...

Kolumna Łez

przez , 14.cze.2014, w Historia

KŁ” … Tu zwolnij kroku wędrowcze i zatrzymaj się. Rozważ w sercu i myśli łzy, którymi zwilżyła córka dostojnego ojca Dorota Elżbieta Księżniczka Legnicy i Brzegu zaślubiona szczęśliwie dostojnemu Księciu z Nassau – Henrykowi. Podziwiaj pomnik ojcowskiej miłości, zapamiętaj to miejsce, które jest święte dla dostojnego Domu Piastów, święte dla Ciebie przechodniu, święte dla następnych pokoleń. Miejsce, gdzie Jerzy III, książę Legnicy i Brzegu na Śląsku, Jego Cesarsko-Królewskiej Mości tajny radca, podskarbi i najwyższy gubernator na obydwa Śląski – żyj szczęśliwie powiedział Jedynej, pobłogosławił Najukochańszą i pod opiekę dobrych aniołów, patronów podróżnych, pozwolił jej dnia 17 marca 1664 roku wyruszyć z ojczyzny do Dillenburga, żegnając się wzajemnie tysiącami uścisków, westchnień i życzeń. Uczcij i uszanuj ten stół będący świadkiem tej wielkiej szlachetności. Jedź dalej w zdrowiu i żyj szczęśliwie.KŁ (1)Taką oto inskrypcję widzimy na symbolicznej, granitowej księdze u stóp obelisku Kolumny Łez w Ulesiu koło Legnicy. Zabytkowy obelisk znajduje się w centrum wsi, przy drodze wylotowej do Lipiec i jest najstarszym na Śląsku wystawionym w miejscu publicznym nowożytnym pomnikiem o wyłącznie świeckim charakterze. Wzniesiony został w 1664 roku na polecenie księcia legnicko – brzeskiego Jerzego III (najstarszego syna księcia Brzeskiego, czołowego przywódcy protestantów śląskich) na pamiątkę rozstania z córką, wyjeżdżającą do Dillenburga w niemieckiej Hesji do nowo poślubionego małżonka, Henryka von Nassau-Dillenburg. Na obelisku zamieszczono inskrypcję po łacinie wzywającą przechodniów do chwili zadumy w miejscu, które Dorota Elżbieta zrosiła swymi łzami. Obiekt ten uznawano za na tyle istotny, że został zaznaczony na mapie księstwa legnickiego z 1736 roku wydanej przez oficynę Spadkobierców Homanna i do końca XIX wieku oznaczano jego położenie na kolejnych mapach okolic Legnicy.KŁ (2)Pod koniec XVIII wieku zaczął jednakże ulegać zniszczeniu, a miejscowa ludność i władze nie interesowały się jego losem. Odnowienia obelisku dokonano w 1858 roku oraz na początku XX wieku z inicjatywy Towarzystwa Historii i Starożytności z Legnicy, któremu wsparcia finansowego udzieliły władze Rejencji i powiatu ziemskiego w Legnicy, a także prywatny właściciel gruntu na którym znajdował się obelisk. Pierwotnie obelisk znajdował się na skraju wsi u wylotu gościńca, do centrum wsi został przeniesiony przy okazji renowacji. Wizerunek obelisku znajduje się w herbie gminy Miłkowice, stanowiąc nawiązanie do piastowskiej historii gminy. Ponowne prace konserwacyjne przy zabytku miały miejsce w 1995 roku na zlecenie Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Legnicy przywracając kolumnie dawny blask, niestety nie na długo. Obelisk będący cenną pamiątką piastowskiego Śląska w chwili obecnej ponownie niszczeje (obdrapana i trawiona przez kwaśne deszcze). Kolumna Łez wkrótce może zamienić się w Szlochającą Kolumnę.

Ciekawostki z Ulesia

Tajemnicze szczątki ludzkie zostały odkopane na obrzeżach Ulesia we wrześniu 2004 roku w trakcie remontowania linii kolejowej. Z małej żwirowni brano piasek i właśnie tam koparka wykopała kości. Szczątki pozbierano, sprawdzono, czy nie ma ich więcej i wysłano do badania. Okazały się nimi szkielety dwóch kobiet i czterech mężczyzn. Zakład Medycyny Sądowej we Wrocławiu określił ich wiek w przedziale od co najmniej 20 do nawet kilkuset lat. Wśród nich mogły się znajdować kości Azjatów, najprawdopodobniej Tatarów. Mogą to być szczątki pochodzące z 1241 roku, gdy doszło do bitwy pod Legnicą. Szkoda, że koparka zniszczyła to bardzo tajemnicze znalezisko, gdzie leżały te kości.

Wojownicy mongolscy byli soleni i zabierani na swoje ziemie albo chowano ich w kurhanach. Nic nie można powiedzieć o tym wykopalisku, bo nie zachowały się żadne przedmioty materialne. Mogą to być także szczątki jeńców czy robotników, którzy zostali zabici lub zmarli podczas działań wojennych. Prokuratura Rejonowa w Legnicy poinformowała Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej w Miłkowicach, że można zabrać te kości i je pochować, co nie okazało się takie proste. Jerzy Szachuniewicz, prezes Narodowego Centrum Kultury Tatarów w Polsce podjął się dalszej realizacji tego tematu, między innymi dokładnego sprawdzenia czy są to szczątki muzułmanów, a w przypadku potwierdzenia tego faktu, zajęcia się pochówkiem.

Komentowanie nie jest możliwe :, , , , , , , , , , , , , , , , więcej...

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formularza:

Nadal nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zostaw komentarz w notce, lub skontaktuj się z nami a zajmiemy się tym.

Blogroll

Kilka bardzo polecanych stron...