Legenda o Zakątku Mordu…

przez , 21.gru.2013, w Legendy

Między przysiółkiem Biedrzychowic, nazywanym Nową Świdnicą, a Olszyną znajduje się niewielki, ponury leśny wąwóz, nazywany Zakątkiem Mordu. Prowadzi przezeń ścieżka, łącząca obie te miejscowości. Gdy w latach 20-tych XV w. zdobyły i spustoszyły Lubań, jeden z ich oddziałów dotarł także do Olszyny i spalił tą miejscowość. W tym czasie mnisi z klasztoru, który stał wtedy na miejscu późniejszych dóbr rycerskich, uciekli i skryli się w leżącym nieco na uboczu leśnym wąwozie. szybko jednak odnaleźli ich żądni krwi i łupów żołnierze wojsk husyckich i bestialsko zamordowali. Jednym z zamordowanych, który zginął śmiercią męczeńską, był opat Arnold Treu. Zanim jednak wyzionął ducha, ostatkiem sił skierował do swych oprawców te słowa przekleństwa :

- Każdego, kto jest nieczystego serca i myśli, jeśli podąża on drogą, którą wy poszliście, wkrótce spotka karząca ręka Boga, a przy tym straci swój cień. A wy, rabusie, będziecie pierwszymi!

Rzeczywiście, kiedy ociekający krwią husyccy mordercy odchodzili z miejsca zbrodni, zauważyli ku swemu przerażeniu, że ich ciała, mimo jasnej poświaty księżyca, nie rzucały żadnego cienia… Tym samym wypełniły się słowa opata. Uzbrojeni mieszkańcy wsi natychmiast zebrali się ponownie i przepełnieni goryczą, duchem zemsty, natarli na wycofujących się morderców i wyrżnęli ich w pień. Niektórzy opowiadają, że również dziś zdarza się, iż wędrowcy, którzy obierają drogę przez zakątek mordu przy świetle księżyca lub słońca i znają tą opowieść, z trwogą oglądają się za siebie, aby sprawdzić,czy towarzyszy im cień.

:,

Komentowanie nieaktywne.

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formularza:

Nadal nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zostaw komentarz w notce, lub skontaktuj się z nami a zajmiemy się tym.

Blogroll

Kilka bardzo polecanych stron...