Tag: ołtarz

Czerwony Klasztor

przez , 01.kwi.2017, w Ciekawe miejsca

Czerwony KlasztorCzerwony Klasztor (Červený Kláštor) to niewielka słowacka wieś w powiecie Kieżmark, leżąca przy granicy z Polską, oddzielona rzeką Dunajec od Sromowców Niżnych. Usytuowana w ciasnej dolinie nazwanej Doliną św. Antoniego, między Pieninami (Klasztorną Górą 657 m n.p.m.), a Magurą Spiską (Klasztorną Górką 539 m n.p.m.) pełni funkcję centrum turystycznego. Obecna miejscowość Czerwony Klasztor powstała w 1948 roku po połączeniu wsi Nižné Šváby (Niżne Szwaby) i Smerdžonka/Červený Kláštor-Kúpele (Śmierdzonka – od źródła mineralnego o silnym zapachu siarkowodoru) oraz osady Czerwony Klasztor wraz z najbliższą okolicą. Znana jest przede wszystkim z dawnego klasztoru kartuzów i kamedułów, ufundowanego z ręki węgierskiego magnata Kokosza Berzewiczego w 1319 roku. Z fundacją klasztoru związana jest ciekawa historia niezwykłych okoliczności temu towarzyszących.

Udokumentowane źródła wspominają, że Kokosz Berzewicz/Brezowicz, syn Rikolfa z rodu Brezowickich, wraz ze swoimi współtowarzyszami zabili Chyderyka Frydrycha z rodu Gyorgów, który był prepozytem szariskich krzyżowców w Chmielowie. Sąd pojednawczy, obradujący w Lewoczy w 1307 roku ogłosił wyrok, w którym postanowiono, że prócz innych konsekwencji tego czynu, Kokosz musi założyć 6 klasztorów, co miało zapewnić zbawienie duszy zamordowanego oraz zamówić w nich 4000 mszy. Jednym z nich był właśnie klasztor kartuzów położony nad Dunajcem, na założenie którego, Kokosz podarował kartuzom z Letanowic 62 popłuża ziemi z majątku wsi Lechnica. Popłuże to areał ziemi, który da się obrobić jednym pługiem (około 65 ha). W 1319 roku Spiska Kapituła potwierdza założenie klasztoru, a rok później król Karol Robert uchwalił jego akt fundacyjny.DziedziniecBudowa kompleksu klasztornego rozpoczęła się w katastrze wsi Lechnica po 1320 roku, dlatego też przez wiele długich lat nazywany był Klasztorem Lechnickim i była również wspierana przez polskich władców – Kazimierza Wielkiego i Królową Jadwigę. Ciekawostką jest, że krakowscy mieszczanie na utrzymanie klasztoru przeznaczyli połowę wsi Rychwałd. Początkowo zamieszkany był przez mnichów z zakonu kartuzów. Kartuzi wybrali dla siebie miejsce w otoczeniu przyrody, w jednym z najpiękniejszych zakątków Zamagurza nieopodal rzeki Dunajec. Był to już drugi klasztor kartuzów na Spiszu, pierwszy istniał na Skale Schronienia Lapis refugii, obecnie Kláštorisko w Słowackim Raju. Później zmieniono jego nazwę na Czerwony Klasztor – od czerwonych ceglanych ościeżnic i żebrowania sklepień. Nazwa klasztoru stała się z czasem również nazwą wsi. Klasztor będący początkowo filią macierzystego klasztoru z Letanowic, usamodzielnił się już w 1371 roku. Uzyskał także ważne przywileje, do których należało między innymi prawo łowienia ryb w Dunajcu, prawo prowadzenia młyna i warzenia piwa.

Obecnie na całym świecie żyje około 400 kartuzów i kartuzek w 23 klasztorach, w tym pięciu żeńskich. Po pięć klasztorów jest w Hiszpanii i Francji, cztery znajdują się we Włoszech i po jednym w Szwajcarii, Słowenii, Portugalii, Niemczech, Anglii, Korei Południowej, Brazylii, Argentynie i USA.
Kartuzi zachowywali surową ascezę (skupioną na swoim wewnętrznym życiu), całkowitym odizolowaniu od świata zewnętrznego (do takiego sposobu życia był przystosowany cały klasztor), poszcząc, kontemplując i prawie całkowicie milcząc.
Zachowywanie milczenia, wynikające z reguł zakonu, nie tylko w kontaktach z obcymi, ale także między braćmi, nadawało im imię „milczących niemych mnichów”.
Z ich trybem życia idealnie harmonizował strój – długa biała koszula, długi biały habit z kapturem, pas z różańcem. W zimie nosili kożuchy z barana, obuwie stanowiły skórzane kierpce.HabityStrawa mnichów podlegała również ścisłej ascezie i odznaczała się wstrzemięźliwością, bezmięsną dietą. Jadło składało się z roślin strączkowych, produktów zbożowych, warzyw i owoców, miodu, jajek, sera. Zabronione było jedzenie mięsa, wyjątek stanowiły ryby, ale mogli je jeść tylko chorzy lub pracujących fizycznie bracia. Trzy razy w tygodniu reguły nakazywały post o chlebie i wodzie. Posiłki przygotowywali sobie sami w swoich celach. Wspólna jadalnia wykorzystywana była tylko w niedziele i święta. Jedzenie przygotowywał wtedy kucharz który mógł mówić. Pełnił on też funkcje furtiana i pilnował klasztoru. Prawidła pozwalały podawać dodatkowe jedzenie – jaja, ser i ryby podczas szczególnych wydarzeń (na przykład przy wyborze przeora).
Zakonnicy byli też utrzymywani z podatków pochodzących z 10 wsi.

Przełożonym klasztoru był przeor. Zgromadzenie kartuzów składało się z ojców (patrów) mających święcenia kapłańskie, mieszkających w wydzielonej części klasztoru, w tak zwanej klauzurze i eremach oraz braci (fratrów), mnichów znajdujących się niżej w hierarchii. Bracia zamieszkiwali wspólnie budynek konwentu, a głównym ich obowiązkiem było zajmowanie się czynnościami gospodarczymi i dbanie o sprawy materialne. Kartuzi ojcowie nie mieli posłannictwa kaznodziejskiego. Wielkie znaczenie przywiązywali do ksiąg jako „wiecznego pokarmu duszy”. Ponieważ nie mogli głosić Słowa Bożego ustami, przepisywali księgi, czyli „głosili rękami”. Do kolejnych ich zajęć należała alchemia i astrologia. Mieli ściśle wyznaczony czas na pracę intelektualną, kontemplacje, modlitwę oraz odpoczynek.Domek przeoraSielankowe życie klasztoru zakłóciły dwa najazdy wojsk husyckich na Spisz – w 1431 i 1433 roku, kiedy to został spustoszony. Jednym z przywódców husyckich był Piotr Aksamit z Koszowa. Wybudował swoją warownię w pobliżu klasztoru, wśród skał niedaleko jaskini Aksamitka. Burzliwa sytuacja ustabilizowała się dopiero po 1462 roku. Wówczas po ustaniu husyckich najazdów przystąpiono do odbudowy klasztoru. Mnisi otrzymali ponownie potwierdzenie dawnych przywilejów oraz wzbogacili się o nowe darowizny, jak winnice w Templinie. Z Koszyc otrzymywali daniny – sukno, ryby i olej.
Nadejście reformacji i wewnętrzne waśnie w Królestwie Węgier (po bitwie pod Mohaczem w 1526 roku), doprowadziły do upadku obu spiskich klasztorów kartuskich.

Na początku XVI wieku wpływ reformacji, a także walk o władzę, doprowadziły do pojawienia się religijnej nietolerancji i upadku gospodarczego. Klasztor zaczął wyprzedawać i tracić swoje majątki. W 1545 roku klasztor został zaatakowany przez oddziały z zamku w Niedzicy. Mnisi zaczęli stopniowo opuszczać klasztor. W 1563 roku król Ferdynand rozwiązał zakon kartuzów, a klasztor przekazał prepozytowi Spiskiej Kapituły.
Klasztor Lechnicki przestał istnieć wraz ze śmiercią jego przeora w 1567 roku. Zabudowania klasztorne przeszły na własność państwa, pozostając nimi w latach 1569 – 1710.
Po rozwiązaniu klasztoru kartuzów w 1563 roku administrację jego majątków przejął spiski prepozyt Gregor Bornemisz. Po 1569 roku klasztor przechodzi w ręce świeckich właścicieli.Wnętrze domku przeoraW 1625 roku cesarz Ferdynand II podarował klasztorne majątki Pawłowi Rakoczemu, który rozbudował klasztor. W posiadaniu tej szlacheckiej rodziny klasztor pozostawał aż do 1699 roku. Następnie został sprzedany biskupowi Nitry Władysławowi Matiaszowskiemu, powracając w kościelne ręce. Biskup miał zamiar obsadzić w klasztorze na powrót zakon kartuzów, jednak jego plan się nie powiódł. Testament z 1705 roku przekazywał klasztor zakonowi kamedułów Kongregacji Monte Corona i w 1711 roku klasztor przechodzi w ręce kamedułów, pustelników o surowej regule, do roku 1782. Zgodnie z postępującymi potrzebami zakonu, klasztor stopniowo odnawiano i przebudowywano w stylu barokowym.
W 1747 roku kameduli konsekrowali odremontowany i odmalowany kościół p.w. św. Antoniego Pustelnika. W 1750 roku dobudowali do niego wieżę. W 1754 roku odnowili skrzydło stanowiące wejście do klasztoru i wybudowali zewnętrzny gospodarczy dziedziniec.

Tym samym w połowie XVIII wieku kościół zyskał formę pozostającą do dziś. Wybudowano nowe cele dla mnichów. Na dziedzińcu zewnętrznym znajdowała się gospoda dla pątników, stajnie, studnia, wozownia, i słodowania browaru. Młyn znajdował się w południowo – wschodniej części klasztoru. Kameduli zajmowali się leczeniem chorych, zbieraniem i uprawą roślin leczniczych oraz sporządzaniem leków. Dodatkowo trudnili się rolnictwem i pszczelarstwem.
Po dekretach cesarza Józefa II w 1782 roku, zakon w Lechnicy przestaje istnieć. Archiwum zostało wywiezione do Budapesztu, z kolei część kościelnego wyposażenia sprzedana do Muszyny. Coraz bardziej podupadający klasztor w 1820 roku trafił do kapituły greckokatolickiej w Preszowie. Dobra zakonu zostały rozdysponowane wśród kilkuset rodzin niemieckich kolonistów, którzy w tym czasie przybyli do pobliskich Dolnych Lechnic (Unterlechnitz), wówczas też upowszechniła się niemiecka nazwa Rotes Kloster (węg. Vöröskolostor).Zegary słoneczne i wieża kościelnaJadwiga Łuszczewska (Deotyma) zwiedzająca w 1860 roku klasztor zastała go zrujnowanym, ale kościół był zadbany.
Niemniej jednak, pomimo niedługiej misji kamedułów, ich dzieła zapisały się złotymi zgłoskami w dziejach naszej kultury. W 1745 roku w klasztorze powołano tak zwane Professorium – uczelnię teologiczną przeznaczoną dla młodych pustelników kamedulskich, działającą do 1772 roku.
W połowie XVIII wieku jako wybitną postacią zakonu zapisał się ojciec Romuald Hadbavny będący opiekunem duchowym konwentu. Wspomniana uczelnia teologiczna oraz funkcja Hadbavnego jako archiwisty i bibliotekarza umożliwiły mu prowadzenie dociekań i badań religioznawczych oraz językoznawczych. Uważany jest za autora pierwszego przekładu Pisma Świętego na słowacki język przedbernolakowski. Brał również udział w pracach nad słownikiem łacińsko-słowackim „Sylabus dictionari latini slavonicus” (1763 rok) i przetłumaczył pieśń Ludwika Blossa, francuskiego mistyka, na poprawny język zachodniosłowacki.

Kolejną postacią owianą legendami był brat Cyprian, właściwie – Franz Ignatz Jäschke (1724-1775) pochodzący ze Śląska, pełniący obowiązki lekarza, aptekarza, cyrulika i botanika. Leczył i pielęgnował nie tylko współbraci, lecz również okolicznych mieszkańców. Jego najwybitniejszym dziełem jest zielnik z 1766 roku, zawierający 283 skatalogowane rośliny pochodzące z Pienin i Tatr (głównie z Doliny Kieżmarskiej), który obecnie znajduje się w muzeum w Tatrzańskiej Łomnicy.
W latach 1756 – 1775 brat Cyprian prowadził aptekę, która mieściła się na pierwszym piętrze konwentu, a co najważniejsze, to właśnie za sprawą jego osoby stała się ona sławna na całe Królestwo Węgier. Według zweryfikowanych i wiarygodnych źródeł należała do najstarszych w Europie Środkowej.Czerwony Klasztor (1)Brat Cyprian zajmował się również alchemią oraz wytwarzaniem świec i luster. Te wszechstronne zdolności były inspiracją do powstania legendy o „latającym Cyprianie”, według której to, miał sporządzić własnoręcznie lotnię, a następnie (dwa różne przekazy) zlecieć ze szczytu Trzech Koron na klasztorny dziedziniec lub przelecieć nad Morskim Okiem i tam zostać zamieniony w skalny głaz nazywany do tej pory Mnichem. Franz Ignatz Jäschke został dwukrotnie bohaterem twórczości Jana Wiktora w opowiadaniu „Zapomniany lotnik” i powieści „Skrzydlaty Mnich”, a na terenie klasztoru zrealizowano film opowiadający o jego życiu zatytułowany „Latający mnich i tajemnica Da Vinci”.

Najcenniejszym obiektem zespołu klasztornego jest gotycki kościół p.w. św. Antoniego Pustelnika. Jego budowę w latach 1360 – 1400, prowadzono zgodnie z surowymi zasadami kartuzów. Jest świątynia jednonawową, pierwotnie bez wieży, o podłużnej formie halowej 35×6,8 metra, z wnętrzem podzielonym na sektory – wschodnim dla patrów, środkowym dla fratrów, zachodnim dla laików, z osobnymi wejściami. Kolejna rozbudowa nastąpiła w latach 1496 – 1506.
W 1746 roku kameduli rozpoczęli restaurowanie kościoła wzbogacając go między innymi o stiukowe zdobienie sklepienia wykonanych przez włoskich mistrzów dzieła.Kościół Antoniego PustelnikaOłtarz główny i drewniane barokowe rzeźby umieszczone w nim i po jego bokach, wykonał w 1745 roku rzeźbiarz Dionyz Reismayer z Lewoczy, zaś polichromował je i złocił Jan Reich pochodzący również z Lewoczy.
W kościele zachował się barokowy płócienny obraz przedstawiający polskiego arcybiskupa Bogumiła z Gniezna pochowanego w tym kościele. Pod nawą tylną znajduje się XVIII-wieczna figura Świętej Trójcy ze św. Nepomucenem, pierwotnie ustawiona w przyklasztornym lipowym parku nad brzegiem Dunajca. Rośnie w nim 15 starych lip, które w 1972 roku uznane zostały za pomniki przyrody, ich wiek wynosi 250-400 lat.

Mały krużganek (ambit) został wybudowany wokół rajskiego dziedzińca na planie kwadratu i miał za zadanie łączyć poszczególne obiekty klasztorne. Mnisi poświęcali jedną godzinę w tygodniu na wymianę duchowych doświadczeń.
W sali kapitulnej wybierano przeora, przyjmowano nowicjuszy, omawiano sprawy z życia i funkcjonowania klasztoru. Sala kapituły zwieńczona jest gotyckim sklepieniem sieciowym i po dziś dzień zachowała swój średniowieczny charakter.
W polach szczytowych pozostały fragmenty późnogotyckich malowideł datowanych na około 1520 rok – Jezus na Górze Oliwnej, Biczowanie, Niesienie Krzyża i Ukrzyżowanie. Nie jest znany autor tych dzieł, wiadomo jednak, że musiał on pozostawać pod wyraźnym wpływem grafik Albrechta Durera.Ołtarz i sklepienie w kościeleNa czwartym dziedzińcu z pustelniami przez całe stulecia panowała surowa klauzura – było to miejsce bardzo głębokiej wiary w Boga. Na obwodzie dziedzińca zostały rozmieszczone domki mnichów – pustelnie nazywane eremami, z przyległymi do nich ogródkami. W każdej bardzo skromnie urządzonej eremie, mieszkał tylko jeden mnich, pustelnik. Miał ściśle odmierzony czas pracy, modlitwy i odpoczynku.
W zakonie kartuzów stosowana była reguła – za klauzurą 12 pustelników i trzynasty przeor, na znak symboliki Jezusa z 12 apostołami. Było tutaj zatem trzynaście pustelni połączonych wielkim krużgankiem.

Bardzo istotną częścią wielkiego krużganka była nekropolia położona w pobliżu kościoła, a ideą – by mnisi codziennie widzieli proste drewniane krzyże bez nazwisk. Niepotwierdzona tradycja mówi o tym, iż każdy mnich (kartuz) wykopywał w ogródku dół, który miał mu przypominać o śmierci. Treść legendy z pozdrowieniem „Memento mori” (Pamiętaj o śmierci) wynika z faktu, że mnich miał żyć tak, „jakby codziennie był gotowy na śmierć”.
Za czasów kamedulskich wybudowano 10 eremów z ogródkami, po których dzisiaj pozostały jedynie szczątki i ruiny. Każda z cel posiadała swojego patrona służąc wyłącznie jednemu mnichowi aby mógł się spełniać jego ślubowany ideał samotności – „Żyć samemu z Bogiem i dla Boga” (bł. Paweł Giustiniani).Sala kapitułyPustelnię domek przeora (z zegarem słonecznym) zajmował przełożony klasztoru – przeor. Obecnie umiejscowiono w nim wystawę archeologiczną prezentującą wyniki badań przeprowadzonych na terenie klasztoru w latach 1967 – 1970. Pustelnie kartuzów zbudowane były na planie kwadratu i posiadały trzy pomieszczenia. Wejście znajdowało się od przodu z tak zwanego wielkiego krużganka. W przedniej części znajdowała się duża pracownia, od północy drewutnia, zaś od strony ogródka cela mieszkalna.
Domek przełożonego stał naprzeciwko kościoła, na przedłużeniu osi głównego ołtarza. Do dzisiaj przed domkiem (czwarty wewnętrzny dziedziniec) zachowała się dzwonnica z drugim barokowym zegarem słonecznym, który wskazuje czas po południu.

Na fasadzie drugiego dziedzińca także zamontowano zegar słoneczny. W pogodne dni słońce pada na metalową wskazówkę, a jej cień pokazuje godziny od 5:00 do 13:00. Powstanie (malaturę) obu zegarów datuje się na połowę XVIII wieku.
Niezwykle istotnymi dla funkcjonowania klasztoru były studnie. Wydrążono ich zatem aż pięć. Podczas generalnych prac restauratorskich klasztoru, która miała miejsce w latach 1958 – 1970, rewitalizowano dwie z nich – pierwszą na drugim dziedzińcu pod lipami (o głębokości 10,5 metra), drugą na czwartym dziedzińcu (o głębokości 7 metrów), zlokalizowaną między kościołem a domkiem przeora.Wnętrze pustelniPrzechodząc przez dziedziniec, po lewej stronie kościoła znajduje się kolejny mnisi domek, na którego fasadzie widnieje napis „1719,14 JULY”. Domek składa się z czterech pomieszczeń i korytarza. Z przodu, po prawej stronie znajduje się dormitorium służące do odpoczynku, spożywania posiłków i ćwiczeń duchowych mnicha. Po lewej stronie umiejscowiono oratorium – pomieszczenie do modlitw i medytacji. Z tyłu, po lewej stronie znajdowało się laboratorium gdzie mnich pracował fizycznie. Najmniejszym pomieszczeniem jest to położone z tyłu po prawej stronie służące za składzik i drewutnię.
Ogrzewanie pustelni było niezwykle przemyślane – piec wstawiano w ścianie działowej między dormitorium a składzikiem, do pieca podkładano z drewutni a ten ogrzewał sąsiadujące pomieszczenia. Metodę tą stosowano we wszystkich eremach.

W 1782 roku cesarz Józef II rozwiązał zakon i zlikwidował klasztory, z których „nie płynął widoczny pożytek”. Inne przekazy mówią, że zakon rozwiązano, „gdyż zapewne diabeł podkusił mnichów do rozbojów i napadów na karawany kupieckie”. W 1820 roku cesarz Franciszek I przekazał klasztor nowo utworzonemu greko-katolickiemu biskupstwu w Preszowie, które utrzymywało kościół i obiekty gospodarcze.
Plany przekształcenia klasztoru w szpital nie zostały zrealizowane.
W 1820 roku w okolicach klasztoru powstało uzdrowisko Smerdžonka, które wykorzystywało istniejące w okolicy zimne źródła siarczanej wody.
W XIX wieku głównym zajęciem społeczności Zamagurza stało się spławianie drewna.StudnieW drugiej połowie tegoż wieku, a zwłaszcza w związku z powstaniem uzdrowisk w Czerwonym Klasztorze i Szczawnicy, rozpoczął rozwijać się spływ tratwami po Dunajcu. Tratwy sporządzano z powiązanych ze sobą wydrążonych kłód, nazywanych potocznie dłubankami, które cieszyły się wielkim powodzeniem wśród turystów i kuracjuszy.
Po pożarze w 1907 roku, w wyniku którego zniszczone zostały dachy i zawaliła się wieża kościoła, klasztor przeszedł na własność węgierskiego ministerstwa rolnictwa. Jego odbudowę rozpoczęto po I wojnie światowej.
W Czerwonym Klasztorze w 1932 roku powołano pierwszy międzynarodowy polsko-słowacki park natury w Pieninach.

W 1934 roku preszowski oddział KCST wydzierżawił klasztor na 50 lat i przeprowadził prowizoryczny remont, w latach 1952 – 1968 przeprowadzono remont generalny, a cały obiekt został uznany za narodowy pomnik kultury. Od 1966 roku część obiektów zespołu klasztornego wykorzystano do celów muzealnych.
Dziś w Czerwonym Klasztorze mieści się między innymi dyrekcja słowackiego Pienińskiego Parku Narodowego.
Kompleks klasztorny można zwiedzać codziennie w godzinach 8:00-19:00 (godziny otwarcia ruchome w zależności od miesiąca, ostatnie wejście na godzinę przed zamknięciem muzeum, czas zwiedzania wynosi około 1,5 godziny).
Wstęp płatny: 3 euro/12 zł; fotografowanie, filmowanie: 2 euro/8 zł

Komentowanie nie jest możliwe :, , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , więcej...

Drewniany kościół w Sieniawie

przez , 01.lut.2017, w Zabytki

Kościół św. Antoniego w SieniawieXVIII-wieczny zabytkowy drewniany kościół, za sprawą mrzonek krnąbrnego proboszcza miał bezpowrotnie zniknąć ze wsi, zostać rozebrany i przeniesiony. Zdemontowano tabernakulum …
Dzięki staraniom parafian został ocalony – przeniesiono za to proboszcza …

Położenie
Sieniawa znajduje się w gminie Raba Wyżna w województwie małopolskim. Ta 2-tysięczna, 6-kilometrowa łańcuchowa wieś, położona jest w kotlinie, wzdłuż rzeki Raba, która dzieli dwie krainy geograficzne: pasmo Gorców i Pasmo Podhalańskie – pomiędzy Rabską Górą (Wierchy) 783 m n.p.m. (od północy), a górami Bucznik 783 m n.p.m., Trubacz 803 m n.p.m., Janiłówka 817 m n.p.m. (od południa).
Początki wsi sięgają XV wieku, kiedy to przez kilku wolnych kmieci – węglarzy, zostaje założona osada. Po raz pierwszy została wymieniona w dokumentach w 1581 roku, które znajdują się w archiwach Kurii Krakowskiej. Sieniawa została lokowana na prawie niemieckim przez wojewodę krakowskiego Wawrzyńca Spytko Jordana.
Jej nazwa pochodzi najprawdopodobniej od słowa „sień” – zaciemnionego pomieszczenia za wejściem do chałupy, prowadzącego do dalszej części domu.

Najważniejszym i najciekawszym zabytkiem w Sieniawie jest drewniany kościół p.w. św. Antoniego Padewskiego, wybudowany kosztem właściciela wsi Andrzeja Sendzimira herbu Ostoja i jego żony Anny z Sierakowskich, zlokalizowany poniżej nowego kościoła p.w. Niepokalanego Serca NMP.
Według prawa wieś organizowano w oparciu o władze sołtysa, który był odpowiedzialny za prawidłowy podział łanów w granicach wsi, sprawował też władze administracyjna oraz rozstrzygał spory między mieszkańcami. W zamian za to miał przywilej wyboru najlepszego gruntu.
W XVII wieku grunty sołtysa nabywa dziedzic z Raby Wyżnej – Kasper Sierakowski pochodzący z Bogusławic, który wybudował dwór i zabudowania folwarczne. W latach czterdziestych XVIII wieku nowym właścicielem majątku i całej Sieniawy został Andrzej Sendzimir, który rozpoczął starania o budowę kościołka.Drewniany kościół w SieniawieHistoria
Tak więc z fundacji właściciela wsi, stolnika wieluńskiego Andrzeja Sendzimira herbu Ostoja oraz jego żony Anny z Sierakowskich (siostry arcybiskupa lwowskiego obrządku łacińskiego Wacława Hieronima Sierakowskiego), w 1740 roku zostaje ukończona budowa drewnianej kaplicy dworskiej, obsługiwanej przez prywatnego kapelana Sendzimirów, a po jego śmierci została przemianowana na kościółek z posługą należącą do każdorazowego proboszcza z parafii p.w. św. Stanisława Biskupa Męczennika w Rabie Wyżnej, której to podlegała Sieniawa (wraz z pobliską Bielanką i położonymi nieco dalej Rokicinami Podhalańskimi).
16 maja 1768 roku Anna Sendzimirowa w swoim testamencie spisanym w Stradomiu, przeznaczyła dla kościółka w Sieniawie 7.000 złotych polskich. Wykonawcą swej ostatniej woli uczyniła swojego brata Romana Sierakowskiego z Bogusławic, który był chorążym województwa, podstarostą i sędzią grodzkim w Krakowie.

Jak wynika z zapisów w kronice parafii Raby Wyżnej, staraniem Julii z hrabiów Drohojowskich baronowej Borowskiej (1815 – 1889), żony właściciela Sieniawy barona Kaliksta Borowskiego (1801 – 1872), w 1858 roku do świątyni została przybudowana zakrystia, a w 1860 roku całe jej wnętrze odrestaurowano – zostały odnowione i pozłocone ołtarze, całe wnętrze odmalowane.
Ponadto dziedziczka Julia Borowska (będąca córką właściciela Czorsztyna – Jana Maksymiliana Drohojowskiego, zmarłego w 1851 roku i Wiktorii z Grudnickich), starała się uposażać drewniany kościółek św. Antoniego najlepiej jak tylko mogła. W 1845 roku ufundowała do świątyni złoty kielich, a w 1857 i 1861 roku mszał i nowe szaty liturgiczne.
Borowscy w posiadanie Sieniawy weszli od końca XVIII wieku, kiedy to dobra folwarczne należące wcześniej do Andrzeja Sendzimira herbu Ostoja przeszły w posiadanie barona Józefa Borowskiego (ur. w 1760 roku) ojca Kaliksta.

W latach 1927 – 1932 (proboszczem parafii Raba Wyżna był ks. Józef Poloński 1892 – 1983) przykryto kościół św. Antoniego nowym gontem, naprawiono organy, a także zakupiono nowe dzwonki. Nieopodal świątyni wybudowano również drewniany Dom Katolicki. W 1936 roku poddano nieznacznie modyfikacji wygląd kościółka, między innymi poprzez dobudowanie przedsionka od strony zachodniej. Zlikwidowano tym samym na osi świątyni bramkę w sobotach. Od tamtego czasu konstrukcja pozostała niezmieniona.
W czerwcu 1942 roku został tutaj ochrzczony Andrzej Zoll (ur. 27 maja 1943 roku w Sieniawie), profesor prawa UJ i były przewodniczący PKW, sędzia i prezes Trybunału Konstytucyjnego oraz Rzecznik Praw Obywatelskich.
W 1950 roku kościołek został ogrodzony drewnianym płotem, a ponowne położenie gontu na świątyni miało miejsce w 1959 roku. Nad pracami nadzór sprawował konserwator zabytków z Krakowa. Wstawiono również nowe okna i zakupiono obraz Serce Matki Bożej.Dom Katolicki przy kościele12 czerwca 1977 roku wizytujący parafię Raba Wyżna metropolita krakowski kardynał Karol Wojtyła odprawił w kościółku św. Antoniego mszę świętą odpustową.
Od utworzenia w Sieniawie parafii w 1983 roku, do wybudowania w 1990 roku nowego kościoła, pełnił on funkcję świątyni nowo powstałej parafii. Samodzielna parafia w Sieniawie została erygowana przez metropolitę krakowskiego, kardynała Franciszka Macharskiego dekretem z 1 lutego 1983 roku.
Jej pierwszym proboszczem został mianowany (pochodzący z Nowego Targu) ks. Tadeusz Kubowicz (1943 – 2010), który bardzo szybko przystąpił do budowy nowej świątyni. Od 1986 roku zaczęto gromadzić materiały, budowę rozpoczęto rok później, natomiast prace zostały zakończone w 1989 roku. Kamień węgielny, pochodzący z grobu św. Piotra w Rzymie (poświęcony przez papieża Jana Pawła II), wmurował 21 października 1990 roku metropolita krakowski i tym samym kościół św. Antoniego przestał pełnić funkcję kościoła parafialnego.

Architektura
Kościół wybudowany jest z drewna jodłowego w konstrukcji zrębowej. Elewacja kościoła jest szalowana pionowo z listwowaniem. Dach prezbiterium czterospadowy, kryty gontem, na kalenicy znajduje się zgrabna wieżyczka sygnaturkowa z pozorną latarnią, do której w 1947 roku zakupiono dzwonek (wcześniejszy został zrabowany podczas działań w czasie II wojny światowej przez żołnierzy Armii Czerwonej). Budynek otoczony jest sobotami wspartymi na słupach (soboty pozostają bez szalunku) – otwartymi podcieniami.
Świątynię otaczają liczące prawie 300 lat lipy – pomniki przyrody.
We wnętrzu znajdują się trzy późnobarokowe ołtarze z XVIII wieku. W dwukondygnacyjnym ołtarzu głównym umieszczono obrazy współczesne. W prawym ołtarzu obrazy ukazują św. Józefa z dwunastoletnim Chrystusem i św. Barbarę. Znajdujący się wcześniej w lewym ołtarzu obraz Matki Boskiej Sieniawskiej z 1 połowy XVIII wieku przeniesiono do nowego kościoła, podobnie jak obraz przedstawiający Niepokalane Serce Najświętszej Marii Panny (obecnie umieszczony w ołtarzu głównym nowego kościoła), namalowany przez artystkę Marię Przyborowską z Warszawy.

Mąż artystki, oficer Wojska Polskiego, po 17 września 1939 roku dostał się do niewoli radzieckiej i został osadzony w obozie jenieckim w Starobielsku, po czym zamordowany przez NKWD w Katyniu w kwietniu 1940 roku. Malarka przyjechała do Sieniawy w 1941 roku. W 1956 roku przekazała obraz w prezencie proboszczowi parafii Raba Wyżna ks. Józefowi Polońskiemu. Z jego woli obraz umieszczono w sieniawskim kościółku św. Antoniego, a po wybudowaniu nowej świątyni został przeniesiony do niej.
Polichromie wnętrza pochodzą z 1845 roku. Wartościowymi elementami wyposażenia są również stacje drogi krzyżowej z XVIII wieku (na które warto zwrócić uwagę pod kątem cennych zabytków malarstwa), prosta ambona z wielobocznym korpusem oraz prospekt organowy w stylu barokowym z drugiej połowy XVIII wieku.
Szczególną atencją wśród wiernych, otaczany jest święty Antoni, słynący na okolicę jako patron małżeństw.Sieniawa. Drewniany kościółNa zakończenie
W 2010 roku w głowie nowego proboszcza Bogusława Wróbla zrodził się chory pomysł rozebrania i przeniesienia drewnianego kościółka św. Antoniego do Woli Justowskiej koło Krakowa, gdzie w 2002 roku spłonęła podobna drewniana świątynia. Jak informował miejski konserwator zabytków p. Jerzy Zbiegień – w miejscu spalonej świątyni miał powstać nowy kościół drewniano – murowany, a na terenie zespołu budownictwa drewnianego stanąć drewniany kościółek sprowadzony z Sieniawy. Do końca nie wiadomo jakie naprawdę pobudki kierowały proboszczem i jaki miał w tym interes, intencje (?). Proboszcz doprowadził do zdemontowania tabernakulum (!).
Sprawę tą swego czasu szeroko nagłaśniały lokalne media. Na szczęście dzięki staraniom i zabiegom mieszkańców Sieniawy, świątynia została uratowana i pozostała na swoim miejscu – na swoim miejscu nie pozostał jednak proboszcz, którego udało się przenieść ku uciesze większości parafian.

Od grudnia 2016 roku nowym proboszczem w Sieniawie został mianowany ksiądz Andrzej Jeleń z Krakowa.
Kościółek w Sieniawie zachował się w niezmienionym stanie od czasu budowy. Raz w roku, w czerwcu, uroczyście obchodzony jest odpust ku czci patrona świątyni św. Antoniego. W chwili obecnej trwa konserwacja techniczna i estetyczna ołtarza bocznego św. Andrzeja, która jest pierwszym etapem finansowanym ze środków Urzędu Małopolskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Krakowie.
Ten obiekt sakralny należy do najpiękniejszych drewnianych świątyń Małopolski i jest niewątpliwie wart odwiedzenia i zobaczenia – jest częścią szlaku architektury drewnianej województwa małopolskiego (wpisany do rejestru zabytków pod nr: A-218/118 z dnia 25.09.1961 roku). Obecnie stoi zamknięty i nie jest udostępniony do zwiedzania, ale może już wkrótce za sprawą nowego proboszcza otworzy swoje podwoje.

Komentowanie nie jest możliwe :, , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , więcej...

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formularza:

Nadal nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zostaw komentarz w notce, lub skontaktuj się z nami a zajmiemy się tym.

Blogroll

Kilka bardzo polecanych stron...