Legenda o Białej Damie w Kamieńcu…

przez , 19.gru.2013, w Legendy

Duch SydoniiGdy w XIV wieku po Śląsku podróżowała księżniczka Berendyna, trasa jej wojaży wiodła przez Kamieniec Ząbkowicki. Przyjechała tu wieczorem, więc nie chciała budzić braci klasztornych szykujących się już do snu w cysterskim klasztorze. Giermkowie rozbili obozowisko na pobliskim wzgórzu, w pobliżu klasztoru. Gdy wczesnym rankiem księżniczka wstała, ujrzała przepiękną krainę i pomyślała : „Tak tu pięknie, że na tej skale mógłby stanąć zamek. Chyba każę go zbudować”. Kiedy tylko pomyślała, usłyszała za sobą cichy, łagodny głos:

- Nie rób tego. Jeśli powstanie tu zamek, będą tylko waśnie i boje…

Księżniczka obejrzała się i nagle zauważyła we mgle, na zroszonej trawie, piękną kobietę w białych szatach, powoli rozpływającą się w tej mgle. Gdy później opowiedziała o tym zjawisku braciszkom klasztornym, opat wyjaśnił, że był to duch Herty, narzeczonej czeskiego księcia Bożywoja, która przypadkowo zginęła podczas jednej z potyczek. A książę, który bardzo ją miłował, pochował Hertę, na tym właśnie wzgórzu. Podobnie było, gdy książę ziębicki, który także obozował w tym miejscu, również zapragnął zbudować tu zamek. On także usłyszał cichy głos:

- Nie rób tego, bo będą właśnie i poleje się wiele krwi niewinnej…

Książę także odstąpił od pomysłu i zamek nie stanął w tym miejscu.

:, , , , , , , , ,

Komentowanie nieaktywne.

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formularza:

Nadal nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zostaw komentarz w notce, lub skontaktuj się z nami a zajmiemy się tym.

Blogroll

Kilka bardzo polecanych stron...