Tag: pomniki przyrody

Drewniany kościół w Sieniawie

przez , 01.lut.2017, w Zabytki

Kościół św. Antoniego w SieniawieXVIII-wieczny zabytkowy drewniany kościół, za sprawą mrzonek krnąbrnego proboszcza miał bezpowrotnie zniknąć ze wsi, zostać rozebrany i przeniesiony. Zdemontowano tabernakulum …
Dzięki staraniom parafian został ocalony – przeniesiono za to proboszcza …

Położenie
Sieniawa znajduje się w gminie Raba Wyżna w województwie małopolskim. Ta 2-tysięczna, 6-kilometrowa łańcuchowa wieś, położona jest w kotlinie, wzdłuż rzeki Raba, która dzieli dwie krainy geograficzne: pasmo Gorców i Pasmo Podhalańskie – pomiędzy Rabską Górą (Wierchy) 783 m n.p.m. (od północy), a górami Bucznik 783 m n.p.m., Trubacz 803 m n.p.m., Janiłówka 817 m n.p.m. (od południa).
Początki wsi sięgają XV wieku, kiedy to przez kilku wolnych kmieci – węglarzy, zostaje założona osada. Po raz pierwszy została wymieniona w dokumentach w 1581 roku, które znajdują się w archiwach Kurii Krakowskiej. Sieniawa została lokowana na prawie niemieckim przez wojewodę krakowskiego Wawrzyńca Spytko Jordana.
Jej nazwa pochodzi najprawdopodobniej od słowa „sień” – zaciemnionego pomieszczenia za wejściem do chałupy, prowadzącego do dalszej części domu.

Najważniejszym i najciekawszym zabytkiem w Sieniawie jest drewniany kościół p.w. św. Antoniego Padewskiego, wybudowany kosztem właściciela wsi Andrzeja Sendzimira herbu Ostoja i jego żony Anny z Sierakowskich, zlokalizowany poniżej nowego kościoła p.w. Niepokalanego Serca NMP.
Według prawa wieś organizowano w oparciu o władze sołtysa, który był odpowiedzialny za prawidłowy podział łanów w granicach wsi, sprawował też władze administracyjna oraz rozstrzygał spory między mieszkańcami. W zamian za to miał przywilej wyboru najlepszego gruntu.
W XVII wieku grunty sołtysa nabywa dziedzic z Raby Wyżnej – Kasper Sierakowski pochodzący z Bogusławic, który wybudował dwór i zabudowania folwarczne. W latach czterdziestych XVIII wieku nowym właścicielem majątku i całej Sieniawy został Andrzej Sendzimir, który rozpoczął starania o budowę kościołka.Drewniany kościół w SieniawieHistoria
Tak więc z fundacji właściciela wsi, stolnika wieluńskiego Andrzeja Sendzimira herbu Ostoja oraz jego żony Anny z Sierakowskich (siostry arcybiskupa lwowskiego obrządku łacińskiego Wacława Hieronima Sierakowskiego), w 1740 roku zostaje ukończona budowa drewnianej kaplicy dworskiej, obsługiwanej przez prywatnego kapelana Sendzimirów, a po jego śmierci została przemianowana na kościółek z posługą należącą do każdorazowego proboszcza z parafii p.w. św. Stanisława Biskupa Męczennika w Rabie Wyżnej, której to podlegała Sieniawa (wraz z pobliską Bielanką i położonymi nieco dalej Rokicinami Podhalańskimi).
16 maja 1768 roku Anna Sendzimirowa w swoim testamencie spisanym w Stradomiu, przeznaczyła dla kościółka w Sieniawie 7.000 złotych polskich. Wykonawcą swej ostatniej woli uczyniła swojego brata Romana Sierakowskiego z Bogusławic, który był chorążym województwa, podstarostą i sędzią grodzkim w Krakowie.

Jak wynika z zapisów w kronice parafii Raby Wyżnej, staraniem Julii z hrabiów Drohojowskich baronowej Borowskiej (1815 – 1889), żony właściciela Sieniawy barona Kaliksta Borowskiego (1801 – 1872), w 1858 roku do świątyni została przybudowana zakrystia, a w 1860 roku całe jej wnętrze odrestaurowano – zostały odnowione i pozłocone ołtarze, całe wnętrze odmalowane.
Ponadto dziedziczka Julia Borowska (będąca córką właściciela Czorsztyna – Jana Maksymiliana Drohojowskiego, zmarłego w 1851 roku i Wiktorii z Grudnickich), starała się uposażać drewniany kościółek św. Antoniego najlepiej jak tylko mogła. W 1845 roku ufundowała do świątyni złoty kielich, a w 1857 i 1861 roku mszał i nowe szaty liturgiczne.
Borowscy w posiadanie Sieniawy weszli od końca XVIII wieku, kiedy to dobra folwarczne należące wcześniej do Andrzeja Sendzimira herbu Ostoja przeszły w posiadanie barona Józefa Borowskiego (ur. w 1760 roku) ojca Kaliksta.

W latach 1927 – 1932 (proboszczem parafii Raba Wyżna był ks. Józef Poloński 1892 – 1983) przykryto kościół św. Antoniego nowym gontem, naprawiono organy, a także zakupiono nowe dzwonki. Nieopodal świątyni wybudowano również drewniany Dom Katolicki. W 1936 roku poddano nieznacznie modyfikacji wygląd kościółka, między innymi poprzez dobudowanie przedsionka od strony zachodniej. Zlikwidowano tym samym na osi świątyni bramkę w sobotach. Od tamtego czasu konstrukcja pozostała niezmieniona.
W czerwcu 1942 roku został tutaj ochrzczony Andrzej Zoll (ur. 27 maja 1943 roku w Sieniawie), profesor prawa UJ i były przewodniczący PKW, sędzia i prezes Trybunału Konstytucyjnego oraz Rzecznik Praw Obywatelskich.
W 1950 roku kościołek został ogrodzony drewnianym płotem, a ponowne położenie gontu na świątyni miało miejsce w 1959 roku. Nad pracami nadzór sprawował konserwator zabytków z Krakowa. Wstawiono również nowe okna i zakupiono obraz Serce Matki Bożej.Dom Katolicki przy kościele12 czerwca 1977 roku wizytujący parafię Raba Wyżna metropolita krakowski kardynał Karol Wojtyła odprawił w kościółku św. Antoniego mszę świętą odpustową.
Od utworzenia w Sieniawie parafii w 1983 roku, do wybudowania w 1990 roku nowego kościoła, pełnił on funkcję świątyni nowo powstałej parafii. Samodzielna parafia w Sieniawie została erygowana przez metropolitę krakowskiego, kardynała Franciszka Macharskiego dekretem z 1 lutego 1983 roku.
Jej pierwszym proboszczem został mianowany (pochodzący z Nowego Targu) ks. Tadeusz Kubowicz (1943 – 2010), który bardzo szybko przystąpił do budowy nowej świątyni. Od 1986 roku zaczęto gromadzić materiały, budowę rozpoczęto rok później, natomiast prace zostały zakończone w 1989 roku. Kamień węgielny, pochodzący z grobu św. Piotra w Rzymie (poświęcony przez papieża Jana Pawła II), wmurował 21 października 1990 roku metropolita krakowski i tym samym kościół św. Antoniego przestał pełnić funkcję kościoła parafialnego.

Architektura
Kościół wybudowany jest z drewna jodłowego w konstrukcji zrębowej. Elewacja kościoła jest szalowana pionowo z listwowaniem. Dach prezbiterium czterospadowy, kryty gontem, na kalenicy znajduje się zgrabna wieżyczka sygnaturkowa z pozorną latarnią, do której w 1947 roku zakupiono dzwonek (wcześniejszy został zrabowany podczas działań w czasie II wojny światowej przez żołnierzy Armii Czerwonej). Budynek otoczony jest sobotami wspartymi na słupach (soboty pozostają bez szalunku) – otwartymi podcieniami.
Świątynię otaczają liczące prawie 300 lat lipy – pomniki przyrody.
We wnętrzu znajdują się trzy późnobarokowe ołtarze z XVIII wieku. W dwukondygnacyjnym ołtarzu głównym umieszczono obrazy współczesne. W prawym ołtarzu obrazy ukazują św. Józefa z dwunastoletnim Chrystusem i św. Barbarę. Znajdujący się wcześniej w lewym ołtarzu obraz Matki Boskiej Sieniawskiej z 1 połowy XVIII wieku przeniesiono do nowego kościoła, podobnie jak obraz przedstawiający Niepokalane Serce Najświętszej Marii Panny (obecnie umieszczony w ołtarzu głównym nowego kościoła), namalowany przez artystkę Marię Przyborowską z Warszawy.

Mąż artystki, oficer Wojska Polskiego, po 17 września 1939 roku dostał się do niewoli radzieckiej i został osadzony w obozie jenieckim w Starobielsku, po czym zamordowany przez NKWD w Katyniu w kwietniu 1940 roku. Malarka przyjechała do Sieniawy w 1941 roku. W 1956 roku przekazała obraz w prezencie proboszczowi parafii Raba Wyżna ks. Józefowi Polońskiemu. Z jego woli obraz umieszczono w sieniawskim kościółku św. Antoniego, a po wybudowaniu nowej świątyni został przeniesiony do niej.
Polichromie wnętrza pochodzą z 1845 roku. Wartościowymi elementami wyposażenia są również stacje drogi krzyżowej z XVIII wieku (na które warto zwrócić uwagę pod kątem cennych zabytków malarstwa), prosta ambona z wielobocznym korpusem oraz prospekt organowy w stylu barokowym z drugiej połowy XVIII wieku.
Szczególną atencją wśród wiernych, otaczany jest święty Antoni, słynący na okolicę jako patron małżeństw.Sieniawa. Drewniany kościółNa zakończenie
W 2010 roku w głowie nowego proboszcza Bogusława Wróbla zrodził się chory pomysł rozebrania i przeniesienia drewnianego kościółka św. Antoniego do Woli Justowskiej koło Krakowa, gdzie w 2002 roku spłonęła podobna drewniana świątynia. Jak informował miejski konserwator zabytków p. Jerzy Zbiegień – w miejscu spalonej świątyni miał powstać nowy kościół drewniano – murowany, a na terenie zespołu budownictwa drewnianego stanąć drewniany kościółek sprowadzony z Sieniawy. Do końca nie wiadomo jakie naprawdę pobudki kierowały proboszczem i jaki miał w tym interes, intencje (?). Proboszcz doprowadził do zdemontowania tabernakulum (!).
Sprawę tą swego czasu szeroko nagłaśniały lokalne media. Na szczęście dzięki staraniom i zabiegom mieszkańców Sieniawy, świątynia została uratowana i pozostała na swoim miejscu – na swoim miejscu nie pozostał jednak proboszcz, którego udało się przenieść ku uciesze większości parafian.

Od grudnia 2016 roku nowym proboszczem w Sieniawie został mianowany ksiądz Andrzej Jeleń z Krakowa.
Kościółek w Sieniawie zachował się w niezmienionym stanie od czasu budowy. Raz w roku, w czerwcu, uroczyście obchodzony jest odpust ku czci patrona świątyni św. Antoniego. W chwili obecnej trwa konserwacja techniczna i estetyczna ołtarza bocznego św. Andrzeja, która jest pierwszym etapem finansowanym ze środków Urzędu Małopolskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Krakowie.
Ten obiekt sakralny należy do najpiękniejszych drewnianych świątyń Małopolski i jest niewątpliwie wart odwiedzenia i zobaczenia – jest częścią szlaku architektury drewnianej województwa małopolskiego (wpisany do rejestru zabytków pod nr: A-218/118 z dnia 25.09.1961 roku). Obecnie stoi zamknięty i nie jest udostępniony do zwiedzania, ale może już wkrótce za sprawą nowego proboszcza otworzy swoje podwoje.

Komentowanie nie jest możliwe :, , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , więcej...

Przełom rzeki Staruchy. W poszukiwaniu śladów dawnego górnictwa

przez , 14.mar.2014, w Ciekawe miejsca

Potok Starucha ma swoje źródło między północnym stokiem góry Owczarek 448 m n.p.m. a wschodnim zboczem Czartowskiej Skały 463 m n.p.m. i płynie w kierunku wschodnim do wsi Chełmiec, stanowiąc wraz z potokiem Męcinką dopływ Nysy Szalonej. Przed Chełmcem tworzy on przełom pomiędzy bazaltowymi górami Jeżycą 398 m n.p.m., Kowalską Czubą 344 m n.p.m. i Zamkową 381 m n.p.m., przez który przebiega ścieżka dydaktyczna o charakterze przyrodniczym, jakim jest rola lasu pod kątem ekologicznym, rekreacyjnym i użytkowym. Przełom potoku Starucha posiada też swoją bogatą historię związaną z dawnym górnictwem w tym rejonie rud żelaza, miedzi, srebra i ołowiu, którego początki datowane są na XV-XVI wiek. Sama wieś Chełmiec wzmiankowana była już w 1202 r. i podobnie jak jej przysiółki, Jeżyków i Raczyce, rozwijała się jako osada górnicza. Na szczycie góry Zamczyska 305 m n.p.m. znajdowało się grodzisko z XI-XII wieku.

Ścieżka dydaktyczna ma swój początek przy wiatach turystycznych umiejscowionych po lewej stronie drogi z Jeżykowa do Raczyc. Przy wiatach jak i na całej trasie ścieżki, znajdują się tablice informacyjne umieszczone przez Nadleśnictwo Jawor. I już tutaj natrafić można na pierwsze ślady dawnego górnictwa – widoczny, zawalony wlot sztolni znajdującej się na przeciwko wiat, po drugiej stronie Staruchy, na zboczach Zamkowej. Odnaleźć tu można rosnącego gromadnie Łuskiewnika różowego (Lathraea squamaria). Jest to bylina stosunkowo pospolita w Polsce, a jej podziemne rozgałęzione kłącze pokrywają łuskowate, białawe liście. Nad powierzchnię gleby wyrasta wyłącznie krótkotrwały pęd kwiatonośny o wysokości do 25 cm. Roślina osiąga stadium kwitnienia po około 10 latach od wykiełkowania. Różowe kwiaty zebrane są w gęste, nierozgałęzione i jednostronne grono. Występuje w świeżych i wilgotnych lasach liściastych i zaroślach – preferuje zwłaszcza „czyste ekologicznie” fragmenty grądów.

Łuskiewnik jako roślina bezzieleniowa nie zawierającą chlorofilu, a tym samym nie zachodzi u niej proces fotosyntezy (nie jest samożywna). Pasożytuje na korzeniach drzew i krzewów liściastych. Z korzeni żywiciela pobiera za pomocą ssawek substancje organiczne oraz wodę z solami mineralnymi. Ssawki wnikają tylko do elementów przewodzących wodę, drewna, a nie do łyka. Rozwój łuskiewnika wczesną wiosną wiąże się z koncentracją substancji zapasowych w roślinach żywicielskich. Substancje owe wędrują jako wstępujący strumień soków drogami przewodzącymi z korzenia do gałęzi. Wówczas pasożyt odciąga substancje konieczne dla swego rozwoju i potrafi zmagazynować je we własnych korzeniach i kłączach. Łuskiewnik nie jest pasożytem bardzo agresywnym, nie wyrządza poważnych szkód żywicielowi, np. poprzez silne wyniszczenie organizmu.

Zostawiając po prawej mostek na Starusze, gdzie droga i czerwony szlak prowadzą na Dębnicę i Górzec, kierując się prosto drogą przez kolejny mostek, za którym szlak niebieski skręca w lewo prowadząc przez Młynik 400 m n.p.m. do Myślinowa, po prawej płynie meandrująca Starucha, a na zboczach Zamkowej zauważyć można kolejny wlot do sztolni, spod której wypływa ciek wodny rdzawej barwy, co świadczy o drożności sztolni. Mijając okazały dąb ścieżka doprowadza do kolejnego mostku, przez który droga wiedzie ku zabudowaniom Raczyc. Tu omija go z lewej wprowadzając droga gruntową w las mieszany. Po około 500 metrach wygodna droga zmienia się w zniszczony wyrębem lasu szlak, trawersujący od północy Kowalską Czubę, doprowadzając do okazałego i wysokiego buka – pomnika przyrody. Za bukiem znajduje się jar wprowadzający do kolejnej zawalonej sztolni.

Dalej ścieżka przekracza Staruchę i od tego momentu zauważyć można kilka rdzawych cieków wodnych zasilających ją. Rdzawy ich kolor pochodzi od utlenionych związków rud żelaza, wypłukiwanych z nieistniejących w chwili obecnej wyrobisk górniczych Kowalskiej Czuby. Na tym odcinku ścieżki przy pewnej dozie szczęścia można spotkać spore stado muflonów. Muflon (Ovis aries musimon) jest najmniejszym przedstawicielem dzikich owiec, przodkiem owcy domowej, który pierwotnie występował tylko na Korsyce i Sardynii, a później został introdukowany w wielu miejscach Europy, w tym i w Polsce. Obecnie jest dość powszechnym gatunkiem spotykanym w Sudetach. Na terenie kraju stwierdzono negatywny wpływ muflonów na rodzimą przyrodę, w tym na cenne i chronione siedliska naskalne i narumoszowe oraz ciepłolubne postaci lasu lipowo – klonowego.

Przemieszczanie się i żerowanie muflonów powodują ubożenie runa, osłabienie naturalnego odnowienia w zbiorowiskach leśnych, ustępowanie wyspecjalizowanych roślin naskalnych i leśnych, a także uruchamianie procesów erozyjnych co może skutkować fizycznym niszczeniem całych płatów rzadkich siedlisk. Na żer wychodzi zwykle o zmierzchu, lecz tam, gdzie nie jest niepokojony, muflon pasie się również w ciągu dnia. Jest bardzo sprawnym zwierzęciem, dobrze widzi, w razie potrzeby szybko biega i skacze. Tak jak samice owcy domowej, samice muflona beczą. Tryki rzadko wydają dźwięki. W czasie rui odgłos zderzających się rogów niesie się na wiele kilometrów. Swoje terytorium zaznaczają wydzieliną gruczołów znajdujących się między palcami. Żyją w stadzie nazywanym kierdlem. Ruja przypada na październik lub listopad. Ciąża, po której rodzi się zazwyczaj jedno jagnię, trwa 5 miesięcy. Już w kilka godzin po porodzie młode o masie 2 kg podąża za matką. Pożywienie ich stanowią rośliny zielne, liście krzewów i owoce. Zimą zadowolą się suchymi liśćmi, korą drzew, gałązkami i porostami.

Dalej ścieżka biegnie pod górę, na północny – zachód, a potem na północ i wschód, by tym samym zatoczyć pętlę przez Jeżycę 398 m n.p.m. do zabudowań Raczyc i mostku na Starusze. W lesie można odnaleźć kilka kamiennych słupków wyznaczających niegdyś pola górnicze, pozostałości w postaci zapadlisk, ping, niewielkich hałd oraz pojedyncze, rozrzucone głazy bazaltowe. Do historii dawnego górnictwa tego rejonu, jak i pozostałości po nim, powrócimy w odrębnej publikacji o przełomie rzeki Staruchy.

Komentowanie nie jest możliwe :, , , , , , , , , , , , , , , więcej...

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formularza:

Nadal nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zostaw komentarz w notce, lub skontaktuj się z nami a zajmiemy się tym.

Blogroll

Kilka bardzo polecanych stron...