Legenda o tym jak król Bolesław u biedaka był kumem…

przez , 14.cze.2014, w Legendy

BolesławChrobryWieś Opolnica niedaleko Barda Śląskiego w powiecie ząbkowickim nosiła dawniej, już po 1945 roku, miano Chrobrówki. I szkoda, że nazwa została zmieniona, bo o niej to właśnie ludność okoliczna opowiada do dziś ciekawe podanie. W bardzo dawnych czasach do wsi tej przybył jakiś dziad wędrowny. A że wieczór zapadł, zaczął chodzić od chałupy do chałupy, prosząc o nocleg. Ale jak to zwykle bywa, przed biedakiem zawarły się drzwi bogatych i nikt nie chciał go ugościć. Przyjęto go dopiero w małej, biednej chałupce pod lasem. Było tu kilkoro drobnych dzieci, a matka ich leżała właśnie po połogu, tuląc niedawno urodzone niemowlę. Ojca rodziny, ubogiego drwala, nie było w domu, bo wyruszył na wieś szukać kuma dla swojego najmłodszego. Niebawem i on wrócił do domu, zniechęcony bezowocnymi poszukiwaniami, bo biedakowi nikt nie chciał wyświadczyć zaszczytu trzymania jego dziecka do chrztu.

- Cóż, musicie gdzieś spać – rzekł do dziada – zostańcie, znajdzie się i dla was miejsce w naszym ubóstwie. A może wy zgodzicie się za kuma mnie biedakowi, któremu już wszyscy odmówili?Ochotnie wam oddam tę przysługę – odparł wędrowiec. Jakoż nazajutrz odprawiono skromne chrzciny i nieznany dziad został kumem biednego drwala, po czym ugoszczony czym chata bogata, udał się w dalszą drogę. Nie minęło parę dni, gdy do wsi zawitał wspaniały orszak zbrojnych, na których czele, na dzielnym koniu jechał okazały mąż o pięknym, poważnym obliczu. Był to sam król Bolesław Chrobry. Najznaczniejsi we wsi kmiecie tłocząc się biegali go powitać, ale on minął ich obojętnie i pojechał wprost na skraj wsi do chałupy biednego drwala i tam z konia zeskoczył. Z niskim pokłonem wyszedł na powitanie władcy biedak.

Ale jakież było jego zdziwienie, gdy we wspaniale ubranym królu rozpoznał owego dziada wędrownego, swojego kuma. W istocie był to dobry monarcha, który w dziadowskim przebraniu chodził czasami po wsiach, aby dowiedzieć się, jak żyją jego poddani, jakie są ich troski i radości, a zwłaszcza jak żyją biedacy, których głosy tak rzadko docierały do stóp jego tronu przez usta bogatych i możnych. Radość i wesele zapanowały odtąd w chacie drwala. Skończyła się jego bieda. Królewski kum, poznawszy jego dobroć i uczynność, nadał mu sporo ziemi i rozkazał wybudować dla niego dostatnią zagrodę. Miejsce, gdzie stały te zabudowania, do dziś jeszcze pokazują ludzie we wsi. Całą wieś na pamiątkę tego zdarzenia nazwano na cześć dobrego króla Chrobrówką.

:, , , , , , , , , , ,

Komentowanie nieaktywne.

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formularza:

Nadal nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zostaw komentarz w notce, lub skontaktuj się z nami a zajmiemy się tym.

Blogroll

Kilka bardzo polecanych stron...