Tag: grotołazi

Jaskinia Zbójecka Jama w Gorcach

przez , 01.lip.2017, w Pod ziemią

Otwór wejściowyJaskinia Zbójnicka Jama jest największą jaskinią Gorców. Położona jest na zachodnich zboczach Jaworzyny Kamienickiej 1288 m n.p.m. w masywie Gorców. Otwór wejściowy znajduje się w odległości około 800 metrów od Kapliczki Bulandy (1904 rok) ustawionej na polanie Jaworzyna Kamieniecka.
Wejście do jaskini nie jest łatwe, ponieważ za otworem wejściowym rozpoczyna się pionową studzienką o głębokości 3,5 metra. Otwór wejściowy zarówno jak i studzienka porośnięte są glonami i wątrobowcami. Jest jaskinią statyczną, zimą ciepłe powietrze wydobywające się z jej wnętrza topi śnieg w otworze wejściowym.

Od dna studzienki odchodzi szczelina o przebiegu NE-SW rozpoczynająca dalsze partie jaskini: w kierunku południowo – zachodnim i północno – wschodnim. Korytarze kończą się zawaliskami. Jest to jaskinia osuwiskowo – szczelinowo – zawaliskowa, z widoczną wewnątrz infiltracją wody. Powstała najprawdopodobniej w tracie tworzenia się osuwiska, w jego początkowym etapie, w piaskowcach magurskich. Pierwsza udokumentowana wzmianka o Zbójnickiej Jamie pochodzi z 1914 roku – wspominał o niej popularyzator Beskidów i Gorców Kazimierz Sosnowski. Podczas II wojny światowej była schronieniem dla miejscowych partyzantów. Do 2003 roku jej oficjalna długość wynosiła 25 metrów i głębokość 3,5 metra, a jedyny dotąd plan jaskini pochodził z 1951 roku i został opublikowany między innymi w inwentarzu jaskiń K. Kowalskiego.Wnętrze Zbójeckiej JamyW sierpniu 2003 roku grotołazi ze Speleoklubu Beskidzkiego (w składzie: M. Dudzik, A. Kapturkiewicz, T. Mleczek, B. Szatkowski, A. Szebla) dokonali nowej inwentaryzacji (pomiarów) jaskini i kartowania, ponieważ najprawdopodobniej jako ostatnia z beskidzkich jaskiń nie posiadała aktualnego planu. Grotołazom po częściowym odgruzowaniu zawalisk udało się również odnaleźć i skartować 23 metry nowo odkrytych partii, co prawie podwoiło jej długość.
Obecna długość jaskini Zbójnicka Jama wynosi 48 metrów, a deniwelacja 12 metrów (-11,0 m/+1,0 m).

Na temat jaskini krążą różne legendy. Jaskinię i jej okolice mieli upodobać sobie pankowie – ziemne duchy z naroślami na twarzach. Według kolejnej, korytarze jaskini miały rozciągać się pod całymi Gorcami, a sprawdzić to mieli juhasi, którzy wpuścili do wnętrza kozę, a ta umorusana wyszła pod Mogielicą 1171 m n.p.m. w Beskidzie Wyspowym. Następna z nich mówi o ukrytych w niej przez Tomasza Chlipałę – Bulandę, legendarnego gorczańskiego bacę, znachora i czarownika, niezliczonych kosztownościach, zgromadzonych w trakcie długiego życia. W okolicach jaskini i na polanie Jaworzyna Kamieniecka, przez ponad 50 lat wypasał owce i woły. Legenda podaje, że z bacówki zszedł w wieku 100 lat, zawdzięczając znakomite zdrowie recepturze na napój szczęścia i długowieczności.

Ostatnia legenda mówi o wykorzystywaniu jej jako kryjówki przez gorczańskich zbójników (stąd pochodzi nazwa) i skrytych w niej łupach.  W XVIII wieku ukrywać się tutaj miał (jak i na zboczach Mogielicy) znany beskidzki zbójnik Józef Baczyński wraz ze swoim kompanem Świstakiem. Podobno zrabowane przez niego skarby miały znajdować się w jaskini lub w okolicznym lesie, a przez kilka lat strzegła ich kochanka Baczyńskiego. W okolicach podobno straszy odrąbana głowa zastępcy herszta zbójników. Ponieważ przewyższał on zdolnościami herszta, ten podstępnie go zabił, a głowę wyrzucił do jaru. Według podań, gdy ktoś ją znajdzie, to ona i tak powróci na swoje miejsce, tak bowiem jest przywiązana do Jaworzyny.

Komentowanie nie jest możliwe :, , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , więcej...

21. Mistrzostwa Polski w Technikach Jaskiniowych

przez , 15.cze.2015, w Galimatias

21TJW dniach 29 – 31 maja 2015 roku na terenie nieczynnego kamieniołomu „Gruszka” w Wojcieszowie odbyły się 21. Mistrzostwa Polski w Technikach Jaskiniowych, których corocznym organizatorem jest Speleoklub „Bobry” z Żagania, mający na miejscu swoją bazę „Dziuśkową Chatę”.
Podobnie jak w poprzednich latach na speleomistrzostwa przyjechało wielu zawodników z kilku speleoklubów. W tym roku pogoda nie była sprzyjająca, ilość przybyłych osób była mniejsza, a oprawa imprezy wydawała się być skromniejsza. Przygotowania do zawodów głównych jak i imprezy towarzyszące rozpoczęły się w piątek 29 maja, między innymi zakwaterowaniem zawodników. O godz. 19.00 tradycyjnie rozegrano mecz piłki nożnej pomiędzy drużyną grotołazów, a drużyną z Wojcieszowa.21TJ1Po raz pierwszy w historii został on wygrany przez grotołazów (wynik 7:6). W trakcie zaciętej walki kontuzjowany i zniesiony z boiska był prezes „Bobrów” Marcin Furtak, zaś bohaterem meczu okrzyknięto Marcina Wesołowicza z WKGiJ, który dzielnie obronił karnego w końcówce spotkania.
O godz. 20.30 otwarto wystawę z prelekcją pt: „Przyrodnicze Skarby Gór Kaczawskich” autorstwa Mariana Bochynka, a także wystawę Speleoklubu Bobry Żagań „Chiny: Korona Podziemi – Chińskie Giganty” (w miejscowej Sali Widowiskowej przy ul. Bolesława Chrobrego 105). W sobotę 30 maja o godz. 10.00 (po rejestracji, zamknięciu listy i odprawie zawodników), nastąpiło oficjalne otwarcie 21. Mistrzostw Polski w Technikach Jaskiniowych i rozpoczęcie zmagań. Opłata startowa przy zgłoszeniu internetowym wynosiła 20 zł, w dniu startu 30 zł + ubezpieczenie NNW.21TJ2Całość poprowadził szef Przeglądu Filmów Górskich im. Andrzeja Zawady w Lądku-Zdroju – Maciej Sokołowski. Kierownikiem tegorocznej trasy składającej się z 3 etapów (poręczowanie – na ścianie kamieniołomu, meander – rozbudowany w tym roku, autoratownictwo z udziałem partnera – w ubiegłym roku wykorzystywano 76 kg manekina „Janusza”) był instruktor PZA z WKGiJ Bartek Sierota, zaś sędzią głównym Rajmund Kondratowicz.
Mistrzostwa były techniczne i do czwartego etapu przeszli zawodnicy z najlepszym czasem oraz poprawnie wykonanymi zadaniami. Za błędy naliczane były punkty karne, możliwa też była dyskwalifikacja zawodnika. W speleomistrzostwach udział wzięło 30 zawodników, w tym 9 kobiet.21TJ3Mistrzostwom towarzyszyły Otwarte Zawody Wspinaczkowe (dla dużych i małych) na sztucznej ściance wspinaczkowej, zawody w pchnięciu kulą, miasteczko zabaw i tyrolka dla dzieci.
Na miejscu można było nabyć pamiątkowe t-shirty, literaturę górską (w tym archiwalne numery czasopisma „Grotołajzy” Speleoklubu Bobry), a na stoiskach sprzęt wspinaczkowy. Nie zabrakło również stoiska gastronomicznego.
Podczas tegorocznych mistrzostw możliwa była również klasyfikacja zespołowa. W zmaganiach wzięli udział członkowie takich klubów jak: Speleoklub „Bobry” Żagań, Speleoklub Dąbrowa Górnicza, SWL Politechniki Wrocławskiej, SKTJ Sopot, Wrocławski Klub Wysokogórski, Wielkopolski Klub Taternictwa Jaskiniowego.
Zawody zakończyły się około godz. 17.00 klasyfikacją generalną i wręczeniem nagród za zajęcie poszczególnych miejsc oraz prenumerat czasopism „Jaskinie”, „Taternik”, NPM Magazyn Turystyki Górskiej” oraz karnetów na odbywający się we wrześniu Przegląd Filmów Górskich w Lądku-Zdroju im. Andrzeja Zawady.21TJ4Klasyfikacja:
Kobiety:
1 miejsce – Paulina Piechowiak (Wielkopolski Klub Taternictwa Jaskiniowego)
2 miejsce – Iza Włosek (Speleoklub Dąbrowa Górnicza)
3 miejsce – Małgorzata Borowiecka (Wielkopolski Klub Taternictwa Jaskiniowego)
W klasyfikacji zespołowej kobiet zwyciężył zespół w składzie Paulina Piechowiak i Małgorzata Borowiecka (Wielkopolski Klub Taternictwa Jaskiniowego). Pozostałe zespoły zostały zdyskwalifikowane.21TJ5Mężczyźni:
1 miejsce – Michał Macioszczyk (Wielkopolski Klub Taternictwa Jaskiniowego)
2 miejsce – Andrzej Żak (SWL Politechniki Wrocławskiej WKW)
3 miejsce – Krzysztof Zabłotny (Wrocławski Klub Wysokogórski)
W klasyfikacji zespołowej mężczyzn zwyciężyli:
1 miejsce – Michał Macioszczyk i Amadeusz Lisiecki (Wielkopolski Klub Taternictwa Jaskiniowego)
2 miejsce – Adam Stucki i Paweł Tomaszewski (SKTJ Sopot)
Pozostałe zespoły zostały zdyskwalifikowane.
W mistrzostwach zdyskwalifikowanych zostało 17 zawodników (5 kobiet i 12 mężczyzn).21TJ6Na sobotni wieczór po godz. 20.00 przygotowano ognisko integracyjne i imprezę za „Dziuśkową Chatą” (za którą również udostępniono pole namiotowe) oraz gorącą niespodziankę dla uczestników w postaci specjalnego „nocnego pokazu” w wykonaniu grotołażek z Wałbrzyskiego Klubu Górskiego i Jaskiniowego.
Partnerami speleomistrzostw byli: Polski Związek Alpinizmu, Komisja Taternictwa Jaskiniowego PZA, Wałbrzyski Klub Górski i Jaskiniowy, Speleoklub „Gawra”, Urząd Miasta Żagań, Gmina Wojcieszów, Górskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe oraz Stowarzyszenie „Sobieradzik”.
Partnerami medialnymi zaś: Gazeta Wyborcza, Taternik, Góry, Jaskinie, NPM Magazyn Turystyki Górskiej oraz portale: wspinanie.pl, climb.pl, portalgorski.pl, taternik.org, off.sport.pl, drytooling.pl, brytan.pl
Opieka medialna: Teleexpress

relacja z 20. Mistrzostw Polski w Technikach Jaskiniowych

 

 

Komentowanie nie jest możliwe :, , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , więcej...

Nie tylko w Riesending

przez , 08.sie.2014, w Pod ziemią

Sala stalaktytowaW ostatnim okresie czasu (mowa o 2013 i 2014 roku) nasiliły się przypadki spadania odłamków skalnych i pojedynczych głazów w jaskiniach europejskich. Związane są one niewątpliwie z ruchami górotworów na terenie których są one zlokalizowane, ruchami płyt tektonicznych oraz sejsmicznymi – lokalnymi niewielkimi trzęsieniami ziemi. Do chwili obecnej zawsze najpoważniejsze zagrożenia niosły za sobą próżnie o rozwinięciu pionowym, tak wane studnie, gdzie na ich kolejnych, niższych poziomach tworzyły się skalne półki i mosty z zaklinowanych bloków lub rumoszu skalnego. Formacje takie stwarzają realne zagrożenie oberwania się, bądź strącenia fragmentu takiej struktury, przez osobę lub linę. Z podobnymi niebezpieczeństwami można spotkać się w jaskiniach o charakterze zawaliskowym.

Samoistne i nagłe odpadnięcie fragmentów skał od stropu i ścian jaskiń w kilku przypadkach doprowadziło do wypadków zakończonych bądź urazami grotołazów (na przykład w czerwcu 2014 roku w systemie jaskiń Riesending w niemieckich Alpach), bądź śmiercią (na przykład w kwietniu i czerwcu 2014 roku w jaskiniach Wierna i Studnisko na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej). W każdym z wymienionych śmiertelnych wypadków uwolnienie głazu ze szczeliny nastąpiło na skutek drgań ścian jaskiń wywołanych ruchem górotworu. Do niedawna w większości przypadków podczas eksploracji jaskiń do wypadków dochodziło w wyniku błędów popełnianych przez grotołazów (czynnik ludzki), rzadziej przez zawodność sprzętu.Akcja ratunkowaJednym z ciekawych przypadków odpadnięcia skał ze stropu jaskini w wyniku wstrząsów podziemnych było zdarzenie z 2013 roku. Otóż dość nietypową i mrożącą krew w żyłach sytuację przeżyli członkowie ekipy z Espeleo Club Pasos Largos z Rondy eksplorujący jaskinię Abisso Saragato znajdującą się w Alpach Apuańskich (Włochy). Zadaniem uczestników wyprawy było skartowanie i sfotografowanie jaskini. Po dotarciu 130-metrową studnią na głębokość 300 metrów (jaskinia ma głębokość -1125 metrów) część członków podejmuje zjazd kolejną ze studni, a dwójka pozostaje w meandrze pomiędzy studniami. W pewnym momencie ściany jaskini zaczynają dość intensywnie drżeć, a temu krótkiemu wstrząsowi towarzyszy huk spadających ową 130-metrową studnią oderwanych bloków skalnych wraz z ogromnym podmuchem powietrza.

Gdyby wstrząs nastąpił kilka minut wcześniej, gdy wszyscy grotołazi znajdowali się jeszcze w studni, doszłoby do tragedii. Po tym zdarzeniu speleolodzy znajdują bezpieczne miejsce, wolne od zasięgu spadających odłamków, między dnem studni a meandrem. Odpoczywając w nim odczuwają kolejne, słabsze wstrząsy. Po przeczekaniu ponad 2,5 godziny, podejmują decyzję o niezwłocznym rozpoczęciu wychodzenia z jaskini na powierzchnię. Niestety w trakcie odwrotu pojawiają się kolejne wstrząsy i lawina spadających kamieni. W związku z zaistniałą sytuacją podejmują decyzję o pozostaniu w jaskini i założeniu biwaku.Zjazd studniąPosiadają ze sobą zapas żywności na 3 dni. Wstrząsy ustają dopiero w nocy, zatem pozostają w jaskini do rana. Rano podejmują decyzję o wyjściu, jednakże istnieje ryzyko uszkodzenia lin i punktów przepinkowych przez spadające kamienie. Pierwszy z grotołazów wychodząc po linie przebiegającej środkiem studni ocenia drogę powrotu z pozytywnym rezultatem – okazuje się, że wszystko jest w dobrym stanie. O godzinie 10.00 cała ekipa speleologów wychodzi na powierzchnię spotykając grupę idącą im na pomoc. Eksploracja jaskini, pomimo chwil grozy, zakończyła się szczęśliwie dla uczestników 6-osobowej hiszpańsko-włoskiej wyprawy. Po kilku dniach w tym rejonie doszło do kolejnych wstrząsów, a co za tym idzie kłopotów innej grupy grotołazów w sąsiedniej jaskini. Na szczęście, jak w pierwszym przypadku, obeszło się bez ofiar i wyprawa zakończyła się pozytywnie. Jak się okazało, było to najsilniejsze trzęsienie ziemi w Alpach Apuańskich od 80 lat.

Powyższe zdarzenia i fakty świadczą o tym, że podziemne wstrząsy, w tym te niewyczuwalne dla człowieka, są coraz częstsze, a to z kolei zwiększa niebezpieczeństwa podczas eksploracji jaskiń, sugerując jednocześnie większą rozwagę, rozsądek, przywiązywanie większej uwagi do zasad bezpieczeństwa i wcześniejszego rozpoznawania zagrożeń „z góry” związanych z możliwością odpadnięcia fragmentów skalnych lub obluzowania się pojedynczych kamieni i ich spadku. Nasz kontynent wciąż „wewnętrznie żyje” i przypomina nam o tym coraz częściej, a to zaś wymaga od eksploratorów jaskiń nowego spojrzenia na ten fakt pod kątem bezpieczeństwa. Na przełomie ostatnich lat uwidocznił się nowy problem mogący zapoczątkować nową dziedzinę speleologii (może „speleosejsmologię”?).Wydobycie Johanna WesthauseraSpeleologia od XIX wieku ciągle się rozwija i ewoluuje. Warto przypomnieć, że pierwsze na świecie stowarzyszenie speleologiczne założono w 1879 roku w Austrii, natomiast za „ojca speleologii” powszechnie uważa się E.A. Martela (Francja), który między innymi w 1888 roku dokonał przejścia jaskini Bramabiau od ponoru do wywierzyska, co było na owe czasy szczytowym osiągnięciem, a później pobił rekord głębokości w jaskini Rabanel schodząc na -202 metry (obecny rekord to -2197 metrów w jaskini Woronia-Krubera). A jak kształtują się początki speleologii? Mianowicie wraz z rozwojem przemysłu od połowy XIX wieku wzrastało zapotrzebowanie na wapień. Coraz częściej natrafiano w kamieniołomach na jaskiniowe korytarze i komory, a w nich na kości zwierząt i ludzi.

Ówczesna nauka nie była przygotowana do rzetelnego zbadania i zinterpretowania znalezisk. Rozprawiano o potopie, smokach i jednorożcu. Z czasem jednak zaczęto doceniać wartości jakie niosą ze sobą jaskiniowe znaleziska i wielu naukowców skierowało swoją uwagę na podziemny świat i jego tajemnice. I właśnie w ten sposób zaczęła rodzić się nowa gałąź wiedzy – speleologia. W związku z koniecznością docierania do coraz trudniej dostępnych miejsc w jaskiniach, speleolog-naukowiec zmuszony był korzystać z pomocy ludzi umiejących zastosować pod ziemią sprzęt i techniki używane w alpinizmie. Z biegiem czasu narodziła się dyscyplina zwana alpinizmem podziemnym, a obecnie taternictwem jaskiniowym.

Komentowanie nie jest możliwe :, , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , więcej...

20. Mistrzostwa Polski w Technikach Jaskiniowych

przez , 04.cze.2014, w Galimatias

20TJ31 maja 2014 roku w nieczynnym kamieniołomie „Gruszka” w Wojcieszowie odbyły się 20. Mistrzostwa Polski w Technikach Jaskiniowych „Złoty Karabinek”. Równocześnie zostały rozegrane towarzyskie otwarte zawody wspinaczkowe na sztucznej ściance. Organizatorem był Speleoklub „Bobry” z Żagania, który posiada tam swoją bazę „Dziuśkowa Chata”. Wielu uczestników corocznie zjeżdża się z całej Polski. Przygotowania do imprezy rozpoczęły się już dzień wcześniej, kiedy to uczestnicy zostali zakwaterowani, został rozegrany mecz piłki nożnej pomiędzy drużyną grotołazów, a drużyną z Wojcieszowa (wynik 6:6) oraz prezentacja filmów z ubiegłorocznych mistrzostw zakończona prelekcją.20TJ1W dniu następnym, po potwierdzeniu i rejestracji zawodników oraz osób niestartujących w zawodach, nastąpiła odprawa przed startem – omówienie trasy, zadań, zapoznanie z regulaminem oraz losowanie list startowych. Oficjalne otwarcie zawodów nastąpiło o godzinie 10.00. W mistrzostwach wzięło udział 35 zawodników, w tym 11 pań. Tegoroczne zawody miały nową, zmodernizowaną formułę. Zawodnicy rywalizując o tytuł Mistrza Polski w Technikach Jaskiniowych konkurowali w autoratownictwie, w którym to musieli poradzić sobie z 76-kilogramowym manekinem „Januszem”, wspinali się pokonując odcinki linowe po skosie tak zwaną tyrolką, zjeżdżali na linie przez oponę i na koniec przechodzili przez zaciski, meander, który na potrzeby tegorocznych zawodów został wybudowany na nowo przez organizatorów.20TJ2Nie obyło się bez dyskwalifikacji kilku zawodników, między innymi z powodu błędów technicznych i nie zmieszczenia się w regulaminowym limicie czasowym. Do finału zakwalifikowało się 9 osób, które na koniec musiały zmierzyć się ze sprintem na linie. Zawody zakończyły się klasyfikacją generalną, ogłoszeniem wyników i wręczeniem nagród. W tym roku triumfowali: Kobiety – 1 miejsce Izabela Włosek (Speleoklub Dąbrowa Górnicza), 2 miejsce Agnieszka Włosek (Speleoklub Dąbrowa Górnicza), 3 miejsce Magdalena Rembecka (Speleoklub Dąbrowa Górnicza).20TJ3Mężczyźni – 1 miejsce Michał Macioszczyk (Wielkopolski Klub Taternictwa Jaskiniowego), 2 miejsce Paweł Tomaszewski (Sopocki Klub Taternictwa Jaskiniowego), 3 miejsce Krzysztof Zabłotny (Wrocławski Klub Wysokogórski). Michał Macioszczyk po raz trzeci zajął 1 miejsce. Mistrzostwa rejestrowało 5 kamer HD, rozmieszczonych w różnych punktach. Dla dzieci zorganizowano warsztaty artystyczne oraz zjazd na linie – popularną tyrolkę, dla dorosłych między innymi rzut kulą i małą strzelnicę. Na miejscu była dostępna gastronomia, można również było zakupić sprzęt wspinaczkowy oraz literaturę – książki i czasopisma o tematyce wspinaczkowej, górskiej oraz pamiątkowe t-shirty w cenie 20 zł.20TJ5Po zawodach odbyła się impreza integracyjna z atrakcją w postaci „tańca na rurze”. Pogoda dopisała, a sama impreza była dobrze zorganizowana i udana. Odwiedziło ją kilkaset osób. Partnerami mistrzostw byli między innymi: Polski Związek Alpinizmu, Komisja Taternictwa Jaskiniowego PZA, Wałbrzyski Klub Górski i Jaskiniowy oraz Gmina Wojcieszów. W ubiegłym roku na podium znaleźli się: kobiety – 1 miejsce Paulina Piechowiak (Wielkopolski Klub Taternictwa Jaskiniowego), 2 miejsce Agnieszka Włosek, 3 miejsce Magdalena Rembecka – obie panie ze Speleoklubu Dąbrowa Górnicza; mężczyźni – 1 miejsce Michał Macioszczyk (Wielkopolski Klub Taternictwa Jaskiniowego), 2 miejsce Bartłomiej Juroszek (Klub Alpinistyczny przy Grupie Beskidzkiej GOPR), 3 miejsce Paweł Tomaszewski (Sopocki Klub Taternictwa Jaskiniowego).

 

Komentowanie nie jest możliwe :, , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , więcej...

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formularza:

Nadal nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zostaw komentarz w notce, lub skontaktuj się z nami a zajmiemy się tym.

Blogroll

Kilka bardzo polecanych stron...