Zabytki

Krzyż z Ruthwell

przez , 01.lis.2017, w Zabytki

Krzyż z RuthwellW połowie XVII wieku na terenie Szkocji następuje akcja niszczenia krzyży i posągów katolickich. Największy antyczny skarb zachowany w Szkocji – kamienny krzyż anglosaski powstały na przełomie VII i VIII wieku, zostaje uratowany za sprawą mera Ruthwell – Gavina Younga. Aby ocaleć musiał zniknąć pod ziemią na dwa wieki, by ponownie ujrzeć światło dzienne i powrócić na czcigodne miejsce dopiero pod koniec XIX wieku, dzięki Henriemu Duncanowi …

Ruthwell to mała, spokojna miejscowość w południowej Szkocji, w Dumfriesshire na Solway Firth, zlokalizowana przy drodze z Annan do Banked. Wyróżnia się na tle innych mu podobnych, a w zasadzie zasłynęło, z dwóch powiązanych ze sobą powodów. Pierwszym jest osoba Henriego Duncana – założyciela pierwszego na świecie banku oszczędnościowego, drugim zaś jest największy skarb antyczny Szkocji – słynny kamienny Krzyż z Ruthwell, będącym dziełem sztuki wpisanym do księgi rekordów Guinnessa jako największy średniowieczny pomnik w Europie.

Krzyż powstał w swojej pierwotnej postaci najprawdopodobniej na przełomie VII i VIII wieku w rękach jednego z rzeźbiarzy krainy zwanej Northumbria, obejmującej niegdyś te tereny. Ideą było przedstawienie scen z Pisma Świętego za pomocą rzeźby dla tych którzy nie potrafili czytać. Na ramionach krzyża można odnaleźć sceny z Nowego Testamentu – ewangelistów: św. Jana, św. Mateusza, św. Łukasza i św. Marka.
Charakterystycznym dla tego krzyża oprócz nieznanej z innych zabytków jego 5,5 metrowej wysokości jest fakt, że został on pokryty dwoma napisami – jednym w alfabecie łacińskim, a drugim w anglosaskim piśmie runicznym (fu?ork).

Jest to niezwykłą rzadkością w przypadku tego typu zabytków chrześcijańskich. Napis ten, będący fragmentem utworu poetyckiego pod tytułem „Sen o krzyżu” (opowiadający historię ukrzyżowania Pańskiego z perspektywy krzyża), został odszyfrowany w pierwszej połowie XIX wieku przez Johna Mitchella Kemblea. Obecność runicznego zapisu owego tekstu jest w tym przypadku tym bardziej zastanawiająca, gdyż pierwotnie (najprawdopodobniej w fazie końcowej powstawania krzyża w VIII wieku) wykuto na nim napis w alfabecie łacińskim, następnie ustawiono i osadzono krzyż pionowo w ziemi, po czym (jak wskazują osobliwości kształtu poszczególnych runów) wykuto tekst runiczny.

Fakt, że tekst runiczny został dodany po pewnym czasie, wnioskuje się również na podstawie porównania go z oryginalnym brzmieniem utworu „Sen o krzyżu”, dopiero w X wieku. Do chwili obecnej nie udało się wyjaśnić dlaczego posłużono się wówczas akurat pismem runicznym.
Według nordyckich wierzeń runy miał podarować ludziom bóg Odyn. Najstarszy znany zapis runiczny pochodzi z drugiej połowy II wieku. Przedmioty z napisami runicznymi pochodzącymi z tego przedziału chronologicznego (takie jak na przykład: sprzączki, grzebienie, miecze, groty, tabliczki) odnaleziono między innymi na stanowiskach bagiennych w Vimose i Illemose na wyspie Fionia. Zapisy runiczne są bardzo krótkie i trudne do przetłumaczenia.Krzyż z Ruthwell (2)Do około 650 roku stosowano tak zwany „fu?ark starszy” (? = th) nazwany tak od pierwszych sześciu runów (F-U-?-A-R-K), liczący 24 znaki. Z czasem alfabet runiczny różnicował się – w Norwegii i Szkocji używano fu?arku z 16 lub 19 runami, w Anglii rozwinął się alfabet zwany fu?ork (zmiana nazwy wiąże się ze zmianą czwartej litery runicznej) w różnych odmianach, z 24, 28 lub 31 runami. Runami zapisywano głównie języki germańskie, odnaleziono też kilka zapisów w łacinie. Runów przestano używać około 1000 roku. Jedynie w Skandynawii przetrwały jeszcze kilka wieków ale i tam wyparł je alfabet łaciński. Runy przez cały okres swojego funkcjonowania były używane do zapisu krótkich inskrypcji w drewnie, metalu czy właśnie na kamieniach – tak zwanych kamieniach runicznych – kształt liter tego alfabetu ułatwiał zapis na takich powierzchniach.

„Sen o krzyżu” (The Dream of the Rood) jest najstarszym znanym i zachowanym utworem staroangielskim. Zachował się w manuskrypcie z X wieku, tak zwanej Vercelli Book, ale prawdopodobnie jest znacznie starszy (VIII wiek?). Tematyka utworu świadczy o zakorzenianiu się wiary chrześcijańskiej na Wyspach Brytyjskich. Opisuje męki Jezusa z perspektywy krzyża na którym został ukrzyżowany. Jest tekstem anonimowym, alegorycznym w formie wiersza tonicznego z wykorzystaniem aliteracji, zawiera stały układ akcentów, utworem opowiedzianym przez „śniącego” (podmiot liryczny), który śni o rozmowie z krzyżem na którym Jezus został ukrzyżowany. Podzielony jest na trzy części, gdzie pierwsza część dotyczy wizji krzyża, jakiej doświadcza „śniący”. To ważny element – ta część zawiera typowe elementy poezji snu dla literatury staroangielskiej – opowieść snu u odbiorcy ma stworzyć poczucie rzeczywistości.

Pierwsza część utworu skupia się na opisie krzyża wzniesionego w triumfie, pokrytego złotem i biżuterią, niesplamionego jeszcze krwią.
Druga część opisuje rozmowę krzyża i „śniącego” o ukrzyżowaniu Jezusa. Krzyż i Jezus stają się jednością – oboje są przebici gwoźdźmi, wydani na pośmiewisko i poddani torturom, wspólnie się odradzają (krzyż z Jezusem), po czym powracają w chwale.
W trzeciej części krzyż nakazuje „śniącemu” rozpowszechnić historię o cierpieniu i wykupieniu Jezusa. Utwór kończy się przedstawieniem uczuć „śniącego”, który odczuwa, że dzięki temu wszystkiemu jego życie zmieniło się na lepsze i wyraża chęć nawracania ludzi, którzy nie żyją w zgodzie z Jezusem i krzyżem.

Krzyż z Ruthwell cudem ocalał w czasie reformacji, kiedy to na wielkim zgromadzeniu Kościoła Szkockiego podpisano zgodę na zniszczenie wszystkich tego rodzaju pomników (krzyży, posągów), a akcję przeprowadzano w latach 1642 – 1664.
W wyniku inicjatywy zarządzającego wówczas miasteczkiem Ruthwell mera Gavina Younga, krzyż w dość nietypowy sposób ocalał. Nakazał on bowiem aby krzyż ostrożnie połamać, a wszystkie jego części ukryć w bezpiecznym miejscu. Tym bezpiecznym miejscem okazał się spąg miejscowego kościoła, gdzie pod jego powierzchnią przechowywany był przez długie lata, do momentu odnalezienia go przez Henriego Duncana w 1799 roku. Części odnalezione przez Duncana zostały przez niego na powrót złożone w trakcie ćwierćwiecza prac rekonstrukcyjnych i od 1887 roku krzyż znowu stoi w kościele w Ruthwell.

Ksiądz, doktor Henry Duncan był najsłynniejszym mieszkańcem Ruthwell. Po ustąpieniu zakłóceń w Kościele Szkockim w 1843 roku, stał się jednym z założycieli ministrów Wolnego Kościoła Szkocji. Był również założycielem pierwszego na świecie banku oszczędnościowego, będącego prekursorem Trustee Saving Bank, stanowiącego obecnie część Loyds TSB. Tak więc były minister, autor i wydawca, filantrop i geolog, artysta i biznesmen, w 1810 roku otworzył komercyjny bank oszczędności płacąc odsetki od skromnych oszczędności inwestorów. Do dziś w Ruthwell można zwiedzać muzeum bankowości i poznać historię wczesnych oszczędności domowych w Wielkiej Brytanii.
Duncan poświęcając 24 lata na złożenie wszystkich fragmentów krzyża, tym samym zapisał się w historii jako „odnowiciel Krzyża z Ruthwell”.

Komentowanie nie jest możliwe :, , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , więcej...

Drewniany kościół w Sieniawie

przez , 01.lut.2017, w Zabytki

Kościół św. Antoniego w SieniawieXVIII-wieczny zabytkowy drewniany kościół, za sprawą mrzonek krnąbrnego proboszcza miał bezpowrotnie zniknąć ze wsi, zostać rozebrany i przeniesiony. Zdemontowano tabernakulum …
Dzięki staraniom parafian został ocalony – przeniesiono za to proboszcza …

Położenie
Sieniawa znajduje się w gminie Raba Wyżna w województwie małopolskim. Ta 2-tysięczna, 6-kilometrowa łańcuchowa wieś, położona jest w kotlinie, wzdłuż rzeki Raba, która dzieli dwie krainy geograficzne: pasmo Gorców i Pasmo Podhalańskie – pomiędzy Rabską Górą (Wierchy) 783 m n.p.m. (od północy), a górami Bucznik 783 m n.p.m., Trubacz 803 m n.p.m., Janiłówka 817 m n.p.m. (od południa).
Początki wsi sięgają XV wieku, kiedy to przez kilku wolnych kmieci – węglarzy, zostaje założona osada. Po raz pierwszy została wymieniona w dokumentach w 1581 roku, które znajdują się w archiwach Kurii Krakowskiej. Sieniawa została lokowana na prawie niemieckim przez wojewodę krakowskiego Wawrzyńca Spytko Jordana.
Jej nazwa pochodzi najprawdopodobniej od słowa „sień” – zaciemnionego pomieszczenia za wejściem do chałupy, prowadzącego do dalszej części domu.

Najważniejszym i najciekawszym zabytkiem w Sieniawie jest drewniany kościół p.w. św. Antoniego Padewskiego, wybudowany kosztem właściciela wsi Andrzeja Sendzimira herbu Ostoja i jego żony Anny z Sierakowskich, zlokalizowany poniżej nowego kościoła p.w. Niepokalanego Serca NMP.
Według prawa wieś organizowano w oparciu o władze sołtysa, który był odpowiedzialny za prawidłowy podział łanów w granicach wsi, sprawował też władze administracyjna oraz rozstrzygał spory między mieszkańcami. W zamian za to miał przywilej wyboru najlepszego gruntu.
W XVII wieku grunty sołtysa nabywa dziedzic z Raby Wyżnej – Kasper Sierakowski pochodzący z Bogusławic, który wybudował dwór i zabudowania folwarczne. W latach czterdziestych XVIII wieku nowym właścicielem majątku i całej Sieniawy został Andrzej Sendzimir, który rozpoczął starania o budowę kościołka.Drewniany kościół w SieniawieHistoria
Tak więc z fundacji właściciela wsi, stolnika wieluńskiego Andrzeja Sendzimira herbu Ostoja oraz jego żony Anny z Sierakowskich (siostry arcybiskupa lwowskiego obrządku łacińskiego Wacława Hieronima Sierakowskiego), w 1740 roku zostaje ukończona budowa drewnianej kaplicy dworskiej, obsługiwanej przez prywatnego kapelana Sendzimirów, a po jego śmierci została przemianowana na kościółek z posługą należącą do każdorazowego proboszcza z parafii p.w. św. Stanisława Biskupa Męczennika w Rabie Wyżnej, której to podlegała Sieniawa (wraz z pobliską Bielanką i położonymi nieco dalej Rokicinami Podhalańskimi).
16 maja 1768 roku Anna Sendzimirowa w swoim testamencie spisanym w Stradomiu, przeznaczyła dla kościółka w Sieniawie 7.000 złotych polskich. Wykonawcą swej ostatniej woli uczyniła swojego brata Romana Sierakowskiego z Bogusławic, który był chorążym województwa, podstarostą i sędzią grodzkim w Krakowie.

Jak wynika z zapisów w kronice parafii Raby Wyżnej, staraniem Julii z hrabiów Drohojowskich baronowej Borowskiej (1815 – 1889), żony właściciela Sieniawy barona Kaliksta Borowskiego (1801 – 1872), w 1858 roku do świątyni została przybudowana zakrystia, a w 1860 roku całe jej wnętrze odrestaurowano – zostały odnowione i pozłocone ołtarze, całe wnętrze odmalowane.
Ponadto dziedziczka Julia Borowska (będąca córką właściciela Czorsztyna – Jana Maksymiliana Drohojowskiego, zmarłego w 1851 roku i Wiktorii z Grudnickich), starała się uposażać drewniany kościółek św. Antoniego najlepiej jak tylko mogła. W 1845 roku ufundowała do świątyni złoty kielich, a w 1857 i 1861 roku mszał i nowe szaty liturgiczne.
Borowscy w posiadanie Sieniawy weszli od końca XVIII wieku, kiedy to dobra folwarczne należące wcześniej do Andrzeja Sendzimira herbu Ostoja przeszły w posiadanie barona Józefa Borowskiego (ur. w 1760 roku) ojca Kaliksta.

W latach 1927 – 1932 (proboszczem parafii Raba Wyżna był ks. Józef Poloński 1892 – 1983) przykryto kościół św. Antoniego nowym gontem, naprawiono organy, a także zakupiono nowe dzwonki. Nieopodal świątyni wybudowano również drewniany Dom Katolicki. W 1936 roku poddano nieznacznie modyfikacji wygląd kościółka, między innymi poprzez dobudowanie przedsionka od strony zachodniej. Zlikwidowano tym samym na osi świątyni bramkę w sobotach. Od tamtego czasu konstrukcja pozostała niezmieniona.
W czerwcu 1942 roku został tutaj ochrzczony Andrzej Zoll (ur. 27 maja 1943 roku w Sieniawie), profesor prawa UJ i były przewodniczący PKW, sędzia i prezes Trybunału Konstytucyjnego oraz Rzecznik Praw Obywatelskich.
W 1950 roku kościołek został ogrodzony drewnianym płotem, a ponowne położenie gontu na świątyni miało miejsce w 1959 roku. Nad pracami nadzór sprawował konserwator zabytków z Krakowa. Wstawiono również nowe okna i zakupiono obraz Serce Matki Bożej.Dom Katolicki przy kościele12 czerwca 1977 roku wizytujący parafię Raba Wyżna metropolita krakowski kardynał Karol Wojtyła odprawił w kościółku św. Antoniego mszę świętą odpustową.
Od utworzenia w Sieniawie parafii w 1983 roku, do wybudowania w 1990 roku nowego kościoła, pełnił on funkcję świątyni nowo powstałej parafii. Samodzielna parafia w Sieniawie została erygowana przez metropolitę krakowskiego, kardynała Franciszka Macharskiego dekretem z 1 lutego 1983 roku.
Jej pierwszym proboszczem został mianowany (pochodzący z Nowego Targu) ks. Tadeusz Kubowicz (1943 – 2010), który bardzo szybko przystąpił do budowy nowej świątyni. Od 1986 roku zaczęto gromadzić materiały, budowę rozpoczęto rok później, natomiast prace zostały zakończone w 1989 roku. Kamień węgielny, pochodzący z grobu św. Piotra w Rzymie (poświęcony przez papieża Jana Pawła II), wmurował 21 października 1990 roku metropolita krakowski i tym samym kościół św. Antoniego przestał pełnić funkcję kościoła parafialnego.

Architektura
Kościół wybudowany jest z drewna jodłowego w konstrukcji zrębowej. Elewacja kościoła jest szalowana pionowo z listwowaniem. Dach prezbiterium czterospadowy, kryty gontem, na kalenicy znajduje się zgrabna wieżyczka sygnaturkowa z pozorną latarnią, do której w 1947 roku zakupiono dzwonek (wcześniejszy został zrabowany podczas działań w czasie II wojny światowej przez żołnierzy Armii Czerwonej). Budynek otoczony jest sobotami wspartymi na słupach (soboty pozostają bez szalunku) – otwartymi podcieniami.
Świątynię otaczają liczące prawie 300 lat lipy – pomniki przyrody.
We wnętrzu znajdują się trzy późnobarokowe ołtarze z XVIII wieku. W dwukondygnacyjnym ołtarzu głównym umieszczono obrazy współczesne. W prawym ołtarzu obrazy ukazują św. Józefa z dwunastoletnim Chrystusem i św. Barbarę. Znajdujący się wcześniej w lewym ołtarzu obraz Matki Boskiej Sieniawskiej z 1 połowy XVIII wieku przeniesiono do nowego kościoła, podobnie jak obraz przedstawiający Niepokalane Serce Najświętszej Marii Panny (obecnie umieszczony w ołtarzu głównym nowego kościoła), namalowany przez artystkę Marię Przyborowską z Warszawy.

Mąż artystki, oficer Wojska Polskiego, po 17 września 1939 roku dostał się do niewoli radzieckiej i został osadzony w obozie jenieckim w Starobielsku, po czym zamordowany przez NKWD w Katyniu w kwietniu 1940 roku. Malarka przyjechała do Sieniawy w 1941 roku. W 1956 roku przekazała obraz w prezencie proboszczowi parafii Raba Wyżna ks. Józefowi Polońskiemu. Z jego woli obraz umieszczono w sieniawskim kościółku św. Antoniego, a po wybudowaniu nowej świątyni został przeniesiony do niej.
Polichromie wnętrza pochodzą z 1845 roku. Wartościowymi elementami wyposażenia są również stacje drogi krzyżowej z XVIII wieku (na które warto zwrócić uwagę pod kątem cennych zabytków malarstwa), prosta ambona z wielobocznym korpusem oraz prospekt organowy w stylu barokowym z drugiej połowy XVIII wieku.
Szczególną atencją wśród wiernych, otaczany jest święty Antoni, słynący na okolicę jako patron małżeństw.Sieniawa. Drewniany kościółNa zakończenie
W 2010 roku w głowie nowego proboszcza Bogusława Wróbla zrodził się chory pomysł rozebrania i przeniesienia drewnianego kościółka św. Antoniego do Woli Justowskiej koło Krakowa, gdzie w 2002 roku spłonęła podobna drewniana świątynia. Jak informował miejski konserwator zabytków p. Jerzy Zbiegień – w miejscu spalonej świątyni miał powstać nowy kościół drewniano – murowany, a na terenie zespołu budownictwa drewnianego stanąć drewniany kościółek sprowadzony z Sieniawy. Do końca nie wiadomo jakie naprawdę pobudki kierowały proboszczem i jaki miał w tym interes, intencje (?). Proboszcz doprowadził do zdemontowania tabernakulum (!).
Sprawę tą swego czasu szeroko nagłaśniały lokalne media. Na szczęście dzięki staraniom i zabiegom mieszkańców Sieniawy, świątynia została uratowana i pozostała na swoim miejscu – na swoim miejscu nie pozostał jednak proboszcz, którego udało się przenieść ku uciesze większości parafian.

Od grudnia 2016 roku nowym proboszczem w Sieniawie został mianowany ksiądz Andrzej Jeleń z Krakowa.
Kościółek w Sieniawie zachował się w niezmienionym stanie od czasu budowy. Raz w roku, w czerwcu, uroczyście obchodzony jest odpust ku czci patrona świątyni św. Antoniego. W chwili obecnej trwa konserwacja techniczna i estetyczna ołtarza bocznego św. Andrzeja, która jest pierwszym etapem finansowanym ze środków Urzędu Małopolskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Krakowie.
Ten obiekt sakralny należy do najpiękniejszych drewnianych świątyń Małopolski i jest niewątpliwie wart odwiedzenia i zobaczenia – jest częścią szlaku architektury drewnianej województwa małopolskiego (wpisany do rejestru zabytków pod nr: A-218/118 z dnia 25.09.1961 roku). Obecnie stoi zamknięty i nie jest udostępniony do zwiedzania, ale może już wkrótce za sprawą nowego proboszcza otworzy swoje podwoje.

Komentowanie nie jest możliwe :, , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , więcej...

Ruiny kościoła ewangelickiego w Unisławiu Śląskim

przez , 01.lip.2016, w Zabytki

Bryła kościoła ewangelickiego w UnisławiuUnisław Śląski (Langwaltersdorf) zlokalizowany jest przy drodze krajowej numer 35, biegnącej z Wałbrzycha do Mieroszowa. Ta malowniczo położona miejscowość na Wyżynie Unisławskiej w dolinie rzeki Ścinawka, pomiędzy górującym nad nią majestatycznie Wielkim Stożkiem 840 m n.p.m. (charakterystyczny punkt krajobrazu), a Dzikowcem Wielkim 836 m n.p.m., powstała na początku XIV wieku (pierwsze wzmianki pochodzą z 1350 roku).
Jest największą wsią w Górach Kamiennych. Przejeżdżając przez Unisław nie można nie zauważyć ponurych ruin kościoła ewangelickiego z wieżą, zniszczonego po II wojnie światowej, nigdy już nieodrestaurowanego i niewyremontowanego.Wnętrze ruinKościół ewangelicki p.w. św. Mateusza w Unisławiu Śląskim powstał w 1742 roku (niektóre źródła za datę powstania w tym miejscu świątyni wymieniają rok 1659) jako murowana budowla w stylu późnobarokowym, na planie wieloboku z trzema przybudówkami. Jego elewacje były utrzymane w stylu klasycystycznym z trójkątnymi tympononami dzielącymi pilastry na niskim cokole. Był przebudowywany w latach 1748 – 1750 oraz w XIX wieku. Świątynia została opuszczona wraz z wysiedleniem miejscowej ludności niemieckiej po 1945 roku. Był dwukrotnie trawiony przez ogień: w latach 60-tych i 70-tych (1972 rok) XX wieku. Pożary spowodowały osłabienie konstrukcji, a tym samym zawalenie się dachu, stropów i budynku (2007 – 2008). Dziś pozostały jedynie dość spore fragmenty murów. Na terenie świątyni istnieje wejście do podziemi. Z wnętrza świątyni zachował się rokokowy ołtarz, który obecnie można oglądać w kościele ewangelickim w Kudowie Zdrój.Pastorówka przy kościeleDo bryły kościoła w XIX wieku dobudowana została strzelista, dwustopniowa wieża z zegarem na planie kwadratu, obecnie mocno nadkruszona czasem i niedostępna z zewnątrz, nie mniej jednak do chwili obecnej robiąca imponujące wrażenie. Wieżę można oglądać jedynie z zewnątrz (brak możliwości wejścia do środka i na jej szczyt) ponieważ wszystkie wejścia ze względów bezpieczeństwa zostały zamurowane – podobnie jak mury kościoła grozi zawaleniem.
Między ruinami kościoła, a drogą znajduje się dobrze zachowany okazały budynek, wybudowany w drugiej połowie XVIII wieku o konstrukcji częściowo szachulcowej (obecnie dom prywatny), w którym niegdyś mieściła się pastorówka i szkoła ewangelicka. Kilka metrów na zachód od kościoła, na zalesionej górce, znajduje się opuszczony, zarośnięty i zdewastowany cmentarz parafialny, z widocznymi jeszcze pozostałościami kostnicy z XVIII wieku.Fragmenty nagrobkówZostał założony na przełomie XIX i XX wieku. Wśród wielu zniszczonych i zarośniętych kamiennych płyt nagrobkowych można znaleźć kilka, na których bez trudu da się odczytać kogo pochowano. Pierwsze pochówki miały tutaj miejsce na początku XX wieku, a ostanie w latach 50-tych XX wieku.
Kościół i przyległa do niego wieża znajdują się w stanie zaawansowanej, trwałej ruiny, nie mniej jednak niewątpliwie warto zatrzymać się choć na chwilę w Unisławiu i odwiedzić to niezwykłe miejsce, które pomimo zniszczeń oraz daleko posuniętej ruiny posiada swój specyficzny i niepowtarzalny klimat. Podczas zwiedzania należy zachować szczególną ostrożność, gdyż pozostałości murów grożą w każdej chwili zawaleniem, a wejście na jego teren jest na własną odpowiedzialność – na ogrodzeniu i ścianach umieszczone są tabliczki informujące o zagrożeniu.

Komentowanie nie jest możliwe :, , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , więcej...

Pałac w Pątnowie

przez , 01.gru.2015, w Zabytki

Pątnów. Kolumny pałacuPątnów (Panthenau) to bardzo mała wieś, wielodrożnica, założona w XIV wieku, położona 10 km na południowy – wschód od Chojnowa. Dawniej była bogatą osadą Trzebowian, ośrodkiem hodowli ryb w stawach utworzonych w rozlewiskach potoku Brochotka. Z zabytków we wsi znajduje się murowany dawny kościół ewangelicki, a obecnie filialny rzymskokatolicki p.w. Narodzenia św. Jana Chrzciciela z 1705 roku oraz zespół pałacowy z XVIII wieku (ruina pałacu, zachowany ogród i park w stylu angielskim). Właśnie o tym pałacu będzie tutaj mowa.
Próżno go szukać przy głównej drodze – jest tam, gdzie zapomnieli o nim ludzie, a czas zamknął go w swoich ramionach, pośród pięknego niegdyś parku, stoi dumnie na przekór wszystkiemu.

Pałac na planie ogromnego prostokąta z wnęką od strony frontu północnego i przepięknym portykiem, wspartym na sześciu jońskich kolumnach, od strony ogrodu. Typowo klasycystyczna budowla, nawet w formie zachowanych ruin stwarza piorunujące wrażenie. Ściany frontowe (od północy) wyposażone są w wysokie okna, które zostały uzupełnione o atrapy w celu poprawy efektu architektonicznego. Wokół pałacu i przylegającego do niego parku zachowały się fragmenty fosy oraz mostek łączący dwa jej brzegi.
Od strony południowej rozciąga się piękny, stary, dziś niestety zaniedbany park, z blisko 200-letnimi drzewami. Ciekawostką jest, rosnący w jego obrębie stary dąb „Tatar” – pomnik przyrody, jak wynika z tabliczki, mający około 350 lat.
W głębi parku natrafimy na starą przypałacową lodownię, niestety po części zasypaną, w wyniku wpływu systemu korzeniowego porastających ją drzew.Pątnów. Pałac dawniejWróćmy jeszcze na chwilę do pałacu. W jego wnętrzu, pomimo zniszczeń zachowały się fragmenty owalnej sali balowej z wielkimi wnękami na ścianach. Można się jedynie domyślać, że były w nich umiejscowione rzeźby i figury, w celu nadania pałacowi dworskości i przepychu. Przed pałacem, kiedyś w słońcu skrzyła się piękna fontanna z oczkiem wodnym, w którym pływały łabędzie.
Wejście do ruiny jest utrudnione i niebezpieczne. Ściana od wschodu runęła odsłaniając wielką górę gruzu i rozpaczliwego konania pałacu. Podłoże we wnętrzu jest dziurawe, odsłaniające w wielu miejscach wejścia do jego podziemi i w każdej chwili grożące zawaleniem, ale pomimo agonii, pałac stoi dumnie wśród drzew i coraz bardziej władających nim krzewów.

Trochę historii…
Pałac w Pątnowie zbudowano dla Ernesta Wolfganga von Rothkircha und Tracha, niemieckiego oficera i szlachcica. Ród von Rothkirch znany był w Niemczech. Należeli do niego grafowie, członkowie dworu pruskiego, generałowie i oficjele, a także jeden z biskupów wrocławskich Anton Ferdinand z Rothkirch und Panthen, żyjący w latach 1739 – 1805.
Sama nazwa miejscowości w języku niemieckim to Panthenau, blisko skojarzona z nazwiskiem biskupa, krewnego oficera Ernsta Wolfganga. O samym Erneście wiadomo niewiele. Rodzina von Rothkirch und Trach miała swoje ziemie i majątek w pobliskich Niedźwiedzicach. Przodek Ernsta brał podobno udział w Bitwie pod Legnicą w 1241 roku, u boku samego Księcia Henryka Pobożnego.Pątnów. Front pałacuPałac był w rodzinie od schyłku XVIII wieku, aż do końca II wojny światowej, kiedy to w wyniku działań wyzwoleńczych został podpalony, czego efektem jest jego dzisiejszy stan. Inne źródła wskazują na trochę odmienny koniec świetności pałacu. Podobno ostatni jego właściciel, Hans Siegfried von Rothkirch und Trach, widząc zbliżające się wojska sowieckie, miał dokonać samospalenia go i wysadzenia w powietrze nie chcąc pozostawić swojego majątku w rękach Rosjan.
W sąsiedztwie pałacu istniały dwa folwarki, niestety nie ma po nich dziś śladu. Był tam również młyn wodny i „willa szwajcarska” służąca jako mieszkanie dla wdów po panach pątnowskiego majątku. Dziś próżno szukać choćby okruchów dawnej świetności.

Z pałacem w Pątnowie związana jest też legenda o pięknej szlachciance…
Pośród drzew, śpiewu ptaków i szumu wody w kole młyńskim stał pałac przepiękny, murowany w kolumny bogaty. Przed wejściem fontanna i białe ptaki dumnie wyciągające swe piękne, długie szyje ku słońcu, witały gości. A było ich co nie miara i to nie byle jakich. Ród von Rothkirch und Trach był znany w całej okolicy i na dworze pruskim wpływy miał znaczne. Okazja również była przednia. Młody pan obejmował majątek we władanie i dawnym zwyczajem gości w swe progi zapraszał.
Ernst, bo tak miał pan ów na imię, na zamówienie ojca swego Wolfganga pałac wybudował i teraz właśnie chciał pokazać go światu.Pątnów. Tył pałacuZaczęli się przeto zjeżdżać stryjowie i dziadowie z rodzinami swymi, aby podziwiać dzieło rąk (a raczej złota) młodego pana. Nie zapomniał Ernst również o sąsiadach, z którymi już wcześniej zaznajomić się zdołał, a także o tych, których pierwszy raz witał w swoich progach.
Wśród zaproszonych gości był również pan na zamku w Rokitkach Ernest von Tschammer, który zawitał tu z żoną Henriettą i dwiema córkami: Elizą i Ewą. Podczas gdy Ewa była podlotkiem, Eliza miała lat 17 i ojciec szukał dla niej już męża. Co prawda nie trzeba było się z tym śpieszyć, ale ojciec zapobiegawczo starał się zadbać o córkę.
Zjechali się więc wszyscy całymi rodzinami w piękny dzień majowy. Ernst witał wszystkich serdecznie, oprowadzając po majątku i pałacu. W wielkiej owalnej sali balowej  przygotowano stół suto zastawiony „czym chata bogata”, tak aby nikomu niczego nie brakło.

Gdy wszyscy zasiedli do obiadu i każdy zajął się dysputami o majątku, jego świetności i geniuszu gospodarczym młodego Ernsta, panna Eliza co chwilę spoglądała na niego z podziwem. Gdy po raz tysięczny spojrzała w tę stronę, Ernst również popatrzył jej w oczy. I od tej chwili wzroku z niej spuścić nie chciał, nie mógł, nie umiał… Zagadywany od czasu do czasu, beznamiętnie odpowiadał na pytania i krótko ucinał dyskusję. Niektórzy z biesiadników widzieli w którą stronę spoglądał, lecz uśmiechali się tylko do siebie.
Czas mijał nieznośnie powoli. Ernst miał nadzieję, na rozmowę z Elizą, gdy zwyczajowo, po uczcie przechadzka w parku się zacznie, lecz nie było mu dane podejść do panny, gdy w końcu goście wyszli do ogrodu. Ojciec jego nakazał mu wzrokiem nie cierpiącym sprzeciwu, by honory gospodarza pełnił jak należy i gości zabawiał.Pałac w PątnowieZdruzgotany Ernst szedł więc w grupie sąsiadów i rodziny za korowodem pięknych panien, które z głośnym śmiechem biegły przodem do parku, aby karmić łabędzie i przechadzać się wokół pięknych lip i platanów.
Towarzystwo odeszło już dosyć daleko od pałacu, gdy nagle zerwał się wiatr, niebo pokryło się czarnymi chmurami i nadciągnęła pierwsza tego roku wiosenna burza. Goście zawrócili do pałacu, nie zwracając uwagi na biegające i śmiejące się panny, które bawiły się w najlepsze. Przy wejściu Ernst obejrzał się za siebie i zobaczył jak zaczyna padać deszcz. Z daleka zobaczył pannę Elizę jak biegnie na boso w deszczu wraz z innymi panienkami w stronę pałacu. Nie namyślając się długo wbiegł do pokoju po płaszcz, aby zanieść Elizie i osłonić ją od deszczu. Wychodząc spojrzał w okno, a co zobaczył? Sami posłuchajcie:

„Znudzony oczekiwaniem na jej panieńskie kochanie,
Młody pan spojrzał w okno, jak panny w deszczu mokną.
Powiódł wzrok powłóczyście po zamokłych podwiązkach,
Po pantoflach różowych, po ich twarzach i wstążkach.
Panny z lekka zadrżały, lico różem spłonęło.
Jedna z nich w jego oczach, już po wiek utonęła.
Wyszedł pan do ogrodu, panny wnet się rozbiegły.
Tylko jedna została, tej to deszcze tu strzegły.
I już do niej podchodzi, rękę swoją wyciąga.
Ona mdleje w ramionach, on jej wianek już ściąga.
Wnosi pannę na górę, koło pieca układa.
Panna ciągle zemdlona, on do ust jej się skrada.
Natarczywie, nachalnie, jak zdobywca w amoku,
Prawie już jest u celu i nie cofnie się kroku.
Wtem się panna wybudza, z przerażenia truchleje,
Ręką chwyta za świecznik, z głowy krew mu się leje.
Pada pan już zemdlony, ona biegnie przed siebie.
Tak się kończą amory, a być miało jak w niebie…”PątnówCóż…
Eliza przestraszona do ojca prędko pobiegła, powiadomić go o tym, co się stało z Ernestem. Mimo wszystko do końca prawdy nie śmiała powiedzieć, więc co nieco ukryła i co nieco dodała.  Koniec końców, młodemu panu z pomocą pośpieszono.
Gdy się ocknął na łożu w towarzystwie rodziny i hrabiego von Tschammer nie potrafił wyjaśnić jak doszło do wypadku. Nie pamiętał również o zauroczeniu Elizą, więc von Tschammer znów musiał zacząć od nowa szukać kandydata na zięcia.
Morał z każdej legendy być musi, więc i tu pewnie się przyda:
„Nie kombinuj dziewczyno z miłością, bo Cię ojciec za mąż nie wyda”…

tekst i zdjęcia: Anna Szynal Bujak

Komentowanie nie jest możliwe :, , , , , , , , , , , więcej...

Stół sądowy w Kochanowie

przez , 01.wrz.2015, w Zabytki

Stół sądowy w KochanowieKochanów (Trautliebersdorf) to niewielka, łańcuchowa wieś, położona w powiecie kamiennogórskim, w Kotlinie Krzeszowskiej, wzmiankowana już w 1292 roku, stanowiła niegdyś własność cystersów z Krzeszowa do momentu sekularyzacji ich zakonu w 1810 roku.
Na Ziemi Kamiennogórskiej zachowało się do chwili obecnej wiele pomników dawnej jurysdykcji karnej. Ich przeszłość ściśle związana jest z krzywdą ludzką, cierpieniem i śmiercią, począwszy od średniowiecza, aż po czasy nowożytne. W średniowieczu proces sądowy i wykonanie kary odbywały się w sposób jawny z udziałem zainteresowanej publiczności, mając na celu efekt potępienia dla sprawcy i przestrogi dla obserwatorów. W eksponowanym publicznym miejscu, jakim była na przykład miejscowa karczma lub kamienny stół, zbierał się i obradował sąd. Wskazywano wówczas winnego i wymierzano karę.

Najłagodniejszymi karami było wygnanie ze wsi, chłosta czy też nakaz wykucia kamiennego krzyża pokutnego zwanego również krzyżem pojednania (często za pomocą narzędzia, które posłużyło do popełnienia przestępstwa i w efekcie końcowym znajdowało się wykute na krzyżu) i ustawienie go na miejscu przestępstwa. Złoczyńcy mogli też trafić pod pręgierz, a w ostateczności na szubienicę.
System dawnego prawa karnego pozostawił po sobie osobliwe pamiątki. Na Dolnym Śląsku znajduje się kilkaset zachowanych kamiennych krzyży pokutnych, na terenie samej gminy Kamienna Góra znajduje się ich osiem, w takich miejscowościach jak Kochanów, Gorzeszów, Raszów, Pisarzowice, Krzeszów i Krzeszówek. Spotykane są tutaj również pręgierze, jak na przykład ten w centrum Krzeszowa oraz ruiny szubienic.Jedno z siedzisk przy stole sądowymInny przykład reliktów dawnego sądownictwa reprezentuje najlepiej zachowany na Dolnym Śląsku kamienny stół sądowy w Kochanowie. Zlokalizowany jest on na północ od zabudowań wsi, po lewej stronie drogi do miejscowości Grzędy (należy kierować się około 500 metrów drogą szutrową za znakami zielonymi szlaku turystycznego), na stoku dolinki, w kępie świerków, poniżej wzniesienia noszącego na dawnych mapach wymowną nazwę „Trupiej Główki” (Todten Kopf), obecnie Trębna 590 m n.p.m.
Stół sądowy został wykonany z jednolitego, solidnego piaskowcowego bloku 2-metrowej długości. Wokół niego ustawione jest osiem siedzisk również wykutych z piaskowca.
W czasach dawnego sądownictwa miejsca przy stole zajmowali: wójt, przewodniczący ławy, ławnicy i podwójt. Po zapoznaniu się z materiałem dowodowym zapadał wyrok, a oskarżony zostawał uznany za winnego zarzucanych mu czynów.

Zasądzone ustalenia były następnie trzykrotnie odczytywane przez sługę sądowego. Podczas trzeciego odczytu rozbrzmiewał tak zwany dzwonek skazańców. Wówczas odprowadzano oskarżonego do więzienia, w którym zakładano mu długi, czarny płaszcz nazywany „płaszczem skazańców”. Pisarz spisywał protokoły, wokół słychać było gwar publiczności żywo reagującej na przebieg obrad.
Stół sądowy w Kochanowie jest zabytkiem i obiektem uznawanym za unikatowy w Polsce (jedyny na Dolnym Śląsku) i na skalę europejską. Większość tego typu obiektów wykonywana była z drewna, jednakże stół kochanowski wykuto z piaskowca, dlatego jego stan i wygląd pozostał dość dobrze zachowany, prawie kompletny. Wokół znajduje się kilka rozrzuconych piaskowcowych głazów.

Komentowanie nie jest możliwe :, , , , , , , więcej...

Kolegiata w Tumie

przez , 16.lut.2015, w Zabytki

Kolegiata w TumieOkoło 997 roku w Tumie powstaje pierwsze w Polsce opactwo benedyktynów pod wezwaniem Najświętszej Marii Panny i św. Aleksego z fundacji Bolesława Chrobrego i św. Wojciecha. Najprawdopodobniej założenie to może być związane z szerszą akcją misyjną z 2 poł. XI wieku za sprawą odnowy monarchii piastowskiej za czasów Kazimierza Odnowiciela, jednakże około 1140 roku opactwo zostaje przeniesione do Mogilna, a budowla rozebrana w związku z realizacją nowego założenia.
Rozpoczęcie budowy archikolegiaty w Tumie nastąpiło najprawdopodobniej w 1149 roku z inicjatywy metropolity gnieźnieńskiego Janika, a konsekracja jeszcze nie w pełni ukończonej świątyni, w której brali udział wszyscy polscy biskupi i książęta oraz arcybiskup Janik (następca zmarłego w 1148 roku arcybiskupa Jakuba), odbyła się 21 maja 1161 roku. Kolegiata za patronów otrzymuje (po znajdującym się tutaj wcześniej benedyktyńskim opactwie) Najświętszą Marię Pannę i św. Aleksego. Odbyło się w niej 21 synodów prowincjonalnych (synodów łęczyckich), pierwszy w 1181 roku, a ostatni w 1547 roku, wiele zjazdów kościelnych i książęcych.

Kolegiata w Tumie założona w pobliżu dawnej lokalizacji wczesnośredniowiecznego grodu stanowi jeden z najlepszych przykładów sakralnej architektury romańskiej na terenie Polski. Ta romańska budowla, wzniesiona z piaskowca, kamienia polnego i granitu, prócz swojej funkcji religijnej w założeniu miała także pełnić rolę obronnej twierdzy. Między innymi oparła się najazdowi Tatarów w 1241 roku. Została zdobyta przez Litwinów pod przywództwem Witenesa w Zielone Świątki 1293 roku. Okoliczna ludność, która znalazła schronienie w świątyni, została po części wzięta do niewoli, a po części zamordowana i spalona wraz z kolegiatą. Litwini dokonali również spalenia grodu łęczyckiego (jego ślady są widoczne na południowy-zachód od kolegiaty). W 1306 roku Łęczyca przeżywa najazd zakonu krzyżackiego i następny w 1331 roku. Po tych wydarzeniach kolegiata pozostaje przez kilka dziesięcioleci w ruinie.Kolegiata w Tumie - nawa głównaProwadzone prace zmierzające do jej odbudowy zatarły częściowo dotychczasowy romański styl. Kolejnej odbudowy dokonano w 1487 roku po pożarze, który ją dotknął w 1473 roku. Wówczas to pojawiły się zachowane do chwili obecnej gotyckie ostrołukowe arkady, filary międzynawowe z cegły i sklepienia krzyżowo-żebrowe w nawach bocznych. W 1569 roku dobudowano do wejścia głównego przedsionek osłaniający romański portal (renesansową kruchtę), wnętrze otynkowano zdobiąc je freskami. Następnego zniszczenia dokonały wojska szwedzkie najeżdżające Łęczycę w 1705 roku. Z inicjatywy prymasa Łubieńskiego i kosztem biskupa Kajetana Sołtyka w latach 1765-1785 pod kierownictwem architekta Efraima Schregera kościół zostaje przebudowany w stylu klasycystycznym. Przebudowana zostaje nawa główna, wnętrze, okna, zachodnia fasada oraz wieża. Równolegle z prowadzonymi pracami powstaje nieopodal drewniany kościół św. Mikołaja. W 1818 roku kolegiata traci swoją rangę za sprawą kasaty zarządzonej przez rosyjskiego cara Aleksandra I Romanowa i do 1915 roku pozostaje kościołem parafialnym.

Kolejne poważne zniszczenia przynosi okres II wojny światowej. We wrześniu 1939 roku podczas trwającej bitwy nad Bzurą, w wieży północnej Niemcy ulokowali punkt obserwacyjny kierujący ogniem artylerii. Artyleria wojsk polskich skutecznie ostrzelała kolegiatę niszcząc tym samym wieżę i powodując pożar całej budowli. Gdy okolice Łęczycy zostają opanowane przez wojsko polskie świątynia zostaje zbombardowana przez Luftwaffe, powodując zniszczenie stropów i murów oraz pożar. Po wkroczeniu wojsk niemieckich istnieją już tylko mury, a pozostałości wyposażenia przysypanego gruzem i resztkami dachu splądrowano. Powojenną odbudowę rozpoczęto w 1947 roku (kierował nią Jan Witkiewicz-Koszyc) pomimo wcześniejszych planów rozbiórki budowli uznanej za nienadająca się do remontu. 20 lipca 1947 roku w oczyszczonych z gruzu murach ordynariusz łódzki odprawił pierwszą po wojnie mszę. W 1954 roku pod nawą główną kościoła odkryto fundamenty budowli opactwa benedyktynów.Kolegiata w Tumie - prospekt organowyPrace remontowe, które przywróciły zewnętrzny romański wygląd z gotyckimi cechami wnętrza, trwały przez kilkanaście lat, w trakcie których wykonano strop z betonu oraz stabilizujące ściany zapobiegające zawaleniu się sędziwych murów. Obecnie w nawie głównej dominuje styl romański, a w nawach bocznych gotycki. Podczas przypadającego w 1961 roku 800-lecia pierwszej konsekracji świątyni dokonano poświęcenia trzech ołtarzy, przywracając ją tym samym do funkcjonowania. Niestety na remont wnętrza nie wystarczyło środków, w związku z czym przez następne lata pozostawała ona niewykończona i dopiero w 1993 roku po erygowaniu kapituły łęczyckiej (25 marca 1992 roku parafia tumska została włączona do diecezji łowickiej i kościół podniesiono do rangi archikolegiaty) rozpoczął się kolejny, tym razem zakończony etap odbudowy.

Wejście do kolegiaty (od północy) prowadzi przez XII-wieczny bogato rzeźbiony portal. Z tego okresu pochodzi również rzeźba Jezusa wmurowana w ścianę prezbiterium, epitafium nagrobne przedstawiające rycerza znajdujące się w nawie południowej i malowidło figuralne w absydzie zachodniej. Trójnawowa budowla z dwuwieżową częścią zachodnią nawiązuje swoim planem do nieistniejącej już katedry wawelskiej z czasów Władysława Hermana. Jedną z pierwszych publikacji opisujących architekturę i historię kościoła jest „Archikolegiata Łęczycka w narodowo-królewskiej wsi Tumie” autorstwa miejscowego proboszcza Emila Gielca z 1930 roku. W kolegiacie znajduje się wykonany z brązu odlew krucyfiksu wykonanego w 1943 roku przez Józefa Gosławskiego. W 1999 roku sprowadzono tu z Gniezna relikwię św. Wojciecha upamiętniając to wydarzenie zasadzeniem dęba w ogrodzie okalającym kościółek św. Mikołaja. W trakcie obchodzonych w 2011 roku uroczystości 850-lecia konsekracji odsłonięto kamień pamiątkowy.Odciski pazurów Boruty na wieży kolegiaty w TumieZ tumską kolegiatą związana jest też legenda o diable Borucie, która podaje:
„Bogata panna była na Tumie. Boruta przyjeżdżał i chciał koniecznie się żenić. Przyjeżdżał ładnymi końmi. Jak był ostatni raz, ona na ślub się zgodziła, ale potem mówi do służby:
-Kto to może być? Jest człowiekiem, a ma kopyta. Jak ona powiedziała tej służbie, to ta służba poszła do księdza. Ksiądz przyszedł i panna mu wszystko wyznała. Ksiądz powiedział, że to diabeł. Jak miał się odbyć ślub, to ksiądz zamknął w kościele tę pannę, a sam czekał z monstrancją w jej domu i wtedy przyjechał Boruta na to wesele. Jak wjechał w podwyrko, to ksiądz wyszedł na próg do niego i oświadczył diabłu, że panny jego nie ma i że ta wieś nazywa się teraz Tum, bo przedtem nazywała się inaczej. Boruta chciał wliźć do kościoła, ale było pozamykane, więc ze złości chciał przewrócić kościół i widać te odciski palców Boruty na wieży. Odjechał ze swoją drużyną, bo swoją siłą nic nie mógł poradzić, bo kościół był poświęcany”.
Również Zbigniew Nienacki, autor książki „Pan Samochodzik i Święty Relikwiarz” podając opis fikcyjnej kolegiaty w Opornej inspirował się archikolegiatą w Tumie.

Komentowanie nie jest możliwe :, , , , , , , , , , , , , więcej...

Kościół w Dąbrowie Górnej

przez , 12.gru.2014, w Zabytki

Dąbrowa Górna,kościółO Dąbrowie Górnej…
Dąbrowa Górna (Ober Dammer) to wieś położona kilka kilometrów na północny-wschód od Lubina, zlokalizowana na drodze ze Składowic do Ścinawy. Po raz pierwszy wzmiankowana była w 1209 roku. Jej pierwotna nazwa – Dobrava, wiązana jest z jej lokalizacją wśród dębowego lasu. Miejscowość na przełomie wieków wielokrotnie zmieniała swoich właścicieli. Pierwszym znanym właścicielem wsi był Konrad von Stosch, a kolejnymi m.in. von Munchow, von Hofstadt, von Carbath, von Kinzel, von Festenberg-Packisch, von Schickfutz, Blasius, Franz Seidler, Karst Mittnacht, Eberhard von Pannwitz, Paul Ladewig, Gustaw Mende, ostatecznie przechodząc w 1926 roku w ręce hrabiny Elfriede von Wallwitz do roku 1945. Ustanowionym zarządcą dóbr (w tym folwarku) był Julian Posern-Zieliński. Obecny zespół folwarczny pochodzi z około 1910 roku (wzniesiony powtórnie prawdopodobnie na polecenie Gustawa Mende). XIX-wieczny pałac niestety nie zachował się do czasów obecnych – po doprowadzeniu go do kompletnej ruiny został rozebrany w 1960 roku. Wieś w większości zamieszkiwali ewangelicy, a jej historia i rozwój wiąże się z hodowlą bydła oraz uprawą roli. W przeszłości funkcjonował tu również młyn wodny, cegielnia, browar, palarnia spirytusu, odkrywki torfu, żwiru i glinki szamotowej.Kościół w Dąbrowie GórnejPierwotnie kaplica cmentarna, a obecnie kościół…
Ewangelicy zamieszkujący Dąbrowę Górną obok gminnego cmentarza parafialnego założonego około 1860 roku (powiększonego w 1910 roku), zbudowali murowaną kaplicę cmentarną p.w. św.Jana. Pomysł wybudowania jej, który zrodził się w marcu 1884 roku został szybko zrealizowany i już w listopadzie tego samego roku nastąpiło uroczyste poświęcenie wzniesionej kaplicy. Prócz nabożeństw pogrzebowych, w kaplicy odbywały się regularnie, co miesięczne msze, odprawiane przez dojeżdżającego ścinawskiego pastora. Z czasem kaplica cmentarna została zmieniona w kościół, bedący obecnie kościołem filialnym parafii w Mlecznie p.w. św. Józefa Oblubieńca NMP. Msze święte odprawiane są w każdą niedzielę o godzinie 8.30. Kościół podczas ostatniej wojny nie uległ zniszczeniom.
Prostokątna bryła świątyni to niewielka neogotycka budowla zorientowana, murowana z cegły klinkierowej wzmocniona kilkoma przyporami. Posiada jedną nawę z wydzielonym, wąskim, pięciobocznie zamkniętym prezbiterium. Główny portal wejściowy oraz otwory okienne są o kształcie ostrołukowym. Pokrycie dachowe stanowi dach ceramiczny. Wnętrze kościoła jest skromne. Zachował się ołtarz pochodzący z okresu budowy oraz drewniany, malowany strop, zdobiony bogato w motywy roślinne.Zdewastowany ewangelicki cmentarzDzwonnica…
Na terenie dawnego cmentarza, w odległości kilku metrów od kościółka (za kościołem), w 1888 roku została wzniesiona drewniana dzwonnica. Wybudowano ją na ceglanej podmurówce na planie kwadratu w całości oszalowanej deskami. Bryła dzwonnicy zwęża się ku górze i zwieńcza ją dwupołaciowy daszek kryty gontem. Wejście oraz niewielkie otwory okienne są prostokątne, zaś we wnętrzu znajduje się stalowy dzwon pochodzący najprawdopodobniej z okresu budowy dzwonnicy.Drewniana dzwonnica

Komentowanie nie jest możliwe :, , , , , , , , , , więcej...

Zamek w Prochowicach

przez , 24.paź.2014, w Zabytki

Zamek w ProchowicachProchowice będące niewielkim miasteczkiem posiadają bogatą historię. Zostały założone w 1250 roku przez Piotra I z Prochowic, choć wzmianki o tym mieście znajdowane są w dokumentach z 1217 roku wymieniających miejscowe kościoły. Powstanie miejscowości wiązane jest również z istniejącym tu pierwotnie drewnianym gródkiem w pobliżu którego palatyn legnicki Iko w 1259 roku wzniósł murowany zamek. Gród po otrzymaniu w 1309 roku od książąt śląskich (Bolesława, Henryka i Władysława) licznych przywilejów zaczął się rozwijać. Do XV wieku Prochowice były miastem na prawie niemieckim noszącym nazwę Parchowicz przyjętą od pobliskiego zamku.Zamek w Prochowicach (1)Pierwszej przebudowy średniowiecznego zamku (zmieniającego wielokrotnie właścicieli) dokonał Otto Zedlitz w 1422 roku w trakcie której otoczona już wcześniej fosą budowla zyskuje dodatkowe umocnienia oraz czworoboczną wysoką wieżę o wysokości 31,5 m, grubości murów u podstawy 2 m, a w partiach górnych 1 m. Wieża spełniała kilka funkcji m.in. strzegła wjazdu, w dolnych partiach posiadała loch więzienny. Na wysokości 13,5 m zlokalizowano ciekawą konstrukcję – wydzieloną sklepieniami izdebkę do której prowadziła bardzo wąska klatka schodowa, którą z trudem mógł poruszać się jeden uzbrojony wojownik. Przypuszcza się, że miejsce to miało być ostatnim schronieniem dla właściciela zamku w przypadku zagrożenia i zdobycia zamku przez nieprzyjaciela. Kolejnej przebudowy dokonał Fabian von Schönaich powiększając plan całej budowli we wszystkich kierunkach, w tym budynek mieszkalny połączony z kaplicą zamkową, parterowy budynek bramny (w wyniku czego powstał niewielki dziedziniec przed wjazdem na zamek), budynki zostały otynkowane i otrzymały dekoracyjne szczyty, a wokół starej części wzniesiono niskie mury tworzące taras. Attykę z motywem groteski wykonał Parrow, a gmerk kamieniarski Hans Lyndener.

Od 1554 roku właścicielem zamku staje się zięć Otto Zedlitza – Oppersdorf, który wchodzi w spór z księciem Fryderykiem III, żądając od niego uznania prochowickiej posiadłości za wolną. Spór zakończył w 1567 roku cesarz Maksymilian II zarządzając na rzecz księcia Fryderyka III odszkodowanie w wysokości 20.000 dukatów od Oppersdorfa. W latach 1567-68 w zamku przebywał Henryk XI chroniąc się przed „morowym powietrzem” nawiedzającym Legnicę. Od 1568 roku właścicielem zamku jest Fabian von Schönaich dokonujący kolejnej rozbudowy (wmurowana w budynek bramny piaskowcowa tablica pamiątkowa „Pan Fabian von Schönaich rycerz 1581″) przekształcającej obronny charakter zamku w obszerny pałac. Cała budowla została otynkowana i udekorowana, pokryta sgraffitami, a na wieży pojawia się zegar.
W 1597 roku Prochowice przechodzą w ręce książąt legnickich, a zamek traci na wartości, staje się zaniedbywany i podupada. Do dawnej świetności doprowadza go dopiero Joachim Fryderyk i jego syn Jerzy Rudolf w latach 1613-1637, wzbogacając m.in. wnętrza, ozdabiając je wielkimi salami i rozszerzając zamek. Spadkobierczynią zostaje siostra Jerzego Rudolfa księżniczka Maria Zofia. Za jej rządów, w maju 1642 roku Prochowice zostają zajęte przez wojska szwedzkie, które niszczą je, w tym i zamek, a spowodowane zniszczenia są tak znaczne, że wyburzono pierwsze partie budowli.Tablica pamiątkowa Fabiana von SchönaichPo śmierci Jerzego Wilhelma (ostatni z Piastów Śląskich) Prochowice przechodzą w ręce cesarza Leopolda, a od 1740 do 1820 roku stają się własnością Hohenzollernów. Kolejnym nabywcą był hrabia Erdmann Sylvius von Pückler, po raz kolejny dokonujący przebudowy i odnowy zamku, a w XIX wieku kolejno Ernst Liman, Ernst Schlegner, Leopold Weber z Wrocławia, co nie służyło świetności budowli. Wówczas to do renesansowego budynku mieszkalnego dobudowano parterowy, prostokątny pawilon związany z ogrodem, pełniący również funkcję ogrodu zimowego. Posiadał wysoką podmurówkę przerzucona przez teren dawnej fosy, którą wcześniej osuszono. Ogród zlokalizowany był po wschodniej stronie drogi wjazdowej do zamku, od zachodu zamykała go również ta droga, od północy elewacja zamku z pawilonem, a od południowego-wschodu pozostałości ziemnych obwałowań. Główne wejście do ogrodu wiodło z zamku, z południowego budynku mieszkalnego, przez dwa gotyckie otwory drzwiowe i szerokie schody. Na dnie dawnej fosy ulokowano starannie strzyżone trawniki połączone żwirowymi ścieżkami, klomby kwiatowe z pojedynczymi drzewami, a całości ogrodzono ozdobnymi płotkami. Dokładne określenie daty powstania przyzamkowego ogrodu jest niemożliwe w związku z pojawiającymi się, coraz to innymi właścicielami, z których każdy może być uznawany za współtwórcę.Plan zamku w ProchowicachOstatniej renowacji zamku dokonano po 1906 roku gdy jego właścicielami i wszystkich dóbr stali się hrabia Kurt Strachwitz i baron Richard von Mattencloit.
Podczas II wojny światowej zamek w Prochowicach został mocno zniszczony. W latach powojennych w dalszym ciągu popadał w ruinę. W chwili obecnej jest restaurowany i na powrót odzyskuje swoją świetność. Wnętrza zamkowe nie są dostępne dla zwiedzających – można go podziwiać jedynie z zewnątrz.

Komentowanie nie jest możliwe :, , , , , więcej...

Elektrownia Bobrowice

przez , 15.sie.2014, w Zabytki

Elektrownia BobrowiceTeren Parku Krajobrazowego Doliny Bobru położony jest niemal w całości w zlewni rzeki Bóbr i jej dopływów. Bóbr jest wspaniałą rzeką ale i groźną. Jej bieg jest mozaiką odcinków szybkich i wolniej meandrujących, na które wpływ ma sytuacja hydrometeorologiczna. W 1888 i 1897 roku, po katastrofalnych dla regionu powodziach, opracowany został przez ówczesne władze program ochrony przeciwpowodziowej dolin rzecznych Przedsudecia. W ciągu kilku lat zbudowano kaskadę rzeki Bóbr uzupełnioną jazami i zbiornikami wodnymi w Siedlęcinie, Wrzeszczynie i największym w Pilchowicach. Stworzony został system sterowania fala powodziową, który sprawdza się po dzień dzisiejszy. W miejscach, w których było to technicznie i ekonomicznie uzasadnione, budowano również elektrownie wodne – Bobrowice (I, II, III), Wrzeszczyn, Pilchowice.

Elektrownia wodna Bobrowice I jest przykładem elektrowni przyjazdowej. Jej budowę rozpoczęto w 1924 roku, a ukończono rok później. Ponieważ w trakcie budowy ujawniono zalegające na dnie marmity, a to z kolei groziło zalaniem ich przez jezioro zaporowe, zostały one wyjęte z dna rzeki i w 1925 roku umieszczone w zboczu, na prawym brzegu Bobru koło tamy, w odległości 7 m i wysokości 1,2-2,2 m na terenie elektrowni. Marmity to duże głazy granitognejsów z regularnymi zagłębieniami w kształcie kociołków, które zostały wyżłobione przez wiry wodne obracające głazy na dnie rzeki. Geneza ich powstania wiązana jest przeważnie z miejscem, w którym zwiększony jest spadek wody, na przykład w pobliżu progów skalnych, gdzie dochodzi do zawirowania wody, która w jednym miejscu przy pomocy otoczaków skalnych doprowadza z czasem do wyżłobienia podłoża i powstania kociołka wirowego. Marmity mogą mieć różne rozmiary i stopień wykształcenia – od młodszych o średnicy około 20 cm, do dużych, ogromnych kotłów przekraczających 1 metr. Kociołki te są owalne lub okrągłe i wszystkie są głębsze niż szersze. Po raz pierwszy zbiornik został wypełniony 8 listopada 1925 roku. Na wskutek spiętrzenia wody powstało sztuczne jezioro – Jezioro Modre, jako element systemu przeciwpowodziowego w Sudetach Zachodnich i części unikatowego zestawu trzech zbiorników retencyjno – energetycznych. Ma ono około 1 km długości, 8 ha powierzchni oraz 14,5 m piętrzenia wody. Położone jest w wyjątkowo malowniczym i pięknym miejscu Parku Krajobrazowego Doliny Bobru.Elektrownia Bobrowice (1)W elewacjach budynku elektrowni i filarach jazu zastosowano kamienne wykładziny z granitu harmonizujące z otaczającą je przyrodą. Elektrownia została wyposażona w trzy turbozespoły z bliźniaczymi turbinami Francisa o łącznej mocy 2,4 MW. Turbiny Francisa zbudowane w zakładach Voitha zainstalowano w otwartych komorach betonowych, których ściana stanowi ścianę odwodną hali maszyn. Począwszy od 16 stycznia 1926 roku elektrownia rozpoczęła przekazywanie energii elektrycznej do sieci. Sama elektrownia wraz z budynkiem usytuowana jest w korycie Bobru. Charakterystyczne dla stopnia wodnego jest powiązanie jazu i budynku, pomiędzy które wprowadzono blok upustu dennego. Administratorem obiektu jest Spółka Tauron Ekoenergia z siedzibą w Jeleniej Górze.

Komentowanie nie jest możliwe :, , , , , , , , , , , , więcej...

Wieża Książęca w Siedlęcinie

przez , 21.cze.2014, w Zabytki

Wieża książęcaWieża położona jest w centralnej części wsi Siedlęcin nad rzeką Bóbr. Jest jednym z najważniejszych zabytków średniowiecznych w Polsce, największym i najlepiej zachowanym obiektem tego typu w kraju oraz Europie Środkowej. Wzniesiona została z inicjatywy księcia Henryka I Jaworskiego w latach 1313-1314, z kamienia, na planie zbliżonym do prostokąta, o wymiarach 22 x 14 metra. Podpiwniczona wieża miała pierwotnie trzy kondygnacje i otoczona była fosą (częściowo zachowała się do chwili obecnej). Zwieńczona była krenelażem, którego ślady do dziś widoczne są na najwyższej kondygnacji. Najprawdopodobniej w 2 połowie XVI wieku wieżę podwyższono o jedną kondygnację i nakryto czterospadowym dachem. W tym samym czasie wybito nowe okna oraz założono wykusze latrynowe.WK1Po śmierci Henryka I, Siedlęcin wraz z całym księstwem jaworskim dziedziczy jego bratanek, książę świdnicki Bolko II. W 1368 roku księżna Agnieszka, wdowa po Bolku II, sprzedaje wieżę dworzaninowi Jenschinowi von Redern. W rękach tej rodziny wieża pozostaje do połowy XV wieku. Następnie staje się własnością rodu Zedlitzów. W XVIII wieku właścicielami wieży stali się von Schaffgotschowie. Wówczas po południowej stronie dobudowano budynek dworski oraz zasypano część fosy. Najprawdopodobniej również wtedy wieżę przekształcono w spichlerz. W 1840 roku rozebrano pozostałości murów obronnych. W rękach Schaffgotschów obiekt pozostawał do 1945 roku. Najciekawszym elementem wyposażenia są XIV-wieczne malowidła ścienne w „wielkiej sali”, odkryte w 1880 roku, przedstawiające legendę o rycerzu króla Artura – sir Lancelocie z Jeziora.WK2Są jedynymi takimi zachowanymi na świecie. Wykonane zostały w technice al secco – pokrywanie barwnikami suchego tynku skrapianego wodą wapienną. Pomysłodawcą i fundatorem tych oryginalnych malowideł był Henryk I Jaworski, który zlecił ich wykonanie około 1345 roku. Autor tej dekoracji malarskiej wywodził się najprawdopodobniej z północno-wschodnich terenów Szwajcarii. Dużym walorem malowideł jest rzadki jak na owe czasy, świecki charakter przedstawianych treści. Opowieść o sir Lancelocie wzbogaca kilka przedstawień o charakterze religijno-moralizatorskim. Św. Krzysztof, patron rycerzy, symbolizuje niewzruszoną wierność Jezusowi, którą cechować powinien się każdy prawdziwy rycerz – chrześcijanin. Wierności tej niestety zabrakło Lancelotowi, który przez grzeszna miłość do Ginewry zdradził króla Artura.WK3Malowidła można oglądać na II piętrze wieży. Ich kompleksową renowację przeprowadzono w 2006 roku. W wieży znajdują się również najstarsze zachowane w Polsce drewniane stropy, datowane metodą dendrochronologiczną na lata 1313-1314. Muzeum Wieży Książęcej w Siedlęcinie to głównie muzeum wyjątkowych średniowiecznych wnętrz i malowideł arturiańskich. W 2011 roku przy pomocy studentów Instytutu Archeologii Uniwersytetu Wrocławskiego i Jagiellońskiego oraz ich opiekunów uruchomiono stałą wystawę muzealną prezentującą zabytki pozyskane podczas badań archeologicznych wieży w latach 2008-2012, a następnie wystawę rozbudowano i przearanżowano. Warto również wspomnieć o krzyżu pokutnym znajdującym się po prawej stronie drogi z Siedlęcina do Strzyżowca.

Piaskowcowy krzyż łaciński z wykutą datą „1511″, o wymiarach 88x80x36 cm, ustawiony jest na polanie z tablicą informacyjną. Pierwsze sezony badań w latach 2008-2009 skupiły się na badaniach we wnętrzu wieży oraz w jej najbliższym otoczeniu. Celem badawczym było rozpoznanie podziału wnętrz, głównie parteru i piwnic, przed XVIII-wieczną przebudową oraz określenie pierwotnego przebiegu średniowiecznej fosy od strony południowej i zachodniej, odcinki zasypane w XIX i XX wieku. W trakcie badań wnętrza parteru udało się udokumentować kilka poziomów użytkowych, późnośredniowiecznych i nowożytnych, w tym relikty drewnianej podłogi XV-wiecznej oraz ceglanej posadzki z XVII-XVIII wieku.WK4Najważniejszym odkryciem było odsłonięcie podwaliny średniowiecznej ściany działowej ukazującej pierwotny podział wnętrza parteru oraz dobrze zachowanej ściany, z fragmentem sklepienia kolebkowego, murowanej rampy służącej najprawdopodobniej do transportu beczek z poziomu parteru do piwnic wieży zniszczonej w XVIII wieku. W zasypisku odkryto również fragment późnośredniowiecznej płytki wylotowej kanału grzewczego, co może wskazywać na istnienie w budynku w średniowieczu ogrzewania w typie hypokaustum. Samego pieca dotąd nie zlokalizowano. Podczas badań na zewnątrz wieży udało się uchwycić wewnętrzną krawędź fosy od strony południowej oraz zewnętrzną od strony zachodniej – materiał zabytkowy przemieszany, datowany od XV wieku.WK5Dodatkowo odsłonięto wczesnonowożytny mur oporowy fosy z dwiema masywnymi przyporami o wysokości ponad 3 metry oraz zlokalizowano, zapewne nowożytny, most rozpoznany i odsłonięty w latach 2012-2013. W latach 2010-2011 skoncentrowano się na badaniach we wnętrzu przylegającej do wieży XVIII-wiecznej oficyny. Wykopy założone w jej południowo-wschodniej części, jedynej niepodpiwniczonej, przyniosły odkrycie średniowiecznego muru obwodowego pierwotnie otaczającego wieżę i średniowiecznej fosy (w zasypisku następujące po sobie warstwy datowane są na XV-XVIII wiek) oraz narożnika prawdopodobnie XVI-wiecznego budynku, wznoszącego się tuż przy fosie. Na jego wschodniej ścianie zachowały się kamienne kroksztyny po wykuszu, raczej nie o charakterze latrynowym, zawieszonym nad dawną fosą.WK6Rozpoznano również dwie fazy rozbudowy oficyny w kierunku wschodnim, które datowane są na XVIII i XIX wiek, oraz związane z tymi fazami poziomy użytkowe. Prace w latach 2012-2013 skupione były na odsłonięciu i ocenie zachowania XVII-wiecznego kamiennego mostu, który prowadził nad fosą przez sień dworu na wewnętrzny dziedziniec, z którego wchodziło się do wieży mieszkalnej. Podczas prac odkryto również kamienne opłaszczowanie stoków fosy z XV w. oraz odsłonięto nowożytny taras przed budynkiem dworu. W 2013 roku zinwentaryzowano oskarpowany nasyp, którym prowadziła droga z wieży mieszkalnej do kościoła parafialnego. W 2014 roku zaplanowano badania na terenie dawnego podzamcza oraz wnętrza domniemanej nowożytnej kuchni.

Komentowanie nie jest możliwe :, , , , , , , więcej...

Kościół św.Marii Dominiki Mazzarello w Lubinie

przez , 18.cze.2014, w Zabytki

KDMTen XIV-wieczny gotycki kościół znajduje się przy ul. Przemysłowej w Lubinie i jest filialnym kościołem rzymskokatolickim parafii w Chróstniku. Najstarsza wzmianka pochodzi z 1399 roku i związana jest z nadaniem mu uprawnień parafialnych. Świątynia została przebudowana i powiększona w XVII wieku, a następnie restaurowana w XIX wieku. Częściowo zniszczona podczas II wojny światowej, kiedy to między innymi w 1945 roku zniszczono ostrosłupowy hełm wieży, poddana była odbudowie podjętej w latach 1959-1960, a zarazem obniżona o czym świadczy widoczny ślad po wschodniej stronie wieży. Kościół jest wzniesiony na planie prostokąta, orientowany, z kamienia i z cegły. Jednonawowy z węższym, prostokątnym prezbiterium i zakrystią. Od zachodu przylega do niego kwadratowa, kamienna wieża przykryta płaskim dachem.KDM (1)Korpus nawowy, prezbiterium i przybudówki zwieńczone są dachami dwuspadowymi. Od południa do wieży przylega XVII-wieczne, dwukondygnacyjne mauzoleum grobowe rodziny von Hoberck, pełniące funkcję kaplicy, ze sklepieniem krzyżowym wspartym na filarze centralnym. W podziemiach znajduje się krypta grobowa ze sklepieniami kolebkowymi, w której umiejscowione są trumny oraz kamienne sarkofagi. Wewnątrz kościoła zachowały się renesansowe, bogato zdobione rzeźbiarsko i polichromowane, ołtarz i ambona oraz barokowa, dekorowana ornamentem roślinnym loża kolatorska z przełomu XVII i XVIII wieku, która po wojnie została zamurowana. Loża kolatorska to określenie (kolator) pochodzące z łaciny i oznaczające darczyńcę, patrona kościoła, opiekuna lub fundatora.KDM (2)Kolatorami byli dawniej właściciele ziemscy z terenu parafii. Mieli między innymi prawo przedstawiania biskupowi kandydatów na beneficjentów przy kościele, mogli wewnątrz świątyni umieszczać tablice nagrobkowe i posiadać własne, wydzielone miejsce w trakcie nabożeństw – loże. Wewnątrz kościoła zachowały się również piaskowcowe płyty nagrobne Krzysztofa von Brauchitscha (rodzina Brzuchaczy) i jego żony Ewy von Brauchitsch z domu Bock, z około 1600 roku. Kościół otoczony jest murem ceglano – kamiennym. Na jego terenie znajduje się kilka kamiennych płyt nagrobnych, wiekowa studnia (czynna), a na elewacji kościoła kilka piaskowcowych okazałych płyt epitafijnych. W 1969 roku ksiądz Szafarski sprowadził relikwie i wizerunek św. Marii Dominiki Mazzarello, założycielki sióstr Salezjanek. Mówi się o niej jako o świętej Marii.KDM (3)Urodziła się 9 maja 1837 roku w Mornese, a zmarła 14 maja 1881 roku w Nizza Monferrato. Wychowywana była w głębokiej pobożności i niestrudzonej pracowitości, a to ściśle złączone było ze zmysłem praktycznym i zdrowym rozsądkiem. Cechy te uzewnętrzniły się także później, gdy była Przełożoną. Mając 15 lat zapisała się do Stowarzyszenia Córek Maryi Niepokalanej i rozpoczęła apostolat wśród dziewcząt. W wieku 27 lat zapada na tyfus. Choroba miała mocny oddźwięk duchowy – doświadczenie słabości fizycznej z jednej strony czyni głębszym zanurzenie w Bogu, a z drugiej strony popycha do otwarcia pracowni krawieckiej w celu nauczania dziewcząt zawodu, modlitwy i miłości do Boga. Dzięki intensywnemu uczestnictwu w sakramentach i pod mądrym i światłym przewodnictwem księdza Pestarino, czyni wielkie postępy w życiu duchowym.KDM (4)Podczas pierwszej wizyty księdza Jana Bosko w Mornese (1864 rok) miała powiedzieć: „Ksiądz Bosko to święty, a ja to czuję”. W 1872 roku ksiądz Bosko wybrał ją do zainicjowania Zgromadzenia Córek Maryi Wspomożycielki. Jako przełożona okazała się zdolną formatorką i mistrzynią życia duchowego, miała charyzmat radości pogodnej i zaraźliwej, promieniując radością i włączając kolejne dziewczęta w misję poświecenia się wychowaniu kobiet. Zgromadzenie rozwijało się szybko. W chwili śmierci zostawiła swoim Córkom tradycję wychowawczą całkowicie przenikniętą wartościami ewangelicznymi: poszukiwanie Boga poznawanego podczas katechezy i gorącą miłość, odpowiedzialność w pracy, szczerość i pokorę, surowość życia i radość z dawania siebie.KDM (5)Beatyfikowana została 20.11.1938 roku przez Piusa XI, kanonizowana 24.06.1951 roku przez Piusa XII. Jej szczątki spoczywają w Bazylice Maryi Wspomożycielki w Turynie. Wspomnienie liturgiczne w kościele katolickim obchodzone jest 14 maja, a zgromadzenie salezjańskie wspomina świętą 13 maja. Corocznie obchodzony jest tu odpust parafialny, na który zjeżdżają się siostry Salezjanki, Salezjanie i młodzież salezjańska. Po remoncie organów odbywają się koncerty organowe. Na koniec warto też wspomnieć o znajdującym się około 200 metrów na zachód od kościoła, między rozwidleniem szutrowych dróg a dawnym stawem, kamiennym obelisku poświęconym pamięci ofiar I wojny światowej. W sąsiedztwie kościoła znajdował się do niedawna drewniany budynek mieszkalny przypominający swym wyglądem średniowieczny szynk.

Komentowanie nie jest możliwe :, , , , , , , , , , , , , , , , , , więcej...

Pałac w Żelaznym Moście

przez , 31.maj.2014, w Zabytki

ŻM PałacŻelazny Most (Eisemost) to wieś wzmiankowana już w 1315 roku. Jej nazwa wywodzi się bądź od źle przetłumaczonej nazwy niemieckiej – Eisemost, która to sama w sobie nic nie oznacza, bądź od nieistniejącego, trudnego do zlokalizowania dziś mostu z rudy darniowej. Od XVII wieku przeszła na własność Andrzeja Kłobuczyńskiego i jego potomków do połowy XIX wieku. W 2 połowie XVIII wieku rodzina Kłobuczyńskich wznosi we wsi barokowy pałac u podnóża ciekawych morenowych wzniesień porośniętych lasem. Pod koniec XIX wieku od południa założono malowniczy park krajobrazowy. Pałac remontowany był na początku XX wieku. Był budynkiem prostokątnym, murowanym z cegły, z wkładkami dużych kamieni polnych, dwutraktowym i dwukondygnacyjnym, nakryty czterospadowym dachem łamanym. Całość posiadała rozległe podpiwniczenia. Narożniki elewacji zewnętrznej akcentowane były zdwojonymi pilastrami.ŻM Pałac (1)Od północy i południa na I piętrze, nad wejściami, posiadał wypusty balkonowe dekorowane piaskowcami. Od południowej strony, między pałacem a parkiem, zachowały się pozostałości piaskowcowej fontanny. Podczas II wojny światowej pałac uległ sporym zniszczeniom, nie mniej jednak częściowo nadawał się do użytku i był wykorzystywany przez miejscową spółdzielnię rolną jako magazyn zboża. W kolejnych latach został wyremontowany i umiejscowiono w jego wnętrzach przedszkole. Definitywnie został opuszczony w 1971 roku i od tego czasu popada w coraz większą ruinę, podobnie jak sąsiednie zabudowania gospodarcze. Podobnie stało się z mauzoleum grobowym rodziny Kłobuczyńskich, które zlokalizowane było na pobliskim wzgórzu.ŻM Pałac (2)W przypałacowym parku jak i drodze prowadzącej na wzgórza odnaleźć można okazałe kasztanowce i dęby, a w samym parku studnię – ujęcie wody. Andrzej Kłobuczyński został pochowany na cmentarzu przykościelnym kościoła p.w. św. Barbary w Żelaznym Moście (pierwotny kościół z XIV wieku został rozebrany, a obecny ufundowany właśnie przez Andrzeja Kłobuczyńskiego w 1664 roku), jak i jego potomkowie: syn Karol Andrzej (zm. 1756 rok), wnuk Maksymilian Ferdynand (zm. 1779 rok) i prawnuk Karol Maksymilian (zm. 1822 rok). Niestety brak jest ich pomników nagrobnych. Pałac, a w zasadzie resztki jego murów, ogrodzony jest siatką i grozi w każdej chwili zawaleniem, podobnie jak przypałacowe budynki gospodarcze. Można mu chwili obecnej nadać status stałej ruiny.

Komentowanie nie jest możliwe :, , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , więcej...

Kościół w Kwietnikach

przez , 14.maj.2014, w Zabytki

Kościół w KwietnikachKwietniki (Blumenau) to niewielka wieś oddalona o około 10 km na północ od Bolkowa w gminie Paszowice. We wsi znajduje się gotycko – barokowy kościół p.w. św. Józefa Oblubieńca NMP z początku XIV w. Wzmiankowany był po raz pierwszy w 1373 r. Przebudowywany w XV i XVII w. Obecny barokowy wygląd nadano świątyni w wyniku gruntownej przebudowy w 1792 r. wykorzystując mury wcześniejszej budowli. Założony na planie prostokątnym, jednonawowy z prezbiterium oraz wieżą od zachodu. Wewnątrz znajdują się gotyckie i barokowe rzeźby oraz barokowy ołtarz i ambona. Bogato zdobione empory, prospekt organowy i sklepienie. Wokół kościoła znajduje się przykościelny cmentarz, a całość ogrodzona jest kamienno – ceglanym murem. Na elewacji kościoła wmurowane są trzy kamienne, całopostaciowe, renesansowe rycerskie płyty nagrobne z XVI/XVII w. Pod murem okalającym znajdują się XVIII- i XIX-wieczne pomniki i płyty nagrobne. Świątynia erygowana w XIX w. Restaurowany w 1963 r., następnie poddany renowacji w 2000 r. Posiada jeden z piękniejszych wystrojów wnętrza.

Komentowanie nie jest możliwe :, , , , , , , , więcej...

Czerwony Kościół

przez , 30.kwi.2014, w Zabytki

Pałac 1881 rokCzerwony Kościół (Rothkirch) to niewielka wieś oddalona o 12 km od Legnicy. Wzmiankowana była po raz pierwszy w 1302 roku. Kolejna wzmianka o miejscowości pochodzi z 1315 roku kiedy to Bolesław III nadał rycerzowi Woysicusowi patronat nad tamtejszym kościołem, a następna została zanotowana w 1316 roku i ma ona ścisły związek z rodziną von Rothkirch, będących właścicielami wsi, co zostało udokumentowane już w 1370 roku. Rodzina ta pochodziła z tyrolskiego, zwała się kiedyś Tauer i przybyła na Śląsk w 1186 roku z Jadwigą z Meranu, gdy została ona żoną księcia Henryka I. Osiedliwszy się w Czerwonym Kościele przybrali nazwisko Rothkirchów. W 1374 roku Gunzel von Rothkirch sprzedaje wieś von Schllendorfowi. Kolejnymi właścicielami Czerwonego Kościoła są rody von Lessota und Stelbau, von Falkenhayn, von Festenberg-Packisch.CK1We wsi znajduje się wczesnogotycki kościół filialny p.w. Narodzenia NMP wzniesiony około 1300 roku. Świątynia jest budowlą orientowaną, jednonawową, wybudowaną z kamienia łamanego i cegły. Do nawy od wschodu przylega kwadratowe prezbiterium zamknięte poligonalna absydą. Całość nakryta jest sklepieniem krzyżowym, absyda sklepieniem klasztornym. Na ścianie prezbiterium znajduje się przyścienne sakramentarium, w narożniku kamienna służka z kielichową głowicą. W nawie zobaczyć można sześć całopostaciowych renesansowych piaskowcowych płyt nagrobnych z XVII wieku. Przed ołtarzem w podłodze znajdują się krypty grobowe. Ołtarz, ambona i chrzcielnica barokowe. Nad wejściem dwupoziomowe drewniane empory.CK2Kościół nie posiada organów (prospektu organowego). Świątynia przebudowywana była w latach 1697 i 1718 i wówczas przebudowano ją na barokową (dobudowano drewnianą wieżyczkę), następnie restaurowana w XIX wieku. Była w posiadaniu ewangelików. W murze otaczającym kościół jak i na jego elewacji znajduje się duża ilość wmurowanych kamiennych płyt i epitafiów nagrobnych z XVI-XVII wieku. Niegdyś wokół kościoła znajdował się przykościelny cmentarz. Przy kościelnym murze znajduje się mauzoleum poświęcone pamięci żołnierzy poległych w I wojnie światowej pochodzących z Czerwonego Kościoła, Goślinowa, Pawłowic i Smokowic z wmurowaną płytą, na której są wymienieni.CK3Mauzoleum w chwili obecnej jest remontowane. Kolejnym interesującym zabytkiem Czerwonego Kościoła jest późnoklasycystyczny zespół pałacowy wraz z przyległym parkiem i stawem. Pałac został wniesiony dla Carla Hansa Ernsta von Rothkirsch und Panthen w 1794 roku na miejscu starszego założenia. Jest budowlą neoklasycystyczną wzniesioną według projektu Carla Gottharda Langhansa, założoną na planie prostokąta, trzytraktową i dwukondygnacyjną, nakrytą dachem mansardowym (dachówka). Elewacje są akcentowane ryzalitami, w środkowej części kolumnowy portyk. Wewnątrz znajduje się owalna sala balowa zdobiona niegdyś dekoracją klasycystyczną.CK4Pod całym pałacem znajdują się rozległe podziemia obudowane cegła, ze sklepieniami kolebkowo – krzyżowymi, obecnie w większości odrestaurowane. Zarówno frontowa, jak i tylna elewacja północno-zachodnia są niesymetryczne. Od wschodu zdobią je dwa masywne ryzality. Zachodnia część budynku posiada po środku dodatkowe wejście w poligonalnej dobudówce. Całość budynku kryje z podwójnymi lukarnami. Częściowo był przebudowywany na przełomie XIX i XX wieku oraz po wojnie od 1982 do 1987 roku. Pałac wraz z przylegającym rodzinnym majątkiem odkupuje Hans Sigismund von Rothkirch und Panthen 16 lipca 1776 roku i pozostaje on w rękach tej rodziny do 1945 roku.CK5Jego wnuk, który został baronem w 1839 roku za zgodą cesarza utworzył Ordynację Rothkirchów w myśl, której majątek przechodził bez podziału na najstarszego potomka rodu. Ostatnim właścicielem majątku był Hans Joachim von Rothkirch und Trach. Na przypałacowym terenie znajduje się kilka budynków gospodarczych, między innymi dawna stajnia (obecnie adaptowana na budynek mieszkalny), oficyna mieszkalna. Od zachodu do pałacu przylega park otoczony częściowo murem, a od wschodu staw z drewnianym pomostem. Budynek pałacu usytuowany jest prawie w centrum parku. Kształt parku w rzucie jest nieregularny ograniczony drogami dojazdowymi i gruntami uprawnymi. Zajmuje powierzchnię 2,8 ha. Obecnie trudno dostrzec jego pierwotny układ przestrzenny.CK6Za pałacem dawna polana została przekształcona w ogród warzywny, a z parku pozostało kilka egzemplarzy bardzo pięknych i starych drzew. Pomiędzy pałacem a stawem rośnie okazały platan – pomnik przyrody. Od 1945 roku zarówno pałac i park należały do PGR-u. Pomieszczenia pałacu były częściowo wykorzystywane jako mieszkania dla pracowników. Obecnie pałac stanowi własność prywatną, jest remontowany a zwiedzanie wymaga zgody właściciela. Na koniec pragniemy serdecznie podziękować uprzejmemu panu kościelnemu, który otworzył nam kościół i zdradził kilka interesujących faktów z jego historii oraz panu, żartobliwie określającego się „kustoszem” za oprowadzenie po pałacowych wnętrzach.

Komentowanie nie jest możliwe :, , , , , , , , , , , , , więcej...

Kościół w Rokitnicy

przez , 05.kwi.2014, w Zabytki

O prehistorycznych czasach Rokitnicy świadczą dwa grodziska, które najprawdopodobniej zostały założone przez słowiańskie plemię Trzebowian w VIII-IX w. Najlepiej przebadane znajduje się około 200 m za wsią po prawej stronie drogi do Łaźnik. Budowa pierwszej świątyni rozpoczęła się prawdopodobnie pod koniec XII w., a co za tym idzie, byłby to kościół starszy niż złotoryjskie. Istniał już wtedy nieopodal zamek wzniesiony przez księcia Bolesława I Wysokiego, a jego najznamienitszymi właścicielami był książę Henryk I Brodaty wraz z małżonką Jadwigą. Henryk Brodaty w 1211 r. nadał magdeburskie prawa miejskie Złotoryi jako pierwszej miejscowości w Polsce. Jadwiga troszczyła się o życie duchowe mieszkańców tych ziem. Książęca para często modliła się wspólnie w tutejszym kościele. Jak podają źródła, Jadwiga szczególnie upodobała sobie obraz Madonny, który jeszcze długo potem znajdował się w kościele. Podczas prób przenoszenia go, obraz zawsze cudownie wracał na swoje pierwotne miejsce. W tej świątyni miała również wyleczyć od ślepoty mieszkankę Rokitnicy.

W 2 poł. XIII w. doszło do pożaru, który zniszczył kościół. Najlepszym świadectwem tego zdarzenia są znalezione w latach 1925-1927 w apsydzie ołtarza kamienie z datą 1271 oraz śladami ognia. Świątynię szybko odbudowano, a z tego czasu zachowało się prezbiterium oraz jego półokrągła apsyda. Pierwszym patronem kościoła był św. Bartłomiej aż do 1819 r. Od 1329 r. patronat nad kościołem sprawowali cystersi. Podczas jednego z najazdów husytów w 1428 r. kościół ulega zniszczeniu. W 1475 r. podczas kolejnej odbudowy dostawiono do fasady od strony północnej, potężną pojedynczą wieżę o wysokości 49 m. Z tego samego okresu pochodzi zachodnia przybudówka mieszcząca kruchtę, z późnogotyckim portalem zamkniętym łukiem „w ośli grzbiet”. W 1523 r. za sprawą duchownego Nicolausa Adolpha pochodzącego z Rokitnicy, parafia przyjęła naukę Martina Lutra. Położenie kościoła zawsze nadawało mu charakter obronny i najprawdopodobniej od samego początku otoczony był kamiennym murem. W okresie wojny 30-letniej do obrony został przystosowany również cmentarz. W otaczającym go murze, od strony południowej widoczne są strzelnice, a na kamieniu przy jednej z nich widoczna jest data – 1628. Nie mniej jednak nie uchroniło to świątyni od szkód. Prawdopodobnie wówczas obok wmurowano piaskowcowy krzyż pokutny o wymiarach 108×85 cm.

W czasach kontrreformacji kościół stał się tzw. kościołem ucieczkowym dla ewangelików. po śmierci pastora Gottfrieda Hensla, w latach 1694-1707 kościół stał zamknięty. Swe podwoje dla ewangelików otworzył ponownie w 1708 r. W latach 1710-1713 wnętrze kościoła przybiera wygląd barokowy, wzniesiono również w tym okresie trzecia emporę. Z tych lat przetrwały organy, rzeźby Ukrzyżowania na belce tęczowej łączącej empory, polichromowana ambona, ołtarz główny z rzeźbami figuralnymi oraz hełm wieży. Pewnych zniszczeń przyniosły wojny śląskie w latach 1740-1763. Podczas wojen napoleońskich kościół był plądrowany przez Rosjan i Francuzów. 17 sierpnia 1813 r. około 200 żołnierzy francuskich usiłowało bezskutecznie utrzymać wzgórze kościelne. 27 sierpnia 1813 r. stoczono w Rokitnicy drugą potyczkę. W jej wyniku z odniesionych ran zmarł w Rokitnicy 16-letni huzar pruski Gustav Humbert, którego pochowano na zewnątrz u podnóża absydy. Jego mogiłę usunięto po 1945 r. Legenda głosi, że nadal gdzieś istnieją kosztowności, które mieszkańcy Rokitnicy ukryli wówczas przed Francuzami w kościele. Wewnątrz wieży kościelnej znajdowało się kilka dzwonów, ufundowanych m.in. w 1475, 1658, 1674, 1864, 1913 i 1920 r. Usuwano je kolejno w celu przetopienia ich podczas I i II wojny światowej, w 1917 i 1942 r. Do chwili obecnej zachował się tylko jeden dzwon z 1475 r. o wysokości 68 cm i średnicy 90 cm.

W XVIII-XX w. kościół wielokrotnie odnawiano, nie zawsze szczęśliwie, np. po przyjęciu reformacji zamalowano wizerunek św. Jadwigi na ścianie między amboną i ołtarzem, a w 1878 r. stare malowidła na emporach i ołtarzu. Ostatnie zniszczenia przyniósł rok 1945 kiedy to kościół został najpierw splądrowany, a następnie podpalony przez sowietów. Remont przeprowadzony w latach 90-tych XX w. wzmocnił całą budowlę, przebudowano wówczas więźbę dachową i schody zewnętrzne. W latach 2010-2011 koniecznemu remontowi poddano wieżę i jej hełm. Od XV w. w kościele pod ołtarzem chowano przedstawicieli możnych rodów, jak np. Bocków. Na zewnętrznych elewacjach wieży znajdują się epitafia pastora Adama Daniela Thebesiusa zmarłego w 1731 r., rodu Ritterstein, pastora Konrada Wilhelma Hiersemenzla zmarłego w 1819 r., Marii Rosiny Zobel zmarłej w 1846 r., Christiany Ernestyny Zobel zmarłej w 1851 r. oraz Evy von Falckenhain zmarłej w 1693 r. Na ścianie zachodniej kościoła zachowało się epitafium osoby z rodziny Wolter, z 2 poł. XIX w. Przykościelny cmentarz, wraz z nagrobkami oraz pomnikami został zniwelowany po 1945 r. Po II wojnie światowej kościół św. Michała Archanioła należał najpierw do parafii św. Jadwigi w Złotoryi, a od 1985 r. jest kościołem filialnym parafii w Prusicach.

Komentowanie nie jest możliwe :, , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , więcej...

Zamek Piastów Śląskich w Rokitnicy

przez , 01.kwi.2014, w Zabytki

Rokitnica (Rochlitz) pojawia się po raz pierwszy w źródłach pisanych w 1204 r. jako Rochitnica. Nazwa ta oznaczała miejsce pokryte rokitą, lub osadę nad potokiem bądź położona obok rokit, a więc miejsc gdzie występowały wierzby. Początki zamku mogą wiązać się z Henrykiem Brodatym (1168-1238) księciem śląskim w latach 1201-1238 i jego żoną Jadwigą (1174-1243), beatyfikowaną w 1267 r. Nie mniej jednak nie można jednoznacznie wykluczyć istnienia w tym miejscu wcześniejszego grodu. Aktywna polityka i zaangażowanie w rozwój gospodarczy księstwa sprawił, że w początkach XIII w. obok głównych siedzib książęcych takich jak Wrocław i Legnica, ukształtowała się na terenie Dolnego Śląska sieć siedzib-dworów, będących centrami dóbr panującego.

Do takich obok Leśnicy i Brzegu nad Odrą należała właśnie Rokitnica. Wizyty księcia i jego małżonki na zamku potwierdzają dokumenty wystawione w 1211-1227 r. Być może właśnie tu zapadła decyzja o nadaniu praw miejskich Złotoryi. Poza parą książęcą Rokitnica gościła również biskupa wrocławskiego Wawrzyńca w 1217 r. oraz książąt czeskich Sobiesława i Bolesława w 1227 r. Przez długi czas niewiele było wiadomo na temat budowy zamku. XIX-wieczni autorzy uważali, że ruiny znajdują się na terenie jakiegoś obiektu i są pozostałościami budynku mieszkalnego lub kaplicy św. Jadwigi. Dopiero badania archeologiczne podjęte na terenie zamku w latach 1968-1969 przez Instytut Architektury Sztuki i Techniki Politechniki Wrocławskiej sprawiły, że dane na jego temat zostały zweryfikowane i w znacznym stopniu uzupełnione.

Do pierwszej fazy budowy zamku należą kamienne mury obwodowe chroniące teren zamku górnego. trudno jest określić zabudowę zamku w początkach panowania Henryka Brodatego, gdyż ich pozostałości znajdują się najprawdopodobniej w południowej, dotychczas nierozpoznanej przez archeologów części plateau wzgórza zamkowego. Zachowany do chwili obecnej fragment ściany szczytowej kamiennej budowli, datowany na przełom XIII i XIV w. stanowi pozostałość kaplicy zamkowej. Niegdyś posiadała najprawdopodobniej krzyżowo-żebrowe sklepienie oraz emporę. W wielobocznym zamknięciu kaplicy odkryto pozostałości ołtarza. Od strony południowej do kaplicy wiódł bogato profilowany portal, z którego zachowały się dolne partie ościeży ze śladami malatury.

Z kaplica połączony był obiekt mieszkalny, najprawdopodobniej pałac, o wymiarach 10×35 m. O takim charakterze budynku przemawiać może znaleziona w trakcie prac wykopaliskowych wczesnogotycka głowica piaskowcowa. W przedłużeniu muru północnego kaplicy znajdował się otwór drzwiowy o monolitycznym, piaskowcowym progu. Ceramikę znaleziona podczas badań na zamku w Rokitnicy najogólniej datować można na XII – XV w., a najliczniejsze są fragmenty pochodzące z XIII – XIV w. Najstarsze fragmenty odnaleziono w zasypisku kanału ściekowego – fragment zdobiony linią falistą, odkryte we wnętrzu budynku pałacowego. Z zamkiem związana jest legenda, która mówi, że o północy ukazuje się w tajemniczym piwnicznym okienku ukarany klątwą mnich, który liczy złote monety – kto zastanie go w pojedynkę otrzyma olbrzymią część skarbu.

Zamek w Rokitnicy został założony na stromej krawędzi doliny Kaczawy ograniczonej od strony wschodniej jarem znaczących rozmiarów. Obok wykorzystania naturalnych walorów obronnych zamek chroniły fosy: wewnętrzna o szerokości 25 m, głębokości około 7 m, oddzielająca zamek od sierpowatego przedzamcza (szerokość maksymalna około 28 m), oraz zewnętrzna o szerokości 27-40 m i głębokości do 10 m. Za nią znajdował się zewnętrzny wał przechodzący od strony wschodniej w naturalną skarpę jaru oraz w pola od strony południowej. Układ komunikacyjny zamku zapewniały drewniane pomosty rozpięte ponad fosami. Plateau zamku o wymiarach 50×43 m, ograniczone od zachodu stroma skarpą doliny Kaczawy, chronione było kamiennym murem o szerokości 2,37 m. Obejmował on przestrzeń o wymiarach 40×33 m. 9 m od niego znajdował się drugi mur obwodowy tworzący międzymurze. Przedzamcze oraz teren za drugą linią fosy chroniony był przez wały, a być może również mury, brak jest jednak dokładnych ustaleń. Wewnątrz obu fos natrafić można na liczne kamienie pochodzące z murów oraz zabudowań zamkowych zniszczonych w 1451 r.

Zamek zaliczany jest do najstarszych murowanych zamków w Polsce, należy sądzić, że zakładając go w początkach XIII w. był już w pełni ukształtowanym założeniem. Obok funkcji rezydencjonalnych chronił znajdujące się w sąsiedztwie Kopacza kopalnie złota, z których zyski zasilały książęcy skarbiec. W początkach XIV w. jego rola zmniejszyła się i staje się siedzibą urzędników książecych, następnie siedziba komory celnej pobierającej opłaty od kupców na trakcie łączącym Legnicą z Lwówkiem Śląskim (1320 r.). Wiek XV przynosi kres istnienia zamku, po wojnach husyckich staje się on siedzibą rycerzy rabusiów, a co za tym idzie, w 1451 r. zostaje zdobyty przez mieszczan wrocławskich i świdnickich i zniszczony. Nigdy nie został odbudowany.

Na terenie zamku została wytyczona ścieżka dydaktyczna uzupełniona o tablice informacyjne i małą infrastrukturę turystyczną w postaci wiat i palenisk. Doprowadza ona m.in. do Źródła św. Jadwigi. Od niepamiętnych czasów św. Jadwiga, żona księcia wrocławskiego Henryka Brodatego, patronuje źródłu u podnóża zamkowego wzniesienia. Jak podaje historia, zatrzymywała się tutaj często spacerując po okolicach zamku. Źródło św. Jadwigi przypomina o jej licznych zasługach dla Ziemi Złotoryjskiej, życia duchowego i kulturalnego jej mieszkańców. Jadwiga Śląska, a właściwie Jadwiga z Andechs-Meran, urodziła się w 1178 r. w Bawarii, w zamku Andechs, tam wychowywała, a zmarła 15 października 1243 r. w Trzebnicy. W wieku 12 lat została wydana za mąż za śląskiego księcia Henryka I Brodatego. Wraz z mężem byli ludźmi bardzo religijnymi, prowadzącymi pobożne życie dbając o rozwój instytucji kościoła. Była fundatorką kościołów i klasztorów, w tym m.in. sióstr cysterek w Trzebnicy. Prowadziła też działalność dobroczynną pomagając chorym i ubogim. Po śmierci została pochowana w trzebnickim kościele. 24 lata później, 26 marca 1267 r. została kanonizowana. Uznawana jest za patronkę Polski i Śląska, małżeństw i chrześcijańskich rodzin, a od XX w. celebrowana jako patronka pojednania polsko-niemieckiego.

Komentowanie nie jest możliwe :, , , , , , , , , , więcej...

Kościół w Prusicach

przez , 31.mar.2014, w Zabytki

Kościół p.w. św. Jadwigi w Prusicach wzniesiony został najprawdopodobniej w 2 poł. XIII w., pierwsza wzmianka pochodzi z 1305 r. Jest świątynią jednonawową z trzyprzęsłową nawą i dwuprzęsłowym prezbiterium, które przykrywa sklepienie krzyżowo – żebrowe. O czasie budowy świadczy południowy późnoromański portal w kruchcie, z dekoracją roślinną, wykazujący również cechy wczesnego gotyku, m.in. poprzez ostry łuk. W tym samym czasie powstało prezbiterium z równie wczesnogotyckim sklepieniem. Zewnętrzną ścianę kruchty zdobi skromniejszy portal gotycki. Uwagę historyków sztuki przykuwają dwie masywne przypory prezbiterium z otworami w dolnych partiach. W XIII w. założono wokół kościoła cmentarz, istniejący jeszcze w pierwszej połowie XX w. Nie ma pewności czy w XV w. kościół padł ofiarą najazdów husytów, którzy złupili sąsiednie miejscowości, m.in. Rokitnicę i Złotoryję. W 1474 r. ufundowany został jeden z dzwonów. Około 1530 r. kościół stał się własnością protestantów, choć pierwszy luterański kaznodzieja pojawił się tutaj dopiero około 1552 r. Rozbudowa kościoła w epoce renesansu polegała na dobudowaniu grobowca Rothkirchów, czyli dzisiejszej zakrystii w 1590 r. oraz drugiego grobowca, pełniącego dzisiaj funkcję kaplicy, w 1619 r. Pod koniec XVI w. wnętrze ozdobiły kamienne figuralne nagrobki w południowej kruchcie, przedstawiające parę małżeńską Jakuba i Urszuli z Prusic, a także dwóch rycerzy z Czerwonego Kościoła. Zachowały się renesansowe okna wymienionych przybudówek i wejścia w kamiennych obramowaniach. Podczas wojny 30-letniej (1618-1648) świątynie kilkakrotnie złupiły wojska różnych narodowości oraz wyznań. Kilka lat później, w 1654 r., w wyniku działań kontrreformacji, świątynia powróciła na stałe do katolików. Dwadzieścia lat po wojnie 30-letniej kościół był juz po odbudowie i posiadał organy oraz Protestanci wznieśli w 1801 r. drugi kościół w Prusicach, którego ruiny rozebrano w 1971 r. W czasach nowożytnych pomimo iż tutejsza parafia parafia katolicka nie zaliczała się do bogatych starano się dokonywać niezbędnych renowacji. Wyposażenie wnętrza zachowało do chwili obecnej ślady przebudowy oraz inwestycji z XVII i XVIII w., z którego to okresu pochodzi m.in. ambona i rokokowy ołtarz oraz mauzoleum (kaplica) grobowe z XVIII w. w narożniku przykościelnego cmentarza, zwieńczone kopułą z latarnią. W XVIII w. wyposażono również wnętrze w nowe ławki. Kolejny raz kościół ucierpiał podczas wojen napoleońskich, a w szczególności w 1813 r. Świątynię odnowiono w 1930 r. Przetrwała ona II wojnę światową bez większych zniszczeń, jednakże nie obyło się bez strat. Niemcy pozbawili kościół dzwonu wywożąc go na teren Rzeszy, przetrwał on wojnę i obecnie znajduje się w jednej z niemieckich parafii. Największych zniszczeń kościół doznał w trakcie plądrowania go przez sowieckich żołnierzy. Przed II wojna światową patronka kościoła była Maria Panna, a od czasów remontu w 1970 r. jest nią św. Jadwiga. Kościół był kilkakrotnie remontowany, m.in. w 1963, 1970-1978 i po 1995 r., a od 1985 r. jest kościołem parafialnym. W kamiennym murze otaczającym teren kościoła i przykościelnego cmentarza, na prawo od bramy głównej, jest wmurowany w niego krzyż pokutny. W podziemiach kościoła zachowały się nieeksponowane epitafia i płyty nagrobne.

Komentowanie nie jest możliwe :, , więcej...

Sokołowiec. Pałac i kościół

przez , 09.mar.2014, w Zabytki

Sokołowiec (Falkenhain) to łańcuchowa wieś położona na zachód od Świerzawy u podnóża Wzgórz Sokołowskich, wzmiankowana w 1267 r. pod łacińską nazwą Valcnai. Na Grodowym Wzgórzu (386 m n.p.m.) – pierwszym wzniesieniu na zachód od wsi (na mapach turystycznych bez nazwy) istniał w średniowieczu gródek, potem zameczek rycerski, o którym dokumenty wspominają w latach 1369 i 1400, zaś legenda cofa jego powstanie do 1206 r., za założyciela uważając księcia Henryka Brodatego. Podczas najazdu husytów, prawdopodobnie w 1427 r. został zniszczony, ale wkrótce odbudowano go i stał się, jak wiele innych zamków sudeckich, siedzibą rycerza-rozbójnika Cunze de Pedril. W 1475 r. Cunza pojmano, a zamek zburzono. Dziś nie ma po nim śladów. Swą polską nazwę wieś otrzymała w listopadzie 1946 r. Potocznie dzielona jest na trzy części: Sokołowiec Dolny, Środkowy i Górny. W Sokołowcu Dolnym znajduje się zrujnowany i rozszabrowany w chwili obecnej pałac wzniesiony na przełomie XVII i XVIII w., w formie barokowego dworu, a następnie przebudowany w 2 poł. XVIII w. oraz odbudowany po pożarze w 1848 r. Składa się na niego dwukondygnacyjna budowla z trzykondygnacyjnym ryzalitem wejściowym i dwukondygnacyjnym tarasem dostawionym jako prostopadłe skrzydło boczne. W przyziemiu zachowały się sklepienia kolebkowe i krzyżowo – kolebkowe, a wyżej stropy belkowe. Pokryty jest dachem mansardowym. W pobliżu znajdują się okazałe zabudowania gospodarcze dawnego folwarku z pocz. XIX w., umiejscowione wokół dużego majdanu oraz po zachodniej stronie pałacu dawny, zapuszczony obecnie staw. Na północ od pałacu znajduje się rozległy park z końca XVIII w. wraz z pozostałościami (ruinami) rezydencji letniej dawnych właścicieli. Na wzgórzu, po drugiej stronie szutrowej drogi biegnącej w kierunku wschodnim, wśród drzew, znajdują się pozostałości po mauzoleum/grobowcu rodzinnym przedwojennych właścicieli, wysadzone po II wojnie światowej przez Rosjan. Należy zachować szczególną ostrożność w trakcie zwiedzania wnętrza pałacu gdyż obiekt grozi zawaleniem.

W centrum wsi znajduje się romański kościół p.w. św. Jadwigi, wzniesiony w 1 poł. XIII w., choć pierwsza wzmianka o nim pochodzi dopiero z 1399 r., a następnie przebudowany w XVI i XVIII w. W trakcie przebudowy podniesiono absydę, dodano przypory, dobudowano wieżę i kaplicę, wymurowano nowe sklepienia oraz przekuto pierwotny kształt okien. Odbudowano go ponownie po pożarze w 1848 r. Był wielokrotnie remontowany. Kościół jest jednonawowy z wyodrębnionym prezbiterium zamkniętym półkolistą absydą. Do prezbiterium przylega zakrystia i kaplica, a po zachodniej stronie wznosi się wieża. Wnętrze kościoła posiada bogate, głównie barokowe wyposażenie, w tym m.in. trzy polichromowane drewniane ołtarze z 1 poł. XVIII w., drewnianą polichromowaną ambonę i kamienną chrzcielnicę z drewnianą pokrywą oraz polichromowane figury i olejne obrazy z XVIII i XIX w. Do niedawna znajdowała się tutaj także gotycka drewniana figura Madonny z Dzieciątkiem z XV w., która została przewieziona i obecnie znajduje się w Muzeum Archidiecezjalnym w Legnicy. W bogatym ołtarzu głównym znajduje się obraz z rzadko przedstawianą sceną Narodzenia patronki kościoła. Jeden z barokowych obrazów w prezbiterium – bardzo zniszczona Apoteoza matki Boskiej – przypisywany jest szkole Michała Willmanna. Teren kościoła ogrodzony jest kamienno – ceglanym murem na planie koła, na którym znajduje się przykościelny cmentarz. Na ścianach kościoła jak i murze go okalającym zachowały się kamienne epitafia i renesansowe nagrobki.

Komentowanie nie jest możliwe :, , , , , , , , , , , więcej...

Kościół w Kościelcu

przez , 19.lut.2014, w Zabytki

KKW miejscowości Kościelec, położonej na południe od Legnicy znajduje się XV-wieczny gotycki, rzymskokatolicki kościół filialny Parafii w Małuszowie p.w. Najświętszego Serca Pana Jezusa, usytuowany na wzniesieniu i tym samym górujący nad okolicą. Dawniej był on ewangelickim kościołem ucieczkowym, w czasach panującego na tych terenach luteranizmu dla wyznawców spoza księstwa legnicko-brzeskiego, którzy to na swoich terenach nie posiadali swobody wyznaniowej. Fakt nieodległego przebiegu księstwa przełożył się na wygląd zewnętrzny kościoła mającego cechy budowli obronnej. Przebudowano i rozbudowano go w XVII wieku na kościół trzynawowy, z wnętrzem w którym przedzielone jest ono rzędami drewnianych słupów podtrzymujących barokowe empory.KK1Drewniane wnętrze bogato ozdobiono malowidłami religijnymi. Kolejna przebudowa miała miejsce na początku XX wieku. Znajduje się tu także tablica pamiątkowa poświęcona Alfredowi Olszewskiemu, dziedzicowi z nieodległych Warmątowic Sienkiewiczowskich. Na zewnętrznych ścianach kościoła znajdują się wmurowane liczne epitafia. Teren kościoła częściowo ogrodzony jest murem. Na jego terenie znajduje się cmentarz, w murze kilkanaście tablic nagrobnych, a od północnej strony grobowce rodzinne. Po południowej stronie znajduje się krzyż pokutny. Nieopodal kościoła, tuż przy parkingu umiejscowiony jest kamienny obelisk poświęcony ofiarom wojen XIX-wiecznych.

 

Komentowanie nie jest możliwe :, , , , , , , , , , , , , więcej...

Kościół w Studnicy

przez , 18.lut.2014, w Zabytki

KSStudnica to niewielka wieś położona około 10 km na zachód od Legnicy. Znajduje się w niej klasycystyczny kościół filialny p.w. Matki Bożej Ostrobramskiej i św. Kazimierza. Wzmiankowany był już w 1305 roku. Został spalony przez wojska napoleońskie w 1813 roku, a obecną bryłę otrzymał po odbudowaniu w 1817 roku. Do średniowiecznej oskarpowanej wieży i barokowych kaplic z 1690 roku dobudowano obszerną salę, klasycystyczną nawę z emporami. W dwóch barokowych grobowych kaplicach zachowały się kamienne sarkofagi z początku XVIII wieku i fragmenty polichromii. Teren kościoła ogradza kamienno – ceglany mur, na którym to znajdował się niegdyś cmentarz. Po wewnętrznej stronie muru zachowało się kilka tablic nagrobnych, a na południowej ścianie kościoła trzy epitafia.KS1Kościół jako dziedzictwo kulturowe jest priorytetem numer 1 „Ochrony zabytków”. Remont konstrukcji i więźby dachowej wraz z wymianą pokrycia dachowego dofinansowano ze środków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. W Studnicy znajduje się największe w kraju zgrupowanie krzyży pokutnych – 8 krzyży i 2 kapliczki pokutne. Jedna z kapliczek i 6 krzyży znajduje się w murze cmentarnym, druga kapliczka i krzyż przy drodze do Legnicy, ostatni krzyż przy drodze do Miłkowic. Ciekawym wątkiem historycznym, a mało znanym jest również tzw. „Bitwa pod Studnicą” w 1220 roku, której przyczyną był ucisk fiskalny górników pracujących przy wydobyciu złota.

Komentowanie nie jest możliwe :, , , , , , , , więcej...

Kościół romański w Świerzawie

przez , 13.lut.2014, w Zabytki

KRŚ38 luty 2014 roku. Kolejny raz wybieramy się w Góry Kaczawskie. Dojeżdżamy do niewielkiej miejscowości – Świerzawy. Mijając kolejne zakręty prowadzące do miasta, zauważamy po lewej stronie szarą bryłę kościoła. Skręcamy na parking umiejscowiony przy nim. Przez budynek bramny wchodzimy na jego teren. Pierwsze co rzuca nam się w oczy to wystające w pewnej odległości od murów kościoła wychodnie kilku „wywietrzników”. Czyżby kościół miał tak rozbudowane podziemia? Zagadka rozwiąże się już niedługo. Oglądamy teren wokół, uwagę przykuwa żelazny krucyfiks, a na ścianie kościoła nad nim, zanikające resztki fresku. Robimy zdjęcia. W pewnym momencie pojawia się jegomość z pieskiem, który przysiada na ławeczce, na wprost wejścia do kościoła.

Przygląda się nam, więc podchodzimy do niego, rozpoczynamy rozmowę. Owym jegomościem okazuje się pan Jerzy Mosoń, mieszkaniec Świerzawy, który zaczyna nam opowieść o historii tego obiektu, o dawnym cmentarzu wokół i płytach nagrobnych uratowanych przez kamieniarza ze Złotoryi (obecnie zamontowane są na południowym fragmencie muru okalającego kościół), o poniemieckiej kolekcji minerałów, która znajdowała się wewnątrz jeszcze do 1948 roku (a później zniknęła). Jak ustaliliśmy była to składnica Kuratora Uniwersytetu i Politechniki z Wrocławia zawierająca zbiory Instytutu Mineralogicznego, jedna z kilkudziesięciu składnic zorganizowanych od 1942 roku przez prof. Gunthera Grundmanna konserwatora zabytków Prowincji Dolnośląskiej.KRŚWyjaśnia nam też zagadkę tajemniczych „wywietrzników”, które okazują się kominami studzienek od wykonanego wokół kościoła drenażu podłoża. Jako że nie da się nie powielić faktów historycznych związanych z tym obiektem, na stronie serwisu miasta i gminy Świerzawa, odnajdujemy wpis o najcenniejszym i najstarszym zabytku Gminy Świerzawa, późnoromańskim kościele p.w. św. Jana Chrzciciela i św. Katarzyny Aleksandryjskiej określanym jako przykład prawie niezmienionej w swej bryle świątyni późnoromańskiej, dalej czytamy:

„Zbudowany z kamienia łamanego (z piaskowcowymi narożnikami, portalami i obrzeżami okiennymi) na miejscu swego drewnianego poprzednika (wzmiankowanego już w 1195 roku) w II ćw. XIII wieku, pierwotnie był budowlą bezwieżową, jednonawową z prezbiterium i wyodrębnionym łukiem tęczowym. Prezbiterium zabudowane jest od wschodu (kościół jest orientowany) apsydą. Do północnej ściany przylega dobudowana po połowie XIII wieku zakrystia. Wieża górująca nad świątynią została dobudowana w 1507 roku, po zniszczeniach wywołanych pożarem w XV wieku. Nieco później kościół zyskał przybudówkę na ścianie południowej. Po zniszczeniach przebudowano również w ścianie południowej dwa okna.KRŚ2Prezbiterium przykrywa sklepienie krzyżowo-żebrowe, nawę – drewniany strop podparty dwiema kolumnami z drewna jodłowego. Wymiary wnętrza kościoła: prezbiterium – 8,5 m x 8,5 m, nawa – 17,6 m x 11,5 m. W źródłach pisanych pierwszy raz o kościele informowano w 1268 roku, wspominając o proboszczu z Reinvirdi villa (pierwotna nazwa Sędziszowej). Kościół (mieszczący pierwotnie w swym wnętrzu do 1000 wiernych) służył okolicznym polskim wsiom jeszcze przed lokacją miasta Świerzawy jako kościół parafialny do 1391 roku, kiedy przeniesiono sakramenty do nowego kościoła w Świerzawie. Mający za patrona św. Jana Chrzciciela, zyskał ponadto w XIV wieku patronkę – św. Katarzynę Aleksandryjską, po zniszczonej kaplicy w Sędziszowej (przy drodze do Sokołowca).

W roku 1428 zniszczony częściowo przez Husytów, zyskał mur obronny. Po utracie znaczenia i przyjęciu funkcji kościoła filialnego świątynia stała się kościołem cmentarnym w 1713 roku, którym pozostała aż do końca II wojny światowej. W latach 1552-1654 (oraz na trzy lata: 1875-1878) kościół był użytkowany przez ewangelików, którzy pozostawili po sobie drewnianą emporę z 1562 roku oraz ambonę z 1613 roku (zniszczoną po II wojnie światowej). W XVIII wieku odprawiano w nim jedynie odpustowe i żałobne msze święte. W wiekach XIX i XX odprawiano jedynie jedną mszę świętą rocznie. Kościół wielokrotnie remontowano. W 1 połowie XIX woeku wymieniono stropy i przebudowano empory. W latach 1903-1904 dokonano konserwacji ołtarza. W latach 1923-1924 wymieniono więźbę dachową i pokrycie dachów.KRŚ4W 1929 roku odnowiono hełm wieży. Ponownie drewniany gont wymieniono w latach 60- i 70-tych XX wieku. Po wojnie kościół niszczał aż do lat 50-tych, kiedy wywieziono część wyposażenia (między innymi gotycki ołtarz z 1498 roku, obecnie w kościele św. Marcina w Poznaniu). W czasie prac konserwatorskich dokonano transferu niektórych malowideł, które eksponowane są w Muzeum Regionalnym w Jaworze, oraz w Wydziale Konserwacji i Restauracji Dzieł Sztuki Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Jeszcze w okresie przedwojennym przewieziono do konserwacji do Berlina obraz na desce Tron Łaski ucznia Mistrza z Koszatek (sprzed 1350 roku), następnie eksponowany na Wawelu, by ostatecznie trafić do Wrocławia (Muzeum Narodowe we Wrocławiu).

Na skutek odkryć naukowców z Akademii Sztuk Pięknych z Krakowa objęto świątynię w 1976 roku planem ochrony zabytków województwa jeleniogórskiego. Rozpoczęto prace konserwatorskie, trwające do 2001 roku. W roku 2003 udostępniono kościół indywidualnym turystom, a w roku 2005 wyremontowano wnętrze wieży (remont schodów i podłóg, zbudowanie dodatkowego drewnianego stropu), co umożliwiło oddanie wieży celom widokowym. Podczas porządkowania wnętrza i konserwacji mensy ołtarzowej w latach 1998-2001 znaleziono w sierpniu 1998 roku skrywane relikwie w kamiennym relikwiarzu, zawierającym fragment kości i zakrytym pieczęcią biskupa Kulumbacha z pogranicza bawarsko-frankońskiego”.KRŚ5Jak informuje tablica zamieszczona przed wejściem do budynku bramnego, kościół jest czynny w sezonie letnim od 10.00-18.00, w innych dniach i godzinach zwiedzanie po uprzednim kontakcie z administratorem obiektu: Centrum Kultury, Sportu i Turystyki w Świerzawie tel. 75-71-35-273, 75-71-35-273, 663-122-441, 663-122-441 e-mail: centrumkultury@swierzawa.pl, lub opiekunem obiektu: Stowarzyszenie SONOVE w Świerzawie tel. 607-431-332, 607-431-332, 697-778-534, 697-778-534 e-mail: stowarzyszenie-sonove@wp.pl.
Jeszcze raz pragniemy serdecznie podziękować panu Jerzemu Mosoniowi, który poprzez miłą rozmowę zdradził nam wiele ciekawych faktów z historii tego obiektu i wykonywanych tam prac. Jest to niewątpliwie jeden z ciekawszych i unikalnych obiektów architektury romańskiej w Polsce.

Komentowanie nie jest możliwe :, , , , , , , , , , , , , więcej...

Grangia cysterska w Winnicy

przez , 27.gru.2013, w Zabytki

Winnica położona jest na południowy zachód od Legnicy, nad rzeką Nysa Szalona. Grangia (folwark,spichlerz) cysterska w Winnicy to zabytek położony na Europejskim Szlaku Cystersów. Jej odcinek to zaledwie fragmentem wielkiego szlaku kulturowego. Pierwsze opactwo cysterskie na Śląsku powstało w Lubiążu w 1163 r. W roku 1177 Winnica jak i podobnie pobliska wieś Słup, zostały przekazane przez Bolesława Wysokiego (za przyzwoleniem Mieszka III Starego) zakonowi cystersów z Lubiąża. W 1202 r. książę Henryk Brodaty ufundował tu cystersom oddzielny folwark – grangię, zaś w 1217 r. przy folwarku powstała osada wiejska, która w 1316 r. została odkupiona od Bolesława III Rozrzutnego przez opata lubiąskiego Rudolfa. Podczas wojen husyckich w XV w., Winnica, podobnie jak Słup, została spalona. Odbudowana, przeżywała swój ponowny rozkwit w XVII i XVIII w. dzięki staraniom opatów Nitschego i Brzucha. Powstały nowe zabudowania dworskie, a Winnica stała się  prepozyturą klasztoru lubiąskiego.

Winnicka grangia miała w swoim składzie: dom zakonników, kuźnię, cegielnię, dwa młyny wodne, browar, gorzelnię, budynki gospodarcze, park i ogrodowy belweder. Wzrost znaczenia Winnicy spowodowało nadanie jej w 1784 r. statutu gminy. Okres wojen napoleońskich przyniósł zniszczenie i zagładę wielu wspólnot zakonnych w tym również cystersów. W wyniku zwycięskiej kampanii Napoleona, Prusy zostały pokonane i zobowiązane do wypłacenia wysokiego odszkodowania wojennego. W celu zaspokojenia żądań francuskich, władze pruskie postanowiły w roku 1810 upaństwowić mienia śląskich klasztorów. Po sekularyzacji dóbr zakonnych winnicki folwark prowadzi jeszcze przez dwa lata miejscowy proboszcz, a następnie w 1812 r., odkupił go w drodze licytacji lubiąski kancelista Carl Josef Otto. W połowie XIX wieku majątek stał się własnością Marii Luizy Pauliny Hohenzollern – Hechigen.W skład jej posiadania wchodziły wówczas min: pałac z parkiem, cześć gospodarcza, kuźnia, dwa młyny wodne, cegielnia, browar i gorzelnia. Pozostając we władaniu tej rodziny do 1945 roku. W trakcie II wojny światowej zabudowania pocysterskie uległy znacznym zniszczeniom. Do dnia dzisiejszego zachowały się zabudowania mieszkalne i gospodarcze, m.in. dom zakonników z XVIII w. (w ruinie), budynki gospodarcze, mieszkalne, kuźnia oraz ruiny ogrodowego belwederu.

Komentowanie nie jest możliwe :, , , , , więcej...

Kościół w Taczalinie

przez , 16.gru.2013, w Zabytki

KTTaczalin to niewielka wieś znajdująca się kilka kilometrów na południowy – wschód od Legnicy. W latach 1295-1305, w kronice łacińskiej spisanej za kadencji biskupa Henryka z Wierzbna – „Liber fundationis episcopatus Vratislaviensis” (Księga uposażeń biskupstwa wrocławskiego), miejscowość wymieniona jest w zlatynizowanej formie Tanzlino.KT1W Taczalinie znajduje się kościół zbudowany w 1800 roku, w stylu klasycystycznym. Dawniej ewangelicki, obecnie rzymskokatolicki p.w. Nawiedzenia NMP, został przebudowany w 1860 roku. We wnętrzu z kondygnacją empor zachował się skromny klasycystyczny wystrój. Teren kościoła ogrodzony jest kamienno-ceglanym murem. Przy kościelnym murze znajduje się kaplica, a na przykościelnym cmentarzu możemy odnaleźć pomnik poświęcony ofiarom I wojny światowej.

Komentowanie nie jest możliwe :, , , , , , , więcej...

Cmentarz żydowski w Legnicy

przez , 16.gru.2013, w Zabytki

CŻCmentarz żydowski w Legnicy przy ul.Wrocławskiej powstał w 1837 roku po przeniesieniu poprzedniego kirkutu (1826 rok) z terenu koło kościoła p.w. św.Jacka (plac Papieża Wojtyły) z uwagi na podmokłość terenu. Oficjalne otwarcie nastąpiło 30 listopada 1838 roku choć pierwsze pochówki odbywały się w tym miejscu już w 1834 roku. Na cmentarzu zostało pochowanych wielu wybitnych legniczan, między innymi twórca szkoły talmudycznej (1854 rok) rabin Moritz Landsberg. W 1877 roku powstaje na jego terenie eklektyczna bożnica z przewagą dekoracji neorenesansowych.CŻ1Okres II wojny światowej przetrwał w dobrym stanie nie ulegając większym zniszczeniom, a paradoksalnie największego zniszczenia zespołu zabytkowych rzeźb nagrobnych dokonał huragan 23 lipca 2009 roku. Najstarsze macewy pochodzą z 1835 roku. Wzdłuż głównej alei usytuowane są groby członków kahału. Cmentarz użytkowany jest do chwili obecnej.

Komentowanie nie jest możliwe :, , , , , , , więcej...

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formularza:

Nadal nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zostaw komentarz w notce, lub skontaktuj się z nami a zajmiemy się tym.

Blogroll

Kilka bardzo polecanych stron...