Jaskinia Riesending ukarała swojego odkrywcę?

przez , 27.cze.2014, w Pod ziemią

Johann WesthauserJesienią 1995 roku Stowarzyszenie Jaskiń Bad Cannstatt odkrywa w paśmie Untersberg w Alpach Bawarskich (na południu Niemiec) niedaleko miejscowości Berchtesgaden największą i najdłuższą  jaskinię pionową w Niemczech. Całkowita długość jej poznanych korytarzy to 19100 metrów i głębokość -1150 metrów. Jednym z jej odkrywców jest Johann Westhauser 52-letni pracownik Instytutu Fizyki Stosowanej w Karlsruhe, doświadczony speleolog, od 1994 roku członek Cave Rescue Badenii-Wirtembergii (jaskinie nie związane są z jego działalnością zawodową).Riesending rzut8 czerwca 2014 roku… Johann Westhauser wraz z kolegami podejmuje kolejną już eksplorację systemu jaskini Riesending. Znajdując się na głębokości około 1000 metrów nagle spada na niego lawina odłamków skalnych, które z niewyjaśnionych przyczyn oderwały się od stropu. Westhauser badał tą jaskinie już kilkadziesiąt razy by poznać jej tajemnice, co kryją i dokąd prowadzą ciągi korytarzy. Tym razem ukarała ona swojego odkrywcę. Kamienna lawina poważnie go rani, uniemożliwiając powrót. Johann doznaje na tyle poważnych obrażeń głowy i klatki piersiowej, że nie jest w stanie o własnych siłach wyjść na powierzchnię. Na szczęście towarzyszyło mu podczas eksploracji dwóch kolegów – jeden z nich zostaje przy nim, a drugi po 12-godzinnej wspinaczce dociera na powierzchnię i powiadamia służby ratunkowe.Westhauser w RiesendingRozpoczyna się, jak okaże się później, największa w historii speleologii akcja ratunkowa. Westhauser był uwięziony około 1000 metrów pod ziemią, na powierzchnię wydobyto go po 12 dniach, na noszach, całkowicie usztywnionego, ale przytomnego. Wydobycie 52-latka z tak dużej głębokości wymagało nie lada zaangażowania i pracy 728 osób! Na pomoc grotołazowi przybyło ochotników z pięciu krajów: Niemiec, Austrii, Szwajcarii, Włoch i Chorwacji. Ponad 200 z nich zaangażowanych było w akcję bezpośrednio w samej jaskini. Po ponad 274 godzinach Westhauser ujrzał światło dzienne. Ewakuacja naukowca na noszach była niezwykle trudna ze względu na strome i bardzo wąskie w niektórych miejscach korytarze. Droga na powierzchnię liczyła około 3 km, z czego połowa niemal pionowymi kominami i szereg bardzo wąskich punktów.Akcja ratunkowaPrzetransportowanie rannego mężczyzny było bardzo trudne. Trwało wiele dni. Rannego speleologa, mocno przywiązanego do noszy, częściowo niesiono, częściowo ciągnięto, a częściowo również podnoszono na założonych specjalnych konstrukcjach z lin. Wszystko bardzo powoli i przy pomocy ręcznej wyciągarki, aby uniknąć potencjalnie groźnych wstrząsów. Ostatecznie udało się go uratować. Speleolog może mówić o sporym szczęściu. Miał ze sobą zapas jedzenia, a jego urazy nie stanowiły bezpośredniego zagrożenia dla życia. Gdy dotarli do niego ratownicy, miał się całkiem nieźle. O ile zejście w dół nie stanowiło większych problemów dla ratowników, o tyle przeniesienie Westhausera na noszach w górę było nie lada wyzwaniem. Stan Westhausera nie pozwalał jednak na użycie automatycznej wyciągarki i całą pracę należało wykonać ręcznie.Wydobycie Johanna Westhausera19 czerwca 2014 roku udało się go ostatecznie wydostać. Na powierzchni czekał śmigłowiec, który przetransportował  go do szpitala. W jaskini znajduje się kilka wodospadów i 30-metrowe jezioro. Cała jaskinia jest bardzo podatna na powodzie. Temperatura przez cały rok kształtuje się pomiędzy 1,5-5°C, a wilgotność dochodzi niemal do stu procent. Na przestrzeni kilku ostatnich miesięcy to kolejny wypadek w jaskini spowodowany oderwaniem się bloków skalnych ze stropu. Ostatnie dwa w Polsce zakończyły się tragicznie – 26 kwietnia b.r. w Jaskini Wierna na Jurze zginął 30-letni grotołaz z Łodzi. 2 czerwca 2014 roku w jaskini Studnisko na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej, zginęła 16-latka przygnieciona oberwanym fragmentem skały.

:, , , , , , , , , , , , , , , , ,

Komentowanie nieaktywne.

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formularza:

Nadal nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zostaw komentarz w notce, lub skontaktuj się z nami a zajmiemy się tym.

Blogroll

Kilka bardzo polecanych stron...